AS Roma powraca do grona największych płatników w Serie A. Budżet płacowy klubu wzrósł o ponad 20 procent, zbliżając się do 70 milionów euro netto, co plasuje zespół na czwartym miejscu w lidze. Taki wzrost wydatków budzi jednak obawy o stabilność finansową oraz przyszłe manewry transferowe.
W Serie A Roma zajmuje czwarte miejsce w zestawieniu drużyn, które wydają najwięcej na pensje zawodników. W sezonie 2025/2026 wydatki klubu wzrosły aż o 22,3% w porównaniu z poprzednimi rozgrywkami, co podniosło całkowity koszt wynagrodzeń do niemal 70 milionów euro netto, czyli 107,5 miliona euro brutto.
Jak informuje Corriere della Sera, to około 20 milionów więcej niż rok temu, co oznacza powrót do poziomu z sezonu 2023/2024. Po ubiegłorocznych oszczędnościach budżet płacowy znów wzrósł, przekraczając wyznaczony limit. Taka sytuacja rodzi poważny problem, ponieważ koszty utrzymania kadry są tak wysokie, że klub ryzykuje, iż nie zdoła ich pokryć.
Claudio Ranieri już wcześniej ostrzegał: „Nie można przekraczać pułapu płacowego w Trigorii, bo konsekwencje odbiją się na przyszłorocznym oknie transferowym, a być może także na zimowym”. Mimo to Roma podjęła ryzyko i sprowadziła do stolicy ośmiu nowych piłkarzy, a Massara starał się zbudować drużynę zdolną do walki o najwyższe cele, którą mógłby powierzyć Gasperiniemu.
Roma zajmuje czwarte miejsce w Serie A w rankingu klubów o najwyższych kosztach płacowych. Pierwsze trzy pozycje zajmują: Inter – 141,5 miliona euro, Juventus – 123 miliony oraz Napoli – 110,1 miliona.
Najlepiej opłacanym zawodnikiem w zespole jest Argentyńczyk Paulo Dybala, który inkasuje 6,5 miliona euro rocznie. Za nim plasuje się Evan N’Dicka z pensją na poziomie 4 milionów. Kolejną grupę tworzą Mario Hermoso, Lorenzo Pellegrini, Mile Svilar, Leon Bailey oraz Artem Dowbyk – każdy z kontraktem wartym 3,5 miliona.
Jednak – jak zauważa Corriere della Sera – klub będzie mógł zaoszczędzić około 30 milionów już przyszłego lata, gdy wygasną kontrakty takich graczy jak El Shaarawy, Celik czy Pellegrini. Dodatkowo ewentualny brak wykupu zawodników wypożyczonych, takich jak Tsimikas i Bailey, mógłby zwiększyć cięcia nawet do 40 milionów, uwalniając Romę od najbardziej obciążających umów.
Komentarze
I jeszcze Sancho chcieli, który zarabia aktualnie dużo więcej niż Dybala.
W tabeli najwyższych plac w Serie A stabilnie jesteśmy w top :)
Kluczem w tym artyklule jest wlasnie wygasajacy kontrakt pellego. Jezeli tez ktorys z zawodnikow wypozyczonych sie sprawdzi to znajdzie sie dla niego i pensja. Jezeli chcemy byc w LM to top 4 w placach jest raczej normalnym zjawiskiem
Ciekawe co z Dybala. Czy przedłużając kontrakt zejdzie z zarobków, czy się szybko połamie i nie przedłużą
Dybali też się kończy kontrakt jak dobrze pamiętam …