Bryan Zaragoza na celowniku Romy

Na ostatniej prostej zimowego mercato Roma stara się wykonać ruch po skrzydłowego, którego od tygodni domagał się Gian Piero Gasperini.

fot. © uefa.com

Giallorossi wchodzą w decydujące dni i godziny rynku transferowego z jasno wyznaczonym celem. Po sondowaniu kilku profili, w tym Sulemany i Nkunku, w Trigorii zapadła decyzja o przyspieszeniu działań w sprawie Bryana Zaragozy. Skrzydłowy z rocznika 2001, formalnie należący do Bayernu Monachium, a obecnie występujący na wypożyczeniu w Celcie Vigo, stał się priorytetem na brakującą pozycję lewego skrzydła w ataku.

Roma złożyła już oficjalną propozycję do klubu z Monachium, opartą na formule wypożyczenia z prawem wykupu, jedynej realnej w obecnych ramach finansowych i regulacyjnych. W przypadku zielonego światła ze strony Bayernu, klub z Rzymu będzie musiał dodatkowo uzgodnić z Celtą rekompensatę za przedterminowe zakończenie aktualnego wypożyczenia zawodnika.

Sygnały płynące z Hiszpanii tylko podgrzewają atmosferę. Zaragoza nie znalazł się w kadrze Celty na ligowy mecz z Getafe, co w realiach końcówki mercato jest odczytywane jako bardzo wyraźny znak zbliżającego się rozstania. W Vigo decyzja ta nie została oficjalnie uzasadniona względami sportowymi, co dodatkowo wzmacnia przekaz, że sprawa jest w toku. Dla Romy byłby to ostatni element ofensywnej układanki po zimowych wzmocnieniach, a dla Gasperiniego zawodnik o profilu dynamicznego skrzydłowego, zdolnego do gry jeden na jednego i atakowania przestrzeni, którego w obecnej kadrze wciąż brakowało. Teraz piłka jest po stronie Bayernu, a zegar nieubłaganie odlicza ostatnie godziny mercato.

Kim jest Bryan Zaragoza?

Bryan urodził się w Maladze 9 września 2001 roku i dorastał, grając w piłkę na ulicy swojej dzielnicy. W wieku 18 lat trafił do akademii Granady, oddalonej o 130 kilometrów od rodzinnego miasta, gdzie pozostał aż do transferu do Bayernu w 2024 roku za 13 milionów euro, bo niemiecki klub widział w nim czysty talent. Przygoda w Niemczech nie potoczyła się jednak zgodnie z planem i po zaledwie siedmiu występach bez gola Zaragoza wrócił do Hiszpanii: najpierw na wypożyczenie do Osasuny (1 gol i 6 asyst w 22 meczach), a w tym sezonie do Celty Vigo (2 gole i 4 asysty w 26 spotkaniach). 18 listopada 2024 roku, po dublecie przeciwko Barcelonie, zadebiutował w reprezentacji Hiszpanii, strzelając gola z rzutu karnego; do tej pory zanotował trzy występy. „Gram dla dryblingu, nie po to, by gonić piłkę. Tak jest od dziecka. Mój styl to gra twarzą w twarz i piłka przy nodze” – mówił Zaragoza. Brakuje goli, ale jego sztuką pozostaje drybling: także w tym sezonie jest wśród najlepszych w lidze pod względem udanych dryblingów, wykreowanych sytuacji i kluczowych podań. Roma pilnie potrzebuje nieprzewidywalności i fantazji na skrzydle, a Bryan pod wodzą Gasperiniego może wreszcie odnaleźć swoje miejsce.

Komentarze

  • hako
    31 stycznia 2026, 14:15

    Dobry piłkarz. Oby się udało

  • Kelsen
    31 stycznia 2026, 15:01

    Myślałem, że jeden Brajanek w Romie wystarczy, ale skoro tak się sprawy mają. Niech przyjdzie. Zawsze Gasp będzie miał większe pole manewru. El Sha niestety już nie gwarantuje ani liczb, ani odpowiedniej jakości.

