Çelik błyszczy, Cristante w cieniu, trudna noc Fergusona

Piłkarze Romy przeżyli skrajnie różne emocje w eliminacjach MŚ 2026. Zeki Çelik rozegrał pełne 90 minut i zdobył bramkę w efektownym zwycięstwie Turcji, podczas gdy reprezentanci Włoch zaliczyli znacznie spokojniejszy występ z ograniczoną rolą na boisku. Zupełnie inaczej wieczór zapamięta Evan Ferguson, który miał trudności z zaznaczeniem swojej obecności.

fot. © asroma.com

Turecki obrońca zyskał pełne zaufanie selekcjonera, spędzając cały mecz na murawie stadionu w Sofii. Jego bramka głową po stałym fragmencie gry przypieczętowała pogrom Bułgarii, a Turcja umocniła się w czołówce grupy, goniąc prowadzącą Hiszpanię. Jak podkreślano w strefie mieszanej, sztab szkoleniowy był szczególnie zadowolony z aktywności Çelika w polu karnym oraz jego konsekwencji w grze defensywnej.

Zgoła odmienny scenariusz rozegrał się w Tallinnie, gdzie reprezentacja Włoch poradziła sobie z Estonią bez większych komplikacji. Zawodnicy Romy odegrali jednak w tej historii role drugoplanowe. Bryan Cristante wszedł na boisko dopiero w ostatnim kwadransie, a Gianluca Mancini spędził całe spotkanie na ławce rezerwowych. Włoscy kibice cieszyli się z bramek Keana, Reteguiego i Esposito, a kadra utrzymała pozycję wicelidera grupy.

Wieczór bez fajerwerków zanotował natomiast Evan Ferguson. Napastnik, który niedawno wrócił do gry po urazie, znalazł się w wyjściowej jedenastce Irlandii w wyjazdowym meczu z Portugalią. Rywale szybko odcięli go od piłki, a statystyki dotknięć futbolówki mówiły same za siebie. Selekcjoner miał nadzieję na przełamanie, ale ostatecznie musiał zdjąć swojego snajpera jeszcze przed końcem, widząc bezradność całej ofensywy. Portugalczycy dopisali kolejne trzy punkty, a Irlandia wciąż tkwi na dnie tabeli.

Dla piłkarzy Romy to jedynie epizody w dłuższej kampanii reprezentacyjnej, ale ich wpływ może być znaczący. Çelik udowadnia, że może być ważnym ogniwem zarówno w klubie, jak i w kadrze narodowej. Cristante i Mancini będą liczyć na więcej minut w kolejnych spotkaniach Włochów. Ferguson natomiast stanie przed poważnym testem charakteru — albo odbije się od dna, albo na dłużej utknie w cieniu.

Komentarze

Komentarze są wyłączone dla archiwalnych wpisów.

  • Canis
    12 października 2025, 12:59

    Fajny ten Ferguson. Taki niezadobry.