|
Skład:
Curci
Terzi

Ficagna
Brandao
Del Grosso
Vergassola
Codrea
(78')
Fini
Ghezzal (Jajalo 80')
Calaio (Jarolim 66')
Maccarone (Reginaldo 73')
Ławka:
Pegolo
Rosi
A. Rossi
Ekdal
Trener:
Giampaolo
Ustawienie:
4-3-1-2 |
Skład:
Julio Sergio
Burdisso
Mexes
(Riise 61') Juan
Cassetti
Taddei
(Vucinic 71') (Julio Baptista 16') Brighi
De
Rossi
Perrotta
Pizarro
Totti
Ławka:
Artur
Motta
Faty
Menez
Trener:
Ranieri
Ustawienie:
4-4-1-1 |
|
Debiutująca pod
wodzą Claudio Ranieriego Roma pokonała na wyjeździe Sienę
zdobywając tym samym pierwsze punkty w nowym sezonie.
Giallorossi przegrywali do przerwy po bramce Maccarone i
praktycznie przez 70 minut nie istnieli w ofensywie.
Kontaktową bramkę zdobył w 73 minucie Mexes, a komplet
punktów zapewnił w końcówce spotkania pięknym strzałem z
wolnego - Riise. Za tydzień zespół czeka domowa potyczka z
Fiorentiną.
Giallorossi przystąpili do spotkania w dosyć dziwnym
zestawieniu personalnym: niby w ustawieniu 4-4-1-1, jednak
praktycznie bez klasycznych skrzydłowych. Grający za
Spallettiego na prawej stronie Taddei wylądował na lewej
flance, natomiast na przeciwnym skrzydle zameldował się
Perrotta. Na środku wystąpili Brighi i De Rossi, natomiast
za plecami jedynego napastnika – Tottiego pojawił się
Pizarro. Stąd też na ławce rezerwowych usiadł awizowany
przez media przed spotkaniem do gry Vucinic, a wraz z nim
tacy gracze jak Motta, Menez, Baptista czy …Riise. Miejsce
Norwega w wyjściowej jedenastce zajął Burdisso. Na środek
obrony powrócił Juan. Tak czy inaczej ustawienie i
personalia mocno sugerowały, że Giallorossi postawią przede
wszystkim na to, aby nie stracić bramki. Z kolei trener
gospodarzy nie zaskoczył, jeżeli chodzi o wyjściową
jedenastkę. Giampaolo zastosował ustawienie 4-3-1-2 z dwójką
napastników i Ghezzalem za ich plecami.
Od początku spotkania zespoły postawiły sobie za cel: przede
wszystkim nie stracić gola, stąd też gra toczyła się o to,
kto skuteczniej opanuje środek boiska. Przez pierwsze 20
minut pod bramkami tak jednych, jak i drugich działo się
naprawdę niewiele. Bianconeri próbowali, mając w składzie
praktycznie trzech napastników, wychodzić z kontrą,
natomiast Giallorossich było stać od czasu do czasu jedynie
na wywalczenie rzutu rożnego. W tym okresie spotkania
najgroźniejszy okazał się strzał Tottiego z wolnego, po
którym piłka odbiła się od muru i przeleciała pół metra nad
bramką gospodarzy. W międzyczasie kontuzjowanego Brighiego
zmienił Baptista. Po jednej z ofensywnych akcji
Giallorossich piłkę przejęli gracze Sieny i ta natychmiast
została podana do Maccarone. Filigranowy napastnik
gospodarzy wbiegł w pole karne, wymanewrował łatwym zwodem
Mexes i strzelił mocno nie do obrony po poprzeczkę. Było
1-0. Pomimo zmiany wyniku gra po obydwu stronach praktycznie
nie uległa zmianie. W 30 minucie groźnie na bramkę Curciego
uderzał z dystansu Pizarro, ale futbolówka przeleciała 2
metry od słupka. 10 minut później piłka po uderzeniu
Baptisty odbiła się od muru i przeleciała tuż obok bramki
gospodarzy. Gdyby futbolówka zmierzała w stronę siatki,
Curci nie miałby szans na skuteczną interwencję, gdyż został
kompletnie zmylony po odbiciu od muru. Kilkadziesiąt sekund
później sprytnym uderzeniem z ostrego kąta popisał się
Ghezzal, jednak J.Sergio przebił nad bramką lecącą na
poprzeczkę piłkę. Sędziowie nie dojrzeli się jednak
interwencji goalkeepera Romy i podyktowali zagranie z
„piątki”.
Drugą odsłonę nieco lepiej rozpoczęli gospodarze. W 46
minucie po jednym z dośrodkowań Calaio ubiegł w polu karnym
Romy Burdisso, jednak uderzył głową nad poprzeczką. W 51
minucie żółtą kartę za faul na Tottim zobaczył Codrea. 3
minuty później Giallorossi rozegrali ciekawą akcję, jednak
zbierającego się zbyt długo do uderzenia Perrottę,
zablokowali obrońcy. W 57 minucie żółtym kartonikiem
obdarowany został Cassetti. W 61 minucie na drugą zmianę
zdecydował się Ranieri. Za zmęczonego Juana wszedł Riise.
Tym samym na środek obrony powędrował Burdisso. Kolejne
minuty nie przynosiły żadnych ciekawych akcji podbramkowych,
a gra toczyła się głównie w środku pola. W międzyczasie
żółtą kartę za dyskusje zobaczył De Rossi. W 71 minucie w
obozie Romy doszło do ostatniej zmiany. Baptistę, który
wszedł w 16 minucie zmienił Vucinic. Wprowadzenie
Czarnogórca na murawę było świetnym posunięciem. Już minutę
po wejściu napastnik Rzymian popisał się znakomitym
uderzeniem z 20 metrów, jednak lecącą pod poprzeczkę piłkę
na korner sparował Curci. Chwilę później był remis. Totti
wycofał piłkę do ustawionego na dwunastym metrze Mexesa, a
Francuz uderzył szczęśliwie przy prawym słupku bramki
bronionej przez Curciego. 1-1. „Gwoździem do trumny” była
dla podopiecznych Giampaolo druga żółta, a w efekcie
czerwona kartka dla Codrei. Od tej chwili Giallorossi
zaczęli atakować z coraz większą siłą. Bramka dająca trzy
punkty nie padła jednak z akcji, a ze stałego fragmentu gry.
Rzut wolny wykonywany z odległości 20 metrów mocnym strzałem
na gola zamienił Riise, dla którego była to trzecia bramka
na przestrzeni dwóch tygodni (poprzednie zdobył dla
reprezentacji Norwegii). Podopieczni Ranieriego mogli w
końcówce podwyższyć, jednak Totti nieco źle rozprowadził
kontrę, która zakończyła się obronionym przez Curciego
uderzeniem Pizarro.
Giallorossi nie zachwycili przede wszystkim w ofensywie,
jednak w obecnej sytuacji najbardziej ze wszystkiego liczy
się zwycięstwo. Grająca w dosyć defensywnym ustawieniu
drużyna przede wszystkim wytrzymała kondycyjnie spotkanie,
co w zeszłym sezonie oraz choćby w meczu z Juventusem było
trudne do zrobienia. Po dwóch porażkach w poprzednich dwóch
sezonach Artemio Franchi zostało ponownie zdobyte. |