Cel: gotowość przed 2032 r.

Po złożeniu dokumentacji techniczno-ekonomicznej klub rozpoczął robocze spotkania z instytucjami, które mają zdecydować, czy Pietralata stanie się jedną z aren mistrzostw Europy.

fot. © asroma.com

W ostatnich tygodniach po cichu, ale bardzo konkretnie, Roma wykonuje kolejne kroki w sprawie nowego stadionu. W ostatnich dniach przedstawiciele klubu spotkali się z Massimem Sessą, inżynierem wyznaczonym przez rząd do koordynacji projektów infrastrukturalnych w perspektywie Euro 2032, które Włochy zorganizują wspólnie z Turcją. Choć jego nominacja formalnie nie jest jeszcze zatwierdzona, Sessa już działa operacyjnie, chcąc przyspieszyć procesy tam, gdzie to możliwe. W spotkaniu uczestniczyli m.in. reprezentanci Regionu Lacjum, miasta Rzym, Ministerstwa Infrastruktury i Transportu oraz włoskiej federacji piłkarskiej, a Romę reprezentowały osoby bezpośrednio odpowiedzialne za projekt stadionowy. Rozmowy dotyczyły stanu prac po złożeniu 23 grudnia projektu wykonalności techniczno-ekonomicznej oraz ustalenia kalendarza kolejnych decyzji administracyjnych. Z wszystkich stron płynął umiarkowany optymizm, ale też świadomość presji czasu: do 31 lipca federacja musi wskazać pięć stadionów z kompletnym procesem administracyjnym, a do 1 października pełna dokumentacja trafi do UEFA.

Równolegle płyną sygnały polityczne, które w Trigorii są odbierane jako bardzo istotne. Minister sportu i młodzieży Andrea Abodi otwarcie przyznał, że projekt stadionu Romy znajduje się w „fazie bardzo zaawansowanej” i podkreślił dobrą współpracę z rzymskim ratuszem. W najbliższych dniach propozycja powołania komisarza ds. stadionów ma trafić na forum Konferencji Państwo–Regiony, co może znacząco uprościć procedury, wzorem rozwiązań zastosowanych przy inwestycjach jubileuszowych. To właśnie sprawność administracyjna, a nie kwestie projektowe czy finansowe, pozostaje dziś największym wyzwaniem dla klubu z Wiecznego Miasta.

Stadion jako projekt miejski i inwestycja prywatna

Przypomnijmy: nowy stadion Romy w Pietralacie ma być czymś znacznie więcej niż tylko obiektem piłkarskim. Projekt obejmuje obszar około 250 tys. m² i zakłada powstanie trzech głównych stref: Centralnego Parku z przestrzeniami publicznymi i zielenią, Parku Publicznego wokół stadionu oraz samego obiektu sportowego. Arena ma pomieścić 60 605 widzów, z czego aż 22 769 miejsc przewidziano na trybunie Curva Sud, zaprojektowanej jako jednolity, czteropoziomowy blok, wyraźnie dominujący architektonicznie nad resztą stadionu. Charakterystycznym elementem będzie asymetryczna bryła, rosnąca ku południu, z widocznym nachyleniem elewacji oraz rozbudowanym „podium”, które połączy funkcje logistyczne, komercyjne i bezpieczeństwa, organizując strefy dostępu i ruchu kibiców.

Inwestycja finansowana jest w całości ze środków prywatnych. Całkowity koszt budowy, wraz z VAT, szacowany jest na około 1,38 mld euro, z czego ponad 33 mln pochłonęła już faza przygotowawcza. Struktura finansowania zakłada kredyt bankowy w wysokości 600 mln euro, osobną linię na pokrycie podatku VAT oraz dokapitalizowanie spółki projektowej przez właścicieli klubu. Szacowany wpływ gospodarczy inwestycji to ponad 3,3 mld euro, obejmujący zarówno bezpośrednie wydatki budowlane, jak i efekty pośrednie: wzrost wartości nieruchomości, wpływy podatkowe oraz impuls dla lokalnej infrastruktury.

Harmonogram i archeologia: dwa fundamentalne wyzwania

Jednym z najczęściej podnoszonych tematów pozostaje kwestia archeologii. Na terenie inwestycji zidentyfikowano dotąd jedynie znane wcześniej relikty, w tym dużą cysternę z II wieku n.e., badaną już w latach 90. Projekt zakłada ścisłą współpracę z konserwatorem zabytków i możliwość zachowania odkryć in situ, bez blokowania realizacji inwestycji. To element, który ma odebrać argumenty przeciwnikom projektu, wskazującym na ryzyko wstrzymania budowy.

Jeśli chodzi o terminy, Roma zakłada po zakończeniu pełnej ścieżki administracyjnej około 49 miesięcy prac: pierwszy rok poświęcony procedurom, kolejne 37 miesięcy na samą budowę. Realistyczny scenariusz mówi o rozpoczęciu robót pod koniec 2027 roku i zakończeniu ich w 2030, z inauguracją stadionu w 2031 roku. To harmonogram skrojony dokładnie pod Euro 2032 i zarazem test wiarygodności całego projektu. Dla Romy stawka jest ogromna: własny stadion jako fundament sportowej i finansowej niezależności na dekady.

Komentarze

Komentarze są wyłączone dla archiwalnych wpisów.

  • Kreatos
    28 stycznia 2026, 20:03

    Ja pierdole, nie dożyje tego stadionu

    • Kattolik
      28 stycznia 2026, 20:19

      W piekle też będą transmitować otwarcie,nic nie stracisz xD

    • Kreatos
      28 stycznia 2026, 20:38

      Uff 😂

    • riss
      28 stycznia 2026, 21:17

      Obawiam się że więcej z nas będzie w tym piekle oglądać otwarcie stadionu.

    • Omen
      28 stycznia 2026, 23:03

      Najważniejsze że towarzystwo zacne :)

  • Romulus
    28 stycznia 2026, 22:14

    Już dawno nie wierzyłem w otwarcie stadionu w 2027 na stulecie klubu, ale 2031 to spore przesunięcie :P

    No cóż, ważne że mimo wszystko posuwa się to do przodu i nabiera konkretów

  • Canis
    29 stycznia 2026, 12:13

    Osiemdziesiąte czwarte przesunięcie terminu otwarcia stadionu. A drugie tyle obsów, pewnie przed nami. Ja już się dawno nie martwię że zobaczę ten stadion jak świnia niebo. Ciekawe czy moje wnuki tego doczekają?

  • jasiekasr
    29 stycznia 2026, 17:27

    Nie rozumiem dlaczego stadion będzie tylko na te 60 tys? To kwestia czasu ze na 80 tys byśmy budowali rok dłużej czy o co chodzi? Spokojnie te 75 tys powinno być zwlaszcza ze na nowy stadion zawsze jest BUM.