home forum relacje typer logowanie

Login:
Hasło:
zapamiętaj
rejestracja odzyskaj hasło
Poprzedni mecz

Chievo Verona vs AS Roma
Serie A - 38 kolejka
16.05.2010r. | Zobacz raport

Następny mecz

AS Roma vs ???
Koniec sezonu
??.??.2010r., godz. ??:??

Tabela ligowa
P Drużyna M Pkt.
1. Inter Mediolan 38 82
2. AS Roma 38 80
3. AC Milan 38 70
4. Sampdoria G. 38 67
5. US Palermo 38 65
 ---
Zobacz całą tabelę
 
Na forum

druzyna druzyna druzyna druzyna

pogoda w Rzymie

Romolinki fan club

 

22.11.2009 - 13 kolejka Serie A 2009/2010 ; Stadio Olimpico
AS Roma AS Bari

Totti 6'-k
Totti 14'
Totti 28'
 

 

Andreolli 74'-sam

Skład:
Julio Sergio

Burdisso
Mexes
Andreolli
Riise
Perrotta
Pizarro
Brighi
Menez (Taddei 63')
Vucinic (Julio Baptista 75')
Totti (Okaka 90')

Ławka:
Doni
Cerci
Motta
Faty

Trener:
Ranieri


Ustawienie:
4-3-2-1

Skład:
Gillet
A. Masiello
Ranocchia
Bonucci
Parisi
(Kamata 59') Antonelli
Donati
Almiron
(Koman 46') Langella
Barreto
(Meggiorini 59') Kutuzov

Ławka:
Padelli
Diamoutene
Stellini
De Vezze

Trener:
Ventura


Ustawienie:
4-4-2

Sędzia:
Gava z Conegliano

Widzów:
45.000 kibiców

 

RELACJA

Po raz kolejny potwierdziło się słynne powiedzenie: „No Totti, no party”. Męczący się w poprzednich spotkaniach Giallorossi, grając już z Il Capitano w składzie, pokonali na Olimpico beniaminka z Bari, a klasycznym hat-trickiem popisał się sam Totti. Ozdobą spotkania była trzecia bramka kapitana Romy. Świetną partię rozegrał też J.Sergio, który bronił kilka razy w sytuacjach sam na sam.

Do składu Giallorossich po półtora miesięcznej przerwie związanej z kontuzją powrócił Totti. Stąd, mający ofensywne bogactwo i trudny orzech do zgryzienia Ranieri, po raz pierwszy w tym sezonie zdecydował się na wystawienie razem od pierwszych minut trójki: Menez-Vucinic-Totti. Czarnogórzec biegał najczęściej po lewym skrzydle, najdalej wysuniętym graczem został kapitan Giallorossich, za którego plecami operował Menez. W bramce Giallorossich stanął, jak zapowiadano Julio Sergio, z kolei partnerem Mexesa na środku obrony został niespodziewanie Andreolli. Szykowany na tą pozycję Burdisso został przesunięty na prawe skrzydło. Stąd na ławce rezerwowych usiadł Marco Motta, który swój setny występ w Serie A musi odłożyć przynajmniej do najbliższej niedzieli. W składzie Giallorossich zabrakło też kontuzjowanego De Rossiego. Kilka, wymuszonych zmian w składzie dokonał trener Bari. Giampiero Ventura nie mógł skorzystać z aż trójki podstawowych graczy środka pola (w tym byłego gracza Romy – Alvareza, który doznał kontuzji na piątkowym treningu). W tej sytuacji do składu wskoczyli Antonelli i Langella oraz Almiron, który często był w tym sezonie poza pierwszą jedenastką. Na murawę wyszła za to trójka „żelaznych” defensorów (w tym mający problemy ze zdrowiem Ranocchia) oraz Parisi, który zastępuje w składzie Rivasa.

