Celtic–Roma: oceny pomeczowe. Ferguson „Ecce bomber”, Soulé „I stała się światłość”

Spotkanie w Glasgow przyniosło Romie nie tylko komplet punktów, lecz także świeży powiew optymizmu. Drużyna Gasperiniego zagrała pewnie, konsekwentnie i z wyczuwalną lekkością. Kluczowe role odegrali Soulé oraz Ferguson, nadając starciu jednostronny przebieg.

fot. © asroma.com

Roma potrzebowała powrotu do zwycięstw i w końcu go osiągnęła. Poziom rywala nie miał dziś większego znaczenia, ponieważ trzy punkty, to trzy punkty. Co istotne, giallorossi nie tylko wygrali, ale także czerpali przyjemność z gry. Celtic pozostawił ogromne przestrzenie, z których Ferguson i reszta zespołu korzystali bez skrupułów. Odważne decyzje Gasperiniego poszerzyły rotację, a przede wszystkim przyniosły efekty – zwłaszcza w przypadku środkowego napastnika: Evan zdobył dwa gole, pracował dla drużyny i pokazał jedynie fragment swojego potencjału. Soulé rozświetlał grę Romy, mając udział przy wszystkich trzech bramkach.

SVILAR 6 – Przy rzucie karnym mógł jedynie dmuchnąć, resztę meczu spędził głównie na delektowaniu się atmosferą.

MANCINI 7,5 – Swoimi ofensywnymi wyjściami nadawał ton drużynie, podnosząc linię pressingu. To on „odblokował” mecz, choć formalnie zapisano bramkę samobójczą.

NDICKA 6,5 – I on nabrał odwagi: grał wyżej niż zwykle i niemal zaliczył asystę przy akcji Pisilliego.

HERMOSO 7 – Pierwsza połowa w pełni bezbłędna. Po przerwie Celtic naciskał mocniej, ale Hiszpan nadal trzymał wysoki poziom.
OD 80’ ZIÓŁKOWSKI bez oceny.

CELIK 7 – A więc to nie był jednorazowy przebłysk. Występ wyraźnie lepszy niż ostatnio, a jego asysta była prawdziwą ozdobą meczu. Dużo energii i idealne wyczucie momentu.

EL AYNAOUI 7 – Pracuje z uwagą na całej szerokości boiska, daje drużynie intensywność, dynamikę i ważne defensywne czytanie gry. Wracaj jak najszybciej.

PISILLI 6,5 – Bardzo solidnie. Wykorzystał swoją szansę, pokazując kompletny repertuar. To dobry znak przed tygodniami, gdy El Aynaoui będzie niedostępny.
OD 85’ ANGELIÑO bez oceny, witamy z powrotem.

RENSCH 6,5 – Odmrożony przez Gasperiniego, pokazuje, że potrafi odnaleźć się w tej układance, nawet „po wesleyowsku”. Regularnie schodzi do linii końcowej i sam wchodzi między linie. Ocena pozytywna.

SOULÉ 7,5 – I stała się światłość. Argentyńczyk prowadził grę z nieustanną jakością: najpierw dośrodkowanie z rogu, potem podanie otwierające drogę Fergusonowi, a na koniec asysta na 0:3. Wszechstronny, kreatywny i niezbędny.
OD 68’ BAILEY 6,5 – W końcu wejście z konkretami: gol anulowany, sytuacja bramkowa i wiele dynamicznych wyjść.

EL SHAARAWY 6 – Celtic zostawiał mu hektary przestrzeni, lecz Włoch nie przekuwał ich na realne zagrożenie. Braki zdecydowania były widoczne także przy anulowanym trafieniu gospodarzy.
OD 68’ PELLEGRINI 6 – Najpierw szukał gry wysoko, później, po cofnięciu do środka pola, pokazał dawne atuty kilkoma ciekawymi podaniami. Powrót do starych nawyków?

FERGUSON 7,5 – Ecce bomber. Irlandczyk wreszcie odblokowany: ogrom pracy, a do tego dwa gole jak od rasowego napastnika, zwłaszcza drugi. Czy Gasperini nacisnął właściwe przyciski? Na razie wygląda to na obiecujący punkt zwrotny.
OD 68’ DYBALA 6 – Celtic wręcz zapraszał go do uruchamiania Baileya, a on chętnie odpowiadał. Ruchliwy i przytomny.

GASPERINI 7 – Wyciąga z kapelusza nazwiska dawno niewidziane i trafia w punkt: mecz rozstrzygnięty w pierwszej połowie. Możliwe, że znalazł również sposób na pełne wykorzystanie Fergusona, podsycając jego ambicję i dostarczając mu czyste piłki w szesnastkę. Podróż w poszukiwaniu szczęścia trwa, lecz tego wieczoru powodów do uśmiechu było naprawdę wiele. Dajcie miejsce przy stole.

Oceny według portalu: LaRoma24.it

Komentarze

Komentarze są wyłączone dla archiwalnych wpisów.