home forum relacje typer logowanie

Login:
Hasło:
zapamiętaj
rejestracja odzyskaj hasło
Poprzedni mecz

Chievo Verona vs AS Roma
Serie A - 38 kolejka
16.05.2010r. | Zobacz raport

Następny mecz

AS Roma vs ???
Koniec sezonu
??.??.2010r., godz. ??:??

Tabela ligowa
P Drużyna M Pkt.
1. Inter Mediolan 38 82
2. AS Roma 38 80
3. AC Milan 38 70
4. Sampdoria G. 38 67
5. US Palermo 38 65
 ---
Zobacz całą tabelę
 
Na forum

druzyna druzyna druzyna druzyna

pogoda w Rzymie

Romolinki fan club

 

06.03.2010 - 27 kolejka Serie A 2009/2010 ; Stadio Olimpico
AS Roma AC Milan

---
 

 

---

Skład:
Julio Sergio

Cassetti
Burdisso
Juan
Riise
De Rossi
Pizarro
Taddei
Perrotta
J. Baptista (Toni 58')
Vucinic

Ławka:
Doni
Mexes
Motta
Brighi
Menez
Cerci

Trener:
Ranieri


Ustawienie:
4-2-3-1

Skład:
Abbiati
Bonera
Nesta
Thiago Silva
(Abate 71') Antonini
(Beckham 72')
Flamini
Pirlo
Ambrosini
Huntelaar
(F. Inzaghi 78') Borriello
Ronaldinho


Ławka:
Dida
Jankulovski
Favalli
Zambrotta



Trener:
Leonardo

Ustawienie:
4-3
-3

Sędzia:
Tagliavento z Terni


Widzów:
72.968 kibiców

 

RELACJA

72 tysiącom widzów zgromadzonych na Stadio Olimpico nie było dane oglądać dzisiejszego dnia bramek. Szlagierowe spotkanie pomiędzy Romą a Milanem rozczarowało i zakończyło się remisem, który nie urządza żadnej z drużyn. Giallorossi stracili pierwsze punkty na Olimpico od 28 października 2009 roku, gdy przegrali z Livorno. Zespół pozostaje jednak niepokonany w Serie A od siedemnastu spotkań.

Zespół Romy wybiegł na murawę w mocniejszym składzie, niż w ostatnich spotkaniach. Trener Ranieri mógł skorzystać bowiem na powrót z usług J.Sergio i Pizarro, którzy nie grali ostatnio z powodu urazów. Do kadry wrócił też Toni, który usiadł na ławce rezerwowych. Z przodu, obok Vucinica wystąpił Baptista. Giallorossi powrócili w tym spotkaniu do gry czwórką w defensywie, stąd w wyjściowym składzie zabrakło miejsca dla Mexesa. Na ławce rezerwowych usiadł też Motta, a jako rywal dla Ronaldinho został wystawiony Cassetti. Większe problemy z ustaleniem wyjściowej jedenastki miał trener Milanu. Leonardo nie mógł skorzystać w środku pola z zawieszonego za kartki Gattuso oraz kontuzjowanego Seedorfa. Wakujące miejsce w środku pola zajął Flamini. Z kolei z przodu z powodu lekkiego urazu nie mógł zagrać będący ostatnio w znakomitej formie Pato. Trener Rossonerich zdecydował się w tej sytuacji na bardzo odważny ruch, ustawiając na prawym skrzydle Huntelaara. Na lewą obronę powrócił Antonini.

Na Stadio Olimpico zasiadło po raz pierwszy od kilku lat powyżej 70 tysięcy widzów. Zgromadzeni na trybunach tifosi mogli sobie obiecać wiele po meczu, w końcu na murawie spotkały się zespoły z możliwościami walki o Scudetto. Także pierwsze minuty pojedynku wskazywały na to, że będzie to bardzo emocjonujący pojedynek. Niestety, uprzedzając fakty, dobra gra przeniosła się po kilku minutach na plan dalszy, a główną rolę ogrywała kopanina w środku pola i gra na zero z tyłu w wykonaniu obydwu zespołów. Wracając do początku spotkania, pierwszą ciekawą sytuację zespół Giallorossich stworzył już w 3 minucie. De Rossi minął przed polem karnym Nestę i blokowany przez Thiago Silvę uderzył na bramkę Abbiatiego. Niestety strzał był bardzo niecelny. Celnie na bramkę Milanu uderzył 5 minut później Baptista. Brazylijczyk posłał mocną piłkę z 25 metrów w kierunku słupka bramki, jednak wyciągnięty jak długi Abbiati sparował futbolówkę na korner.

