Na kilkadziesiąt godzin przed graniczną datą 30 czerwca Roma wciąż nie dopięła sprzedaży, która mogłaby naprawdę odmienić jej sytuację wobec UEFA. Klub chce uniknąć panicznej wyprzedaży, ale ceną za tę decyzję może być kolejna dotkliwa kara.
Termin rozliczenia z UEFA zbliża się nieubłaganie, a w Trigorii nadal brakuje transferu, który pozwoliłby wypełnić najważniejszą część finansowego planu. Nazwiska pozostają te same: Matías Soulé i Manu Koné. Problem w tym, że żaden z tych dwóch tematów nie ruszył na tyle, by można było mówić o realnym przełomie.
Według informacji włoskiej prasy Roma próbuje ratować sytuację mniejszymi operacjami. Na liście zawodników przeznaczonych do odejścia znajdują się Salah-Eddine i Jan Ziółkowski. Ich sprzedaże mogłyby pomóc w wygenerowaniu zysków kapitałowych, ale same nie rozwiążą problemu. Plan ma zakładać dojście przynajmniej do około 30 milionów euro i możliwie największe zbliżenie się do celu wyznaczonego przez UEFA, nawet jeśli pełne wykonanie założeń okaże się niemożliwe. W takim scenariuszu Friedkinowie mają być gotowi rozmawiać z europejską federacją o kolejnej sankcji finansowej. Logiczne: lepiej przyjąć karę, niż w ostatniej chwili pozbywać się kluczowego piłkarza za kwotę, która nie odpowiada jego wartości. Roma chce pokazać w Nyonie, że podjęła konkretne działania, poprawia strukturę przychodów i kontynuuje rozpoczęty wcześniej proces finansowego porządkowania. Jednocześnie klub nie chce przedłużać Settlement Agreement i dalej funkcjonować pod jego ciężarem.
Najważniejszym elementem układanki pozostaje Soulé. Al-Diriyah ma być gotowe wyłożyć około 35 milionów euro, a taka suma pozwoliłaby Romie zapisać istotny zysk kapitałowy i wyraźnie odciążyć sytuację przed UEFA. Po stronie Saudyjczyków nie brakuje pieniędzy. Problemem jest sam zawodnik. Argentyńczyk nie wydaje się przekonany do przeprowadzki do Arabii Saudyjskiej i nadal preferuje pozostanie w Europie. Bez jego zgody nawet najbardziej atrakcyjna finansowo propozycja pozostanie tylko ofertą na papierze.
W sprawie Koné również nie nastąpił konkret. Francuz pojawiał się w wielu medialnych scenariuszach, ale żadna z potencjalnych dróg nie przełożyła się na ofertę, która jednocześnie spełniałaby oczekiwania Romy i przekonywała samego piłkarza. Dlatego klub musi rozwijać plan awaryjny. Poza Salah-Eddine i Ziółkowskim do odejścia mogą zostać skierowani Mannini, Cherubini oraz Alessandro Romano, który ma trafić do Cagliari. To operacje przydatne, ale nieporównywalne z efektem, jaki przyniosłaby sprzedaż Soulé albo Koné.
Czas ma tu znaczenie fundamentalne. Transakcje powinny zostać sfinalizowane do jutrzejszego wieczoru, choć niewykluczone, że część formalności zostanie domknięta już w pierwszych dniach lipca. Warunek jest jeden: Roma musiałaby wykazać, że porozumienie między stronami zostało osiągnięte najpóźniej 30 czerwca. Ewentualne niepowodzenie nie będzie bezbolesne. Według rekonstrukcji La Gazzetta dello Sport kara finansowa może wynieść około 10–12 milionów euro. UEFA może również ograniczyć liczbę zawodników zgłoszonych przez Romę do europejskich rozgrywek, zmniejszając listę z 25 do 22 nazwisk. To byłoby kolejne utrudnienie dla zespołu, który i tak musi budować kadrę z dużą ostrożnością.
Roma stoi więc przed wyborem niewygodnym, ale zrozumiałym. Z jednej strony konieczność zbliżenia się do finansowego celu, z drugiej potrzeba ochrony wartości swoich najlepszych zawodników. W Trigorii nie chcą już sprzedawać pod presją i później tłumaczyć, że klub oddał ważne ogniwo tylko dlatego, że zegar dobił północy.
Pozostaje pytanie, czy UEFA uzna ten wysiłek za wystarczający. Roma może zredukować dystans, wykazać wolę współpracy i uniknąć przedłużenia porozumienia. Może też jednak zapłacić za kolejne niedomknięte mercato grzywną oraz nowymi ograniczeniami. W ostatnich godzinach czerwca każdy milion ma swoją wagę. A każdy brakujący milion może kosztować znacznie więcej niż tylko pieniądze.
