Angeliño: „Roma to mój jedyny cel, w tym roku nie możemy popełnić błędów”

Podczas letnich przygotowań do nowego sezonu Roma intensywnie trenuje na zgrupowaniu w Burton-upon-Trent w Anglii. Jednym z bohaterów początku tego lata jest Angeliño, który w wywiadzie dla stacji „Radio Manà Manà Sport”, opowiedział o swojej sytuacji w klubie oraz ambicjach – zarówno swoich, jak i drużyny.

fot. © asroma.com

„Roma to mój jedyny cel” – zadeklarował hiszpański lewy obrońca, który dołączył do zespołu w poprzednim sezonie. Oto jego wypowiedzi:

Jakie były Twoje odczucia, gdy łączono Cię z Arabią Saudyjską?
„Byłem na wakacjach, dowiedziałem się o tym z mediów, nie miałem z tym nic wspólnego. Roma była moim jedynym celem, ja i moja rodzina jesteśmy tu szczęśliwi. Jedyną opcją była Roma”.

Od razu dobrze się czułeś w Rzymie.
„Od pierwszego dnia czułem się dobrze. Jesteśmy szczęśliwi w Rzymie, może zostaniemy tu na stałe po zakończeniu kariery. Staramy się codziennie pracować, by pokazać, że zasługujemy na to miejsce”.

Poprzedni sezon był trudny.
„Zaczęliśmy słabo, ale gdy przyszedł Ranieri, wszystko się zmieniło”.

W drużynie jest większa świadomość.
„Nie możemy popełniać błędów, musimy ciężko pracować i udowodnić swoją wartość”.

Jak ważna jest ciągłość w realizowaniu pomysłów Gasperiniego?
„Mamy nowego trenera, bardzo doświadczonego. Pracujemy z nim od czterech tygodni, zespół ciężko pracuje, podąża za jego ideami. Musimy kontynuować tę drogę i być gotowi”.

Wczoraj przyszła pierwsza porażka z Aston Villą. Jak ją odebraliście?
„Ciężko trenujemy, dajemy z siebie wszystko każdego dnia. Drużyna musi przyzwyczaić się do nowego stylu gry. Nogi nie są jeszcze w 100% gotowe, to efekt intensywnych treningów. Kiedy sezon się zacznie, myślę, że będziemy gotowi bardziej niż wystarczająco”.

Odczuliście brak Dybali?
„W 100%. Gdy on jest na boisku, ja częściej uczestniczę w grze, dostrzega rzeczy, których inni nie widzą. Jego lewa noga zawsze cię znajdzie. Lepiej mi się gra, gdy on jest na boisku – sprawia, że gram lepiej”.

Niektórzy uważali, że nie jesteś idealnym wahadłowym dla Gasperiniego?
„Na końcu i tak gramy w piłkę nożną. Czy masz dwa metry, czy metr siedemdziesiąt – to nie ma znaczenia”.

U Juricia grałeś inaczej. Czy trenerzy są do siebie podobni?
„Gram tam, gdzie każe trener. Wolę grać jako wahadłowy, jestem wtedy bardziej ofensywny, ale zawsze staram się pomagać drużynie”.

Jak dogadujesz się z kolegami z zespołu?
„W szatni są zawodnicy z wielką osobowością, którzy pomagają innym. Tacy jak Mancini, Dybala, Pellegrini. Ja robię swoje, a jeśli mogę komuś pomóc – robię to”.

W Pellegrinim widzicie lidera?
„Oczywiście, to ważny zawodnik dla wszystkich. Wróci w formie, czekamy na niego”.

Komentarze

Komentarze są wyłączone dla archiwalnych wpisów.

  • Marcin86
    7 sierpnia 2025, 15:41

    Biorąc pod uwagę ile Roma wydaje na szrot , to cud, że takiego kota kupiliśmy za 5 baniek.

    • Totnik
      7 sierpnia 2025, 15:44

      Da się ??? Da się …

  • Canis
    7 sierpnia 2025, 15:46

    Szczerze mówiąc miałem nadzieję że go już w Romie nie zobaczę. Niestety się nie udało. Z drugiej strony, na tej pozycji, mamy tylko jakiegoś wędzonego wynalazka z uj wi skąd, co to nikt go nawet poważnie nie traktuje. Po drugiej stronie też obsadzone wahadła, tylko że jakimś gwiazdorem z dżungli, który na tle drużyny z Premier League wyglądał jak marna kopia Damy z Łasiczką i Renscha, który z meczu na mecz potwierdza tylko, że jest za cienki nawet na Romę.

  • PunioLP
    7 sierpnia 2025, 20:08

    Canis, Przez kilka miesięcy Twoje komentarze byly warte czytania co jest rzadkością na tej stronie i znowu wracasz do sztucznego wrzucania rasistowskich wrzutek w niemal każdym zdaniu?
    Po ch… ? Sa od tego grupy na fejsie gdzie chociaż nachapuesz latków ale nie tutaj.

    Przy tych cenach wydanie 5 baniek nawet na konkretnego zmieniła to transfer roku w klubie o podobnym statusie co My.
    Na boisku zapierd… od bramki do bramki i nie kaleczy tak bardzo chociaż przydał by soe ktoś lepszy na pierwszy skład.

  • riss
    7 sierpnia 2025, 20:42

    Canis weź pod uwagę cenę i jakość, nikt nie ukrywa że to jest mocno średni zawodnik. Natomiast za kasę którą nas kosztował trafił się wyjątkowo solidny wahadłowy, szybki z żelaznymi płucami który nawet coś tam w ataku zagrać potrafi. Nie jest idealny bo za niski,
    bo za wątły, bo bronić nie potrafi, ale lewy wahadłowy z prawdziwego zdarzenia kosztuje 10 razy tyle ile nas kosztował Pinkman :).

  • Totnik
    8 sierpnia 2025, 06:09

    No właśnie nikt nie mówi że to drugi Candela ale nie pamiętam kiedy wydaliśmy na zawodnika tak mało a grywa tak dużo :) współczynnik cena / jakość w przypadku Angeliny chyba najlepszy od czasów sprowadzania Taddeja za darmo :)