Od pierwszych minut na rywala ruszyli zdecydowanie Giallorossi, którzy mogli otworzyć wynik już w drugiej minucie meczu. Vucinic popisał się indywidualną akcją: przebiegł kilkanaście metrów i uderzył z linii pola karnego. Strzał był dosyć precyzyjny, jednak nie na tyle, żeby wpaść do bramki. Futbolówka odbiła się od „dalszego” słupka i wróciła w pole karne. Dwie minuty później niespodziewaną kontrę wyprowadzili goście. Andreolli nie zauważył wybiegającego zza swoich pleców Barreto i pozwolił napastnikowi rywali dojść do sytuacji sam na sam z Julio Sergio. Będący w świetnej formie bramkarz Giallorossich wygrał na szczęście pojedynek z graczem Bari i skończyło się jedynie na strachu. Chwilę później akcja przeniosła się ponownie w pole karne gości. Vucinic zabrał Ranocchi piłkę na trzydziestym metrze i popędził w pole karne rywali. Czarnogórzec mógł podać do świetnie ustawionego Tottiego, jednak zdecydował się na akcję indywidualną. Na piątym metrze sfaulował go bramkarz Bari, a sędzia bez wahania wskazał na „wapno”. Jedenastkę pewnym uderzeniem na gola zamienił Totti. Była to 185 bramka Il Capitano w Serie A. Kibice zgromadzeni na Stadio Olimpico nie czekali długo na kolejne mocne uderzenie ze strony podopiecznych Ranieriego. W 14 minucie przed polem karnym Bari sfaulowany został Totti. Do ustawionej na 18 metrze piłki podszedł Pizarro, wystawił do Tottiego, a ten huknął w swoim stylu i nie do obrony dla bramkarza gości. Futbolówka wleciała tuż przy słupku i było 2-0; cóż za fantastyczny powrót Il Capitano.

Tuż po zdobyciu drugiego gola Giallorossi przysnęli na chwilę, stąd okazję do zdobycia gola stworzyli Biancorossi. Antonelli podał na 8 metr do Langelli, a zupełnie nie pilnowany skrzydłowy Bari uderzył z woleja. Zmierzającą tuż pod poprzeczkę piłkę w świetnym stylu sparował na rzut różny Julio Sergio. W następnych minutach dobre okazje na zdobycie gola miał Menez. Najpierw Francuz uderzył kąśliwie po ziemi z trudnej pozycji (Gillet sparował na rzut rożny), następnie nie wykorzystał dobrej wystawy od Vucinica i zupełnie nie naciskany przestrzelił fatalnie z 18 metrów. Pomimo niewykorzystanych sytuacji, Giallorossi dopięli swego w 28 minucie. Do bezpańskiej piłki dopadł w polu karnym Totii, który z ostrego kąta zdołał umieścić piłkę w okienku bramki rywali, po drodze futbolówka odbiła się jeszcze od jednego z obrońców. 5 minut później kapitan Romy mógł dokonać rzeczy nieprawdopodobnej. Dostał świetne podanie od Meneza i znalazł się w sytuacji sam na sam z Gilletem. Wyrzucony jednak na bok, po nieco złym przyjęciu piłki zdołał uderzyć na wysokości połowy bramki, czym ułatwił interwencję bramkarza Bari. Kilkanaście sekund później okazję na zdobycie gola miał Pizarro, jednak uderzył z 14 metrów w boczną siatkę. Mimo wyjątkowo niekorzystnego wyniku, zespół gości wciąż stwarzał sytuacje pod bramką Rzymian. W 37 minucie drugi raz w tym spotkaniu w dobrej sytuacji znalazł się w polu karnym Romy Langella, jednak tym razem piłka po woleju byłego gracza Cagliari przeleciała wysoko nad poprzeczką. 3 minuty później linię spalonego „złamał” Burdisso, pozwalając tym samym na dojście Barreto do sytuacji sam na sam z bramkarzem Giallorossich. Tym razem mający dużo czasu do namysłu napastnik Bari uderzył poprawnie, mocno, po ziemi, jednak po raz kolejny przegrał pojedynek z niesamowitym Julio Sergio. Bramkarz Romy rzucił się instynktownie i będąc na pozornie straconej pozycji uratował zespół przed utratą gola. W 44 minucie sędzia spotkania sięgnął po raz pierwszy do kieszeni, pokazując żółtą kartkę Mexesowi.