Komentarze
Jeżeli My to wiemy. To wszyscy to wiedzą. Będą trzymać Romę do końca i próbować wyciągać za bezcen :)
Jeśli mamy stracić 10 mln na zaniżonej cenie np. Kone to chyba lepiej zapłacić 10 mln kary i mieć zawodnika. Ograniczenie listy w pucharach? Jak dla mnie spoko, jest to ryzykowne ale przy odpowiednich rotacjach i braku seryjnych kontuzji, sprawa do ogarnięcia.
Gorzej z embargiem transferowym :/
Dla mnie to wszystko jest popieprzone do granic możliwości…
Nie uwierzę, że wszyscy są w tej kwestii traktowani identycznie.
Friedkinowie jeszcze nigdy nie zrobili z Romy supermarketu, więc zobaczymy jak to się potoczy. Zbudowali już we mnie pewne poczucie zaufania. Mam nadzieję że mają jakieś zakulisowe ustalenia z UEFA i stąd ta cisza. Oczywiście lepiej zapłacić karę 10-15 mln niż tracić któregoś z ważnych graczy, ale to tylko domniemania dziennikarzy. Jestem ciekaw co się wydarzy. Mam nadzieję, że nie dostaniemy za mocno po łapskach :)
I nie wiem czy to jest dobre że nie mamy supermarketu, ale tak mądrze prowadzonego jak to robił Sabatini. Dzięki sprzedawaniu i kupowaniu udało mu się wyrównać finanse a dodatkowo stworzyć naprawdę fajną grupę, która rozjeb* Barcelonę 3-0 na Olimpico i pyknęła wspierany przez UEFA Liverpool (niestety wyjazdy mieliśmy cienizna). Nie trzeba bać się sprzedaży jeśli przyniosą zysk na dobre inwestycje. Niestety po Sabatinim mieliśmy przeważnie fatalne inwestycje. Kupowaliśmy nie mając nic na sprzedanie.
Absurd goni absurd, w jaki sposób to ffp pomaga? Casus Romy, jesteś drużyną która od lat gra dobrze na froncie europejskim, ale przez zaciskanie pasa nie może poszerzyć kadry, aby być konkurencyjnym na wielu frontach, przez co zawsze brakowało nam tych kilku puntków w lidzę, czy sił na dwumecz w europie. W końcu się udało.. i co z tego, skoro ffp wymusza na nas sprzedaż graczy którymi udało się osiągnąć ten cel po zaniżonych cenach.
Ograniczenia w kadrze byłyby bardzo bolesne, zwłaszcza że nie wiadomo ilu wychowanków uda się zapisać na listę, do tego trudniej zachęcić graczy na rynku jeśli będziemy mieli ograniczone miejsca bo każdy kto przyjdzie będzie chciał przynanajmniej zostać powołany.
Bluzgajcie sobie na FFP, ale Roma na kary sobie po prostu zasłużyła przez ciągły chaos, słabe inwestycje, te szóste miejsca i podejście że "teraz na pewno awansujemy do Champions". Tu jest bajzel jak na Wiejskiej. Od przyjścia Mourinho Roma żyje ponad stan. Porównajcie sobie wydatki Romy z wydatkami Napoli to będziecie rozumieli, czemu ciągle jesteśmy w dupie. Wydają mniej na pensje i potrafią zdobyć 2x mistrzostwo, opylić za duże pieniądze Osimhena, Kvarę, Kima i utrzymać poziom. A Roma jest półkę niżej, przez lata ma ten sam szkielet kadry, gra sobie w lidze europy, nie sprzedaje nikogo za porządne sumy ale pozwala na ryzykujące wtopą gwiazdorskie zakupy Abrahama, Szomurodowa, Dowbyka, Vaza, komin płacowy na Dybali i wiele innych. Przy okazji co sezon zmienia się trener i dyrektor. Fajnie, że w końcu dostali się do Ligi Mistrzów, ale przy takich wydatkach trzeba było to zrobić kilka lat wcześniej; UEFA już się litowała rok, dwa lata temu i przesuwano te ustalenia Settlement Agreement na kolejne lata dając Romie szansę na ogarnięcie burdelu. 50 mln do wygenerowania to jest ogromna dziura drążona przez te parę lat i trzeba było nad tym działać już wcześniej zamiast np. kupować losowego Ukraińca po sezonie życia. Nie porównujmy traktowania Romy do szejkowych City i P$G, nie wnikam obecnie w to czy mieli taryfę ulgową, ale to są marki, które mają swoje stadiony, od lat wygrywają na szczeblu krajowym i zwyczajnie lepiej dysponują swoimi środkami.
Osobiście uważam, że pozbycie się Pinto było nieprzemyślane.
Cała reszta to typowe, coroczne gaszenie pożaru.
Kara zbliża się nieuchronnie i w pełni zasłużenie.
Moim zdaniem to ani Roma ani żaden inny klub nie zasłużył na kary. To że przepalilismy pieniądze na głupie transfery i wysokie pensje to fakt ale sytuacja gdzie właściciel chce wydać swoje uczciwie zarobione pieniądze na dokapitalizowanie klubu a UEFA mówi że nie możesz jeżeli grasz w ich zmonopolizowanych rozgrywkach to raczej komuna a nie żadne fair play. FFP miało wyrównywac szanse a jedynie betonuje obecny układ sił.
Czyli wszystko, co ma regulacje to nagle komuna? Bez rozliczania tych bilansów miałbyś dziś konsorcja Katarczyków wydających po 150 milionów na rezerwowego do PSG albo jakiegoś ich satelity. Piłka to i tak turbokapitalizm na każdym kroku.
Turbo kapitalizm w którym UEFA jest monopolista totalnym jeżeli chodzi o rozgrywki europejskie i gdzie widzieliśmy co się działo gdy kluby chciały zrobić Superlige z pominięciem UEFA. Dzisiaj Katarczycy też mogą kupić klub, nie grający w pucharach, nakupować zawodników za setki milionów i UEFA nic do tego nie ma dopóki nie grasz w ich rozgrywkach. Gdybyś kupił przedsiębiorstwo wymagające restrukturyzacji, chciał zainwestować, kupić nowy sprzęt żeby zacząć jak najszybciej zarabiać a ktoś by Ci powiedział że na inwestycje to musisz sobie zarobić tym czym dysponujesz to oczywistym jest że to sprzyja bardziej rozwiniętym konkurentom a nie tym co chcą ich dogonić.
Ponad stan czego żyje Roma? Skoro jest właściciel, który wydaje swoje pieniądze, to czy jego własność jest deficytowa czy nie, to jego sprawa. To tak jakbyś miał 10 milionów dolarów i chciał sobie kupić dom za milion a ktoś ci mówił że możesz tylko za 300 tysięcy. No gdzie tu logika? Oczywiście rozumiałbym to FFP, jakby do klubu wchodził komornik, bo piłkarze nie dostają pensji a klub nie płaci rachunków a chce kupić dwóch nowych graczy. To ok. Ale tu ktoś chce wydać swoje pieniądze a nie może. To FFP jest jak chronienie monopolu. Są wielkie kluby ale wy do nich nie dołączycie, bo nie i już. FFP to nic innego jak ochrona monopolu wielkich, przed tymi, którzy mogliby być wielcy. A co będzie jak nam przydupcą zakaz transferowy od 1 lipca? Nie wywiązaliście się, to macie bana i cześć.
Canis lepiej bym tego nie ujął!
To samo myślę, dlatego tak się przypierdziliłem do tego Como. Bo nie mam nic przeciwko aby każdy wywalał tyle pieniędzy ile tylko chce, ale albo wszyscy to mogą robić na równych warunkach, albo nikt, a nie że no panie, bo to trzeba na spokojnie – jak nie ma pucharów to se możesz 200 baniek wydać, a jak już zagrasz w lidze międzynarodowego kartofla to damy ci blokadę na transfery i wyślemy do gułagu. PSG i kilka największych klubów kręci sobie wały, Premier League z samych praw telewizyjnych może wykupić wszystkich i każdego z osobna, ale ty z kijowej ligi masz swoje 10 baniek twoich kuźwa WŁASNYCH pieniędzy i nie możesz sobie kupić piłkarzyków za 10 baniek grając w europejskiej lidze kontrreformacji, bo z bieda-meczy zarobiłeś tylko 3 mln i teraz idziesz do pani i obijemy ci szczepionkę i masz generalnie PRZEPIE&$*(^%#!!!!!!!!!!
Niech wypieprzają z tym pseudo-FFP byle prędko, nie mam już do tego cierpliwości.
Już sobie daruję i w sporej części przyznam wam rację. Pozdrawiam koledzy 🫵
Też mi kara. Więćej niż 10 mln stracimy jak sprzedamy Kone za 35, a nie po jego wartości rynkowej.
22 graczy też pewnie ledwo uzbieramy. Ja bym brał karę.
A skąd wiesz? Pismaki już wszystko wiedzą co będzie? My już karę zapłaciliśmy i nie pomogło. No to jeb i nam wlepią zakaz transferowy od lipca i uśmiechnijcie się brygada heeejjj!
Jakie zespoly mialy kare na ban transferowy i w jakiej byly sytuacji finansowej przed kara ? Ciekawe jak bardzo jestesmy blisko takiego najgorszego scenariusza
Juventus. Nie dostali zakazu w wyniku ugody w 2023r. Woleli wyjebkę z Pucharu Konferencji. Też mi kara. A my, co byśmy woleli? Nam powiedzą, co chcecie, bana na transfery czy wyjebkę z Ligi Mistrzów? To co im powiemy, że 10 milionów kary wybieramy? Karę finansową już dostaliśmy i gówno to dało.
wybieram dożywocie dla starego friedkina
Liga Mistrzów to zdecydowanie większe wpływy dla Romy w kolejnym roku… mogą to wziąć pod uwagę.
Gułag. Będziemy uciekać.