Bailey zaprezentowany i… kontuzjowany. Pech na pierwszym treningu

Jamajczyk może wypaść z gry na 3 tygodnie.

fot. © asroma.com

Jamajski skrzydłowy dopiero co został ogłoszony piłkarzem Romy, a już musiał przerwać zajęcia z powodu urazu mięśniowego. Badania zaplanowano na jutro; zawodnik może pauzować około trzech tygodni.

Leon Bailey zatrzymał się podczas pierwszego treningu w Trigorii – jak podaje „Il Messaggero”, po pracy z zespołem na koniec sesji poczuł dyskomfort mięśniowy i natychmiast zszedł z boiska. Wstępne rokowania przewidują około trzy tygodnie przerwy, co oznacza, że skrzydłowy na pewno opuści sobotni mecz z Bolonią oraz pucharowe starcie z Pisą, a do gry wróci dopiero po przerwie reprezentacyjnej. To lodowaty prysznic dla Gian Piero Gasperiniego, który dziś po raz pierwszy przywitał Baileya jako swojego zawodnika – oficjalne potwierdzenie transferu (płatne wypożyczenie z opcją wykupu) pojawiło się rano, dzień po przylocie piłkarza do Ciampino. Miniony sezon w Aston Villi Jamajczyk kończył z problemami zdrowotnymi – opuścił łącznie 12 spotkań z powodu urazów. Dzisiejszą noc spędzi w centrum klubowym w Trigorii, czekając na szczegółowe badania i… nowe mieszkanie w stolicy.

Komentarze

Komentarze są wyłączone dla archiwalnych wpisów.

  • Omen
    20 sierpnia 2025, 20:23

    Mam flashbacki z Wijnalduma. Na szczęście kontuzja nie aż tak poważna. Dużo zdrowia dla naszego nowego nabytku :)

    • samber
      20 sierpnia 2025, 23:12

      Mi się Doumbia przypomniał i jego lumbago :)

    • Omen
      21 sierpnia 2025, 00:15

      :D

  • LaMagica
    20 sierpnia 2025, 20:26

    U nas wszystko po staremu 😃

  • Wolf
    20 sierpnia 2025, 20:44

    Zastało się wszystko od siedzenia tyłkiem na ławie i teraz będzie wychodzić.

  • riss
    20 sierpnia 2025, 21:34

    Dobrze że tylko 3 mln kosztowało wypożyczenie

    • Canis
      21 sierpnia 2025, 10:59

      Wydaliśmy "tylko" 3 miliony, żeby móc leczyć jakiegoś jamajskiego chłopa w Rzymie. Złoty interes 😄

  • samber
    20 sierpnia 2025, 23:11

    Pierd* można dostać! Oczywiście bywa, ale nasze doświadczenia powodują naprawdę złe emocje przy takich informacjach.

  • MMACieciu
    21 sierpnia 2025, 00:41

    Kto to powiedział że: trzeba być wariatem aby robiąc te same rzeczy liczyć na inne efekty? Ludzie przecież my jesteśmy tacy sami od lat! Widmo jakiegoś tworu zwanego FFP co sezon grozi nam bardziej niż ojciec z pasem pastwiący się nad dzieckiem. Transfery na łapucapu. Ba transfery… Po prostu bierzemy po zawyżonych cenach odpady których nikt nie chce. Dlaczego?bo jesteśmy AS Frajers. Jak ktokolwiek słyszy AS Roma to cena idzie 2-3 razy w górę bo powiedzonka: golić frajerów, na biednego nie trafiło pasują do nas jak ulał. Jakiś Ziółkowski z Legii warty max 3 mln€, dla nas jest sprzedawany za 9. I spoko, wszystkim pasuje. Mi też; nie moje pieniądze. Ilu już zbawców było? Mou, DDR, Sir Claudio, teraz Gepetto. Ilu jeszcze będzie? Moja głowa jest za mała żeby to wszystko pojąć tym bardziej to wszystko wytłumaczyć.

  • Totnik
    21 sierpnia 2025, 06:47

    Kolejny złoty strzał ?? 😀

  • Junkhead
    21 sierpnia 2025, 09:31

    A ktoś pisał ostatnio, że po co jeszcze Sancho jak mamy Baileya. No właśnie po to. :) Z naszym pechem do kontuzji piłkarzy nigdy za wiele.

    • Canis
      21 sierpnia 2025, 10:55

      To nie pech, tylko kupowanie 28-letniego osobnika pewnego gatunku, który ma już taki przebieg na liczniku i uległ takiemu wyeksploatowaniu, że w zasadzie to się już tylko na szrot nadaje albo jako stały klient Polikliniki Gemelli. Roma musi mieć swojego Wijnalduma. To tradycja.