|
Claudio
Ranieriego nie opuszcza szczęście. Przed dwoma tygodniami
zespół Romy pokonał po słabym meczu Sienę, dzięki bramce w
końcówce Riise, w środę zremisował po karnym w 85 minucie z
Palermo. Dziś z kolei Giallorossi zremisowali z Catanią, a
bramkę na wagę punktu zdobył już w doliczonym czasie gry De
Rossi. Była to w zasadzie jedyna sytuacja, w której piłkarze
Romy zagrozili bramce gospodarzy.
Giallorossi wybiegli na murawę Stadio Angelo Massimino
niemal w tym samym zestawieniu personalnym, w którym
walczyli na „basenie” w Palermo. Jedynymi zmianami było
pojawienie się w wyjściowym składzie Mexes, który zagrał za
Juana oraz wymuszona zmiana Taddeiego, za którego na boisku
pojawił się Perrotta. Na ławce rezerwowych Meneza zmienił
Cerci. Wg prasy Francuz posprzeczał się lekko z Ranierim na
czwartkowym treningu, stąd trener przynajmniej na to
spotkanie postanowił odsunąć go od zespołu. Suma sumarum
Giallorossi wyszli na murawę w ustawieniu 4-3-1-2 z
wysuniętym Perrotta i bez nominalnych skrzydłowych w
składzie.
Od pierwszych minut spotkania pachniało golem dla
gospodarzy. Już w 6 minucie w sytuacji sam na sam z J.Sergio
znalazł się Morimoto, który uderzył z 14 metrów w nogi
interweniującego bramkarza Giallorossich. W 10 minucie
kolejną dobrą kontrę Catanii zepsuł Mascara, który naciskany
przez defensorów Romy nie potrafił podać celnie do dobrze
ustawionego Morimoto. W 19 minucie doszło do pierwszej
zmiany w obozie Giallorossich, za kontuzjowanego Mexesa
wszedł Juan. W 19 minucie pierwszą „okazję” na zdobycie
bramki mieli goście. Riise uderzył z 40 metrów z wolnego,
ale lecąca po ziemi piłka wylądowała wprost w rękawicach
Andujara. W 23 minucie defensywa Giallorossich w końcu
pękła. Najpierw J.Sergio obronił mocne uderzenie z ostrego
kąta Capuano. Chwilę potem mieliśmy rzut rożny. Po kornerze
futbolówkę na szóstym metrze przyjął Potenza, naciskany
przez De Rossiego zdołał łatwo go ograć, obrócił się z piłką
i uderzył technicznie na bramkę Rzymian, piłkę jakimś cudem
sparował na słupek J.Sergio, jednak wobec dobitki z dwóch
metrów Morimoto był już bezradny. Po raz kolejny w tym
sezonie fatalnie ustawiła się defensywa Giallorossich. Było
1-0.
W 29 minucie drugiej wymuszonej zmiany dokonać musiał
Ranieri, za Cassettiego na murawę wszedł Motta. To jednak
nie zmieniło obrazu spotkania. Catania kontratakowała, a
piłkarze Romy nie mogli przedrzeć się choćby pod pole karne
gospodarzy. Stąd też zespół z Rzymu nastawił się na szukanie
rzutów wolnych na 20-30 metrze od bramki. W 37 minucie jeden
z takich wolnych zakończył się ciekawym rozegraniem Pizarro
i uderzeniem z 20 metrów De Rossiego. Pomocnik Romy, miał
podobnie jak jego koledzy zachwiany celownik i futbolówka
przeleciała metr nad bramką. 2 minuty później, ponownie
swoich sił próbował De Rossi. Tym razem otrzymał dokładne
podanie górą od Perrotty, jednak uderzając głową
przestrzelił o dobre 2 metry. Była to w zasadzie ostatnia
ciekawa akcja pierwszej odsłony gry.
Drugą obydwa zespoły rozpoczęły w nie zmienionych składach.