Goście zaczęli drugą połowę od jednej zmiany. Za Langellę wszedł Koman. I to właśnie węgierski skrzydłowy dwukrotnie strzelał niebezpiecznie na bramkę Giallorossich. Najpierw w 46 minucie uderzył w środek bramki, następnie 2 minuty później strzelił tuż obok słupka. Zespół gości przycisnął wyraźnie na początku drugiej połowy, czego efektem były kolejne niebezpieczne uderzenia z dystansu. Dwukrotnie między 55 a 58 minutą uderzał Almiron. Najpierw futbolówka przeleciała metr nad poprzeczką, za drugim razem zatrzymała się na górnej części konstrukcji bramki i wróciła w pole karne. Giallorossi atakowali w tej części spotkania sporadycznie. Po jednej ze wspomnianych akcji Menez uderzał w 60 minucie z dystansu w środek bramki. Chwilę później Francuza zmienił Taddei. W 66 minucie po raz kolejny przed trudną próbą stanął Julio Sergio. „Podanie’ Pizarro trafiło do Komana, który w sytuacji sam na sam trafił z 10 metrów w bramkarza Romy. W końcu atakujący huraganowo w tej części gry goście zdołali strzelić gola. Autorem trafienia nie był jednak żaden z graczy Bari, a Andreolli, który przeciął dośrodkowanie z rożnego i wbił głową piłkę do własnej bramki. Bramka podziałała mobilizacyjnie na Giallorossich, którzy odsunęli grę od własnego pola karnego, stwarzając groźne sytuacje pod bramką rywali. W 78 minucie z ostrego kąta uderzał na bramkę Bari – Perrotta, który skorzystał ze świetnego podania wprowadzonego wcześniej Baptisty. W 90 minucie boisko opuścił Totti. Kapitan Giallorossich schodził z boiska przy owacji na stojąco kibiców Romy oraz gwizdach tifosich Bari, których na Olimpico zjawiło się aż 10 tysięcy. W doliczonym czasie gry dobrym uderzeniem na bramkę gości popisał się Riise, a futbolówka minęła o centymetry bramkę.

Tak oto Giallorossi pokonali rewelacyjnego beniaminka z Bari. Zespół gości stracił do tego spotkania zaledwie 7 bramek, a więcej niż 2 gole w meczu wpuścił jedynie z Parmą. To, potęguje dodatkowo wydźwięk wygranej Rzymian z Bari. Giallorossi wykorzystali dodatkowo porażki Fiorentiny i Genoi i do wspomnianej dwójki tracą odpowiednio 3 i 2 punkty. Od czwartej w tabeli Sampdorii dzieli ich 6 oczek.

Fantastyczną partię zagrał Totti, który powrócił po półtoramiesięcznej kontuzji, ustrzelając klasycznego hat-tricka. Ostatniego hat-tricka w spotkaniu ligowym kapitan Romy zdobył 29 listopada 2002 roku. Po dzisiejszym spotkaniu kapitan Romy ma na koncie 189 bramek w Serie A i od sódmego w tabeli wszechczasów Signoriego dzieli go jedna bramka. Także w tym sezonie, jedynym graczem, który dorównuje Tottiemu jest Di Natale. Obydwaj zawodnicy są aktualnie najlepszymi strzelcami ligowej klasyfikacji sezonu 2009/2010. Dodając do ligowych wyczynów spotkania w europejskich pucharach, okazuje się, że Totti zdobył w tym roku 19 bramek w 13 spotkaniach. Świetną partię zaliczył też po raz kolejny Julio Sergio, który bronił kilka razy w niesamowitych sytuacjach. Dobry występ zaliczył też Mexes, w przeciwieństwie do swoich kolegów: Burdisso i Andreollego, przez których błędy mogły paść w tym spotkaniu gole dla gości.

Za tydzień Giallorossi pojadą do Bergamo. Zespół Atalanty wygrał w tej kolejce 2-0 na wyjeździe z ostatnią w tabeli Sieną. Z kolei podopieczni Ventury czeka domowa potyczka właśnie z zespołem Bianconerich.

MATERIAŁY VIDEO ZE SPOTKANIA



Skrót
 

 




 

dla fanow ogłoszenia

fan club

fan club