Kluby Saudi Pro League znów pytają o Evana Ndickę. Jeśli na stole pojawi się 30–35 mln euro, Roma może rozważyć sprzedaż, co z kolei odblokowałoby ruchy w ofensywie.
Według doniesień Il Corriere della Sera, kilka saudyjskich drużyn zintensyfikowało kontakty z Iworyjczykiem. Sam zawodnik nie zamyka drzwi do transferu, choć niedawno deklarował, że widzi się w barwach Romy także w najbliższej przyszłości. Po wczorajszych sygnałach o sondowaniu ze strony Al Nassr, uzupełnionych przez Il Tempo i angielski portal TransferFeed, w Trigorii utrzymują wysoką poprzeczkę: rozmowy tylko za konkretne i wysokie oferty. Dla porządku – Ndicka trafił do Romy latem 2023 roku jako wolny zawodnik (koszt prowizji wyniósł ok. 4 mln euro), więc ewentualna sprzedaż generowałaby znaczącą nadwyżkę.
Warunki i potencjalna cena
W kuluarach padają dwa pułapy: 30–35 mln euro, przy których klub mógłby „zadrżeć”, oraz mniej realistyczne 25 mln, o których pisało TuttoSport. Na razie – jak podaje Il Tempo – Al Nassr ograniczył się do sondowania, bez pisemnej oferty, a jednocześnie zakontraktował już lewonożnego stopera Iñigo Martíneza. To nie wyklucza ruchu po Ndickę, ale każe patrzeć na sprawę z rezerwą. Roma jest gotowa rozmawiać tylko na własnych warunkach.
Co dalej w obronie Romy
W razie odejścia Ndicki Ricky Massara musiałby dołożyć jeszcze jednego środkowego obrońcę – poza finalizowaną operacją Jana Ziółkowskiego – by utrzymać głębię składu. Sprzedaż kluczowego defensora przyniosłaby środki na wzmocnienia z przodu, jednak decyzja zapadnie wyłącznie przy ofercie spełniającej oczekiwania klubu i zawodnika. Na dziś priorytetem pozostaje stabilizacja linii defensywnej i przygotowanie drużyny do startu sezonu, a nie wyprzedaż filarów.
Komentarze
Za 30–35 mln euro to możemy im zaproponować Celika. Przypominam że chodzi o Arabów. Mogliby się nie ośmieszać i od razu zacząć od 50 mln.
40
Za 30-35 szkoda se dupy zawracać xD ale to Roma, jesteśmy gołodupcami więc każdy czysty zysk z transferu na wagę złota.
Powinien być obecnie nietykalny. Praktycznie nie gadaliśmy o nim w poprzednim sezonie, a to dla obrońcy najlepsza laurka.
Za 30-35 milionów nikt Ndicki nie sprzeda. Kogoś tam mocno poniosła wyobraźnia.