W 48 minucie uderzenia z dystansu próbował Riise, jednak
uderzył po ziemi i w sam środek bramki gospodarzy. W 50
minucie żółtą kartkę za rzekome zagranie ręką zobaczył
Burdisso. 2 minuty później w sytuacji sam na sam z J.Sergio
znalazł się Mascara, jednak uderzył zbyt lekko wprost w
interweniującego bramkarza. W 56 minucie na ostatnią zmianę
zdecydował się Ranieri, puszczając do boju Cerciego, który
zmienił słabo grającego Brighiego. W 62 minucie groźnie z
dystansu uderzył Pizarro, jednak futbolówka przeleciała
dobre 2 metry od słupka. Gospodarze mogli podwyższyć w 72
minucie. Mascara uderzył zza pola karnego, piłka odbiła się
od De Rossiego i zmierzała za kołnierz nieco wysuniętego z
bramki J.Sergio. Na szczęście Brazylijczyk zdołał przebić
futbolówkę nad poprzeczką i po raz wtóry uratował zespół
przed utratą bramki.
Później, podobnie, jak w meczu z Palermo z jesiennego
letargu obudził się Vucinic, który dwukrotnie uderzał na
bramkę Andujara. Pierwszy strzał poleciał w przysłowiowy
„kosmos”, natomiast druga akcja zakończyła się uderzeniem po
ziemi tuż obok słupka. Sędzia doliczył do regulaminowego
czasu gry aż 5 minut, co skrzętnie w 2 minucie wykorzystali
gracze Rzymian. Tym razem jednak swój pośredni udział przy
golu miał sędzia, dyktując dla Romy korner, którego w
rzeczywistości być nie powinno. Piłkę z narożnika boiska
wrzucił Pizarro, a ta trafiła pod nogi Tottiego. Kapitan
Romy źle uderzył i zamiast w bramkę trafił w De Rossiego.
Piłka odbiła się od pomocnika Giallorossich i wpadła do
bramki. Chwilę potem na murawie rozpoczęła się wojna
pomiędzy graczami Catanii a sędzią Saccanim, ofiarą tego
starcia okazał się Gennaro Delvecchio, który został
wyrzucony z boiska przez arbitra spotkania. Spotkanie, które
i tak skończyło się dosyć kuriozalnie mogło zakończyć się
jeszcze dziwniejszym wynikiem. Otóż w 94 minucie Andujar
trafił przy wybijaniu piłki w Tottiego, a zmierzająca w
stronę bramki piłka minęła o zaledwie metr słupek.
To trzecie w tym sezonie spotkanie, w którym na wielkim
farcie punkty zdobywają Giallorossi. Ranieri "nie przyniósł"
ze sobą poprawy gry, jednak najwidoczniej do Rzymu
przyjechało wraz z nim szczęście. Drużyna zagrała chyba
najgorsze spotkanie w sezonie, pomimo tego zaledwie jedna
groźna i bądź co bądź przypadkowa akcja zapewniła punkt
Giallorossim. Zespół przedłużył serię oficjalnych spotkań ze
straconą bramką już do 15. Mimo, że gospodarze nie grali
może porywająco, to przy każdej akcji ofensywnej potrafili
zakręcić defensywą Rzymian, przez co kilka razy na trudną
próbę wystawiany był J.Sergio. Kontuzjami boje na Sycylii
okupili Taddei oraz Mexes i Cassetti. Z kolei zespół Słoni,
podtrzymał kartkowe statystyki. Drużyna, która prowadziła w
klasyfikacji kartkujących w tym sezonie z 19 "żółtkami" i
jedną "czerwienią", do bogatej kolekcji dorzuciła 5 żółtych
i jedną czerwoną kartkę.
W następnej kolejce Giallorossi podejmą na Olimpico Napoli,
potem część graczy czeka odpoczynek spowodowany meczami
reprezentacji. Wcześniej piłkarze Romy zagrają, także w
Rzymie z CSKA Sofia. Z kolei podopieczni Atzoriego, który po
remisie z Romą najwyraźniej przedłużył sobie pobyt na ławce
trenerskiej zespołu, zagrają na wyjeździe z Bari. |