AS Roma pod presją: Friedkinowie polują na przychody

W obliczu rosnącej konkurencji i niewystarczających wpływów właściciele AS Roma, rodzina Friedkin, intensyfikują działania mające na celu zwiększenie przychodów klubu. Brak nowego głównego sponsora oraz opóźnienia w projekcie stadionu stawiają zespół przed poważnym wyzwaniem.

fot. © asroma.com

Roma od dawna wyznaczyła sobie jasny cel — aby dołączyć do europejskiej elity, konieczny jest wzrost finansowy. Klub o budżecie wynoszącym około 250 milionów euro ma trudności w rywalizacji z gigantami, których roczne przychody sięgają miliarda. Obecną strategię można streścić jednym słowem: poszukiwanie zysków.

Dotychczasowy partner strategiczny, Riyadh Season, zakończył współpracę z klubem, pozostawiając lukę w budżecie sponsoringowym. Władze Romy liczą, że nowy sponsor przekaże co najmniej 20 milionów euro, zwłaszcza w roku setnego jubileuszu. Propozycje od Turkish Airlines oraz ponowne rozmowy z Riyadhem nie przyniosły jednak oczekiwanych rezultatów. Rozważa się nawet wprowadzenie marki związanej z rodziną Friedkin do portfolio sponsorskiego Romy.

Jednocześnie koncepcja własnego stadionu — kluczowa dla generowania dochodów z dni meczowych, gastronomii czy wynajmu — nadal pozostaje w sferze planów i koncepcji. Projekty wciąż czekają na konkretne decyzje i środki. Dla drużyny sportowej, która musi myśleć o przyszłości, zwłaszcza w kontekście europejskich rywalizacji, to bolesny deficyt infrastrukturalny.

W tym kontekście życie sportowe Romy staje się tłem dla rozgrywek ekonomicznych. Na boisku klub walczy o pozycję w Serie A oraz w fazach europejskich, ale poza nim toczy się batalia o partnerów, inwestorów i realny model samowystarczalności.

Patrząc w przyszłość, Roma stoi przed koniecznością trudnych wyborów — musi znaleźć dynamicznego sponsora, który wesprze jej ambicje sportowe, lub projekt stadionu musi wreszcie ruszyć. Jeśli tego nie dokona, ryzykuje pozostanie w cieniu potęg, które dawno przekroczyły barierę 300–400 milionów euro przychodów.

Komentarze

Komentarze są wyłączone dla archiwalnych wpisów.

  • Akwilon
    14 października 2025, 22:08

    Ja najbardziej lubię koszulki bez sponsora , więc dla mnie mogą grać jak najdłużej tak jak jest , wiem że to duże pieniądze , ale 100-n sezozon wolał bym bez sponsora tak aby nie wyszło że np. będzie koszulka z jakimś durexem czy innym szajsem z Arabii