Potem do głosu doszedł Milan, jednak wszystkie akcje Rossonerich kończyły się wyjątkowo niecelnymi uderzeniami. W 15 minucie wysoko nad poprzeczką strzelał głową Borriello. W 23 minucie, także wysoko nad bramką strzelił z dystansu Antonini, z kolei w 5 minut później Boriello uderzył z ostrego kąta daleko od słupka. Począwszy od 10 minuty, aż do końcowego gwizdka pierwszej połowy, nie istnieli z kolei Giallorossi, których było stać jedynie na uderzenie po ziemi Baptisty, gdzie piłka przeleciała dobre pięć metrów od słupka. Bliżej podopiecznym Ranieriego było do wbicia piłki do własnej bramki. W 37 minucie mocnym dośrodkowaniem popisał się Flamini, a uderzona przez Burdisso głową z 7 metrów od bramki piłka, przeleciała metr nad poprzeczką. W 41 minucie Argentyńczyk otrzymał pierwszą w drużynie Romy żółtą kartkę za faul na Borriello. Kiepską pierwszą odsłonę gry w wykonaniu obydwu zespołów zakończył uderzeniem z dystansu na wiwat Flamini.

Drugą odsłonę gry od zdecydowanych ataków rozpoczęli goście. Już w 47 minucie do trudnej interwencji został zmuszony Julio Sergio, jednak okazało się, że był spalony. 2 minuty później błąd w polu karnym popełnił Riise, a piłka dostała się pod nogi Flaminiego. Francuz uderzył mocno z ostrego kąta, jednak futbolówka przeleciała daleko od bramki. Najlepszą jak do tej pory sytuację zespół Leonardo stworzył w 54 minucie gry. Wówczas Pirlo obsłużył świetnym podaniem Boriello i zrobiła się sytuacja dwóch na dwóch. Napastnik Milanu minął na wysokości boku pola karnego Juana i wbiegł w szesnastkę. Zamiast podawać wcześniej do nie pilnowanego Huntelaara, poczekał i zdecydował się na uderzenie z ostrego kąta. Na szczęście uderzenie zablokował w ostatniej chwili Burdisso i piłka wyleciała na korner. W 58 minucie pierwszą i jak się okazało jedyną zmianę w tym meczu wykonał Ranieri, który wstawił Toniego za Baptistę. Rosły napastnik wrócił na boisko po szczęściu tygodniach przerwy związanej z urazem łydki.

W 70 minucie drugi celny strzał w tym meczu, a pierwszy w tej połowie oddali Giallorossi. Futbolówka po uderzeniu z dystansu Perrotty z trudem dotoczyła się w rękawice Abbiatiego. Jedyną sytuację podbramkową podopieczni Ranieriego stworzyli 3 minuty później. Riise dośrodkował ze skrzydła na głowę Vucinica, a ten spróbował uderzenia po długim rogu. Strzał był jednak nieprecyzyjny i piłka przeleciał metr od słupka. W 78 minucie na uderzenie z dystansu zdecydował się Pizarro, ale piłka poleciała daleko od bramki. W końcówce do głosu doszli ponownie goście. Najpierw w 81 minucie Ronaldinho uderzył głową z 5 metrów daleko od słupka. 7 minut później piłkę zgubił przed polem karnym De Rossi, Pirlo wrzucił dokładnie na czwarty metr na głowę Huntellara, jednak ofiarną interwencja Burdisso, spowodowała, że Holender fatalnie przestrzelił. Gdy wydawało się, że sędzia gwizdnie na zakończenie spotkania, na uderzenie z dystansu zdecydował się Riise. Norweg huknął potężnie, a lecącą w środek bramki piłkę przebił z trudem nad poprzeczką Abbiati.

Tak oto, po serii bez przegranych w oficjalnych spotkaniach i serii ligowych zwycięstw zakończyła się też seria domowych wygranych w Serie A. Remis nie dał dziś wiele ani jednym, ani drugim. W niedzielę gra bowiem na własnym boisku Inter, który może odskoczyć Milanowi na sześć, a Romie na dziewięć oczek. Niewiele dał Giallorossim powrót do składu Pizarro, gdyż innym graczom zabrakło w tym meczu zdecydowanie świeżości. Drużyna gra od dwóch miesięcy praktycznie w tym samym składzie, a tu pojawia się wciąż 13-14 tych samych nazwisk. Nie licząc wymuszonych roszad (kontuzje, kartki), przed meczem pojawiają się jedynie znaki zapytania o obsadzenie prawej strony defensywy, a także miejsca za plecami napastnika. Pojawianie się w składzie Mexesa, Meneza, Cerciego czy nawet Brighiego możemy uznać obecnie jedynie za "epizody".

Za tydzień zespół Ranieriego czeka trudny wyjazd do Livorno. Zespół Amaranto formą co prawda nie grzeszy, a przed jutrzejszym spotkaniem nie wygrał od siedmiu meczy, jednak walczy obecnie o utrzymanie i potrzebuje każdego punktu. Z kolei Milan zagra u siebie z Chievo.

MATERIAŁY VIDEO ZE SPOTKANIA



Skrót
 

 




 

dla fanow ogłoszenia

fan club

fan club