  • Omen
    31 stycznia 2026, 15:24

    Coraz lepsze te nazwiska… No cóż – jeden z tych efekciarsko grających łebków co to jak już im coś wyjdzie, to pewnie podbija lokalne socjal media. Serie A zweryfikuje te jego popisy. Oby pozytywnie. Choć ja nie jestem przekonany. Gość o wzrośnie Insigne, a do tego zamiast atletycznej sylwetki dość szczupły. Będzie popychany i wywracany mocniej niż wyzywany tu Baldanzi. No chyba że zdąży uciec :P Bo tak, jest dość szybki. Jego jedyna nadzieja – wiać z piłką przed obrońcami i nie dać się dotknąć :) Ale kto wie – może to zadziała? Powtórka z Papu Gomeza byłaby miłą niespodzianką. Nic nie ryzykujemy, skoro to transfer z opcją a nie obowiązkiem wykupu, więc spoko.

  • Canis
    31 stycznia 2026, 17:27

    Nie wiem, za dobrze nie znam. Liczb w Celcie nie ma, więc ten transfer jaj nie urywa. Kupowanie dla samego kupowania sensu nie ma, dlatego należy wierzyć w to, że nasi widzą w nim coś, czego ja nie widzę. Sport dzisiaj jest bardzo fizyczny, piłka we Włoszech to zapasy w połączeniu z MMA i sumo. Warunki ten Bryan to ma ale do uprawiania szachów, warzyw w przydomowym ogródku i puszczania latawców. Nie uprzedzam się do niego ale jakoś tak sceptycznie do tego transferu podchodzę, bo sam transfer jest ponoć prawie pewny.

  • abruzzi
    31 stycznia 2026, 19:18

    Transfery last minute zawsze tak wyglądają. Jak się nie ma już funduszy by zapewnić przymus wykupu za opcję A, B czy C, którą się ma na liście i którą che się pozyskać, to pozostają zawodnicy bez przymusu kupna czy darmowe transfery jak Gourna-Douath, Victor Nelsson, oldboy Hummels czy Zaragoza, kapcie proponowani przez swoich agentów 185 klubom, w nadziei, że któryś się nabierze. W ostatnich dniach mercato, jak się nie ma poważnego celu i poważnych pieniędzy, bierze się to, co inni proponują, a nie to, co się chce. Dlatego ściągamy chłopa, z którym z powodzeniem by mógł rywalizować na liczby i przydatność Baldanzi, gdyby dostawał tyle szans co on. Tyle tylko, że chłop jest prawonożny, stąd taka "zamiana" Balda out, Hiszpan in, bo lewonożnych mamy nadto.

    • PunioLP
      31 stycznia 2026, 19:41

      Douath byl perspektywiczny choć okazal się przeciętny i spóźniony o pół tempa za gra na tym poziomie.
      Reszta za0chaj dziury ktorzy skończyli tak jak myśleliśmy.
      Tem chłopaczek ma to coś według filmików. Niektóre akcje robił, ze kopara opada ale w seniorach juz chyba tak nie idzie. To wprawdzie last minute ale ten akurat może się okazać przydatny

  • Totnik
    31 stycznia 2026, 19:52

    Jak ma taki dobry drybling ale nic to nie daje w Hiszpanii to we Włosach będzie mistrzem kopania się w czoło :)

  • porezowy
    1 lutego 2026, 07:53

    Nie znam człowieka, ale na jutubach wygląda obiecująco…
    Przydałby się taki szybki Kivanescu na tej pozycji niż ustawiać tam na siłę Dybalą/Soule, bo to nie jest ich pozycja i widać, że się męczą i nie są produktywni grając po lewej.
    Dawaj Brajan do Nas!

  • Wolf
    1 lutego 2026, 16:39

    Ten na zdjęciu to Oihan Sancet, a nie Zaragoza. A co do samego gracza – gość ma potencjał i zadatki na bdb piłkarza, tylko brak tu twardej ręki, która go poprowadzi. W Bayernie mu nie poszło, bo chłop nie umiał, nie chciał i nie nauczył się gadać po niemiecku, czyli komunikacja i typowe dla Hiszpanów lenistwo.

    • hako
      1 lutego 2026, 19:40

      Cholera, podobni są xD