home forum relacje typer logowanie

Login:
Hasło:
zapamiętaj
rejestracja odzyskaj hasło
Poprzedni mecz

ACF Fiorentina vs AS Roma
Serie A - 23 kolejka
07.02.2010r. | Zobacz raport

Następny mecz

AS Roma vs US Palermo
Serie A - 24 kolejka
13.02.2010r., godz. 18:00

Tabela ligowa
P Drużyna M Pkt.
1. Inter Mediolan 22 52
2. AS Roma 23 44
3. AC Milan 22 42
4. SSC Napoli 23 38
5. US Palermo 23 37
 
Zobacz całą tabelę
 
Na forum

druzyna druzyna druzyna

pogoda w Rzymie

Romolinki fan club

 

19.10.2008 - 7 Kolejka Serie A 2008/2009 ; Stadio Olimpico
AS Roma Inter Mediolan

---

 

Ibrahimovic 5'
Ibrahimovic 47'
Stankovic 54'
Obinna 56'

Skład:
Doni
Cicinho
Juan
Loria
Riise
De Rossi
Taddei (Okaka 75')
Aquilani
Perrotta (Brighi 77')
Vucinic
Totti (Menez 69')


Ławka:
Arthur
Tonetto
Montella
Pizarro

Trener:
Spalletti

Ustawienie:

4-1-4-1

 

Skład:
Julio Cesar

Maicon
Cordoba
Chivu
Zanetti
Muntari
Cambiasso
(Dacourt 78') Stankovic
Obinna
(Cruz 83')
Ibrahimovic
(Mancini 69') Quaresma

Ławka:
Toldo
Samuel
Adriano
Balotelli

Trener:

Mourinho

Ustawienie:

4-4-2

Sędzia:
Rizzoli z Bologny

Widzów:
50.000
kibiców

 

RELACJA

W kończącym 7 kolejkę Serie A spotkaniu wicemistrz Włoch - As Roma uległa mistrzowi Włoch - Interowi Mediolan 0-4. W wyniku porażki Giallorossi tracą już 9 punktów do prowadzącego Interu i prawdopodobnie stracili szansę walki o tytuł, co zapowiadali przed sezonem.

Jeszcze w czwartek wydawało się, że na środku obrony Romy będzie musiał zagrać De Rossi. Jednak doniesienia prasowe o kontuzji Juana zostały wyolbrzymione i obrońca reprezentacji Canarinhos niejako w biegu, bo tuż po powrocie z meczy reprezentacji pojawił się od pierwszych minut na boisku. Jego partnerem na środku obrony pod nieobecność zawieszonych za kartki Mexesa i Panucciego został Loria. Do pierwszego składu po 6 - miesięcznej przerwie (ostatni mecz w pierwszej jedenastce z Livorno, 19 kwietnia) wrócił Totti. W tej sytuacji Mirko Vucinic został przesunięty na lewe skrzydło kosztem Meneza. Na ławce rezerwowych, także po dłuższej kontuzji usiadł Pizarro. Z powodu kontuzji nie mogli zagrać Cassetti oraz Baptista.

Niewątpliwym zaskoczeniem w wyjściowej jedenastce Interu było wystawienie przez Mourinho – Obinny, kosztem Manