Pierwszy sezon Gian Piero Gasperiniego w Romie układa się punktowo bardzo blisko jego wypracowanego standardu. Dorobek po 30 kolejkach potwierdza, że szkoleniowiec trzyma kurs zgodny z najlepszym okresem swojej kariery, choć końcówka rozgrywek będzie wymagała wyraźnego przyspieszenia.
Po trzydziestu kolejkach Serie A Roma Gasperiniego ma na koncie 54 punkty i jest to wynik, który idealnie wpisuje się w średnią osiąganą przez trenera w latach pracy w Bergamo. Jeśli wziąć pod uwagę dziewięć sezonów prowadzenia Atalanty między rozgrywkami 2016/17 a 2024/25, szkoleniowiec z Grugliasco zdobywał średnio 54,3 punktu po pierwszych trzydziestu seriach gier. Innymi słowy, obecna Roma idzie dokładnie tempem typowym dla Gasperiniego. Mimo wszystkich trudności sezonu, napięć i problemów kadrowych, zespół z Wiecznego Miasta porusza się w granicach wydajności charakterystycznej dla projektów prowadzonych przez tego szkoleniowca. Oczywiście były sezony lepsze, ale były też takie, w których jego drużyny na tym etapie miały wyraźnie mniej punktów.
Na przestrzeni ostatniej dekady tylko cztery razy Gasperini miał po 30 kolejkach lepszy dorobek niż obecne 54 punkty Romy. Szczyt jego pracy przypadł na lata 2019–2021, kiedy Atalanta potrafiła mieć odpowiednio 63 i 61 punktów. W obu przypadkach zakończyło się to kwalifikacją do Ligi Mistrzów i trzecim miejscem na koniec sezonu, przy dorobku 78 punktów. Bardzo solidnie wyglądał również ubiegły sezon 2024/25, gdy po 30 kolejkach Atalanta miała 58 punktów, czyli o cztery więcej niż obecna Roma. Tamte rozgrywki także zakończyły się na podium, konkretnie trzecim miejscem i 74 punktami.
Bywały jednak kampanie znacznie trudniejsze. W sezonie 2017/18, czyli drugim roku pracy Gasperiniego w Bergamo, jego drużyna miała po 30 kolejkach zaledwie 47 punktów. Na finiszu wystarczyło to do siódmego miejsca i walki o Europę inną drogą. Z kolei w rozgrywkach 2021/22 Atalanta miała po 30 kolejkach 52 punkty, ale potem kompletnie się załamała i w ostatnich ośmiu meczach zdobyła tylko siedem, kończąc sezon poza pucharami.
Roma jak dawna Genoa
Ciekawe jest też inne porównanie. Te same 54 punkty Gasperini miał po 30 kolejkach w sezonie 2008/09, gdy prowadził Genoę z Milito, Thiago Mottą i Criscito. Tamta drużyna zakończyła rozgrywki z 68 punktami i zajęła czwarte miejsce ex aequo z Fiorentiną, ale do Ligi Mistrzów nie weszła przez gorszy bilans bezpośrednich meczów. Mimo to był to sezon, który przywrócił klub z Genui do europejskich pucharów po piętnastu latach.
Przed Romą zostało jeszcze osiem meczów, a więc 24 punkty do zdobycia. Jeśli zespół chce naprawdę utrzymać tempo rywali i do końca liczyć się w walce o najwyższe lokaty, musi podnieść swoją średnią punktową. Zwłaszcza że trzeba dotrzymać kroku Juventusowi i Como, a margines błędu staje się coraz mniejszy.
Komentarze
Żeby awansować do LM to można sobie pozwolić na stratę 4 pkt max co jest nie wykonalne. Przy terminarzu z Interem Atalanta i Lazio o innych nie pisze nawet
Tak by było w idealnej rzeczywistości,mysle ze ja zdobędziemy 15 punktów to bedzie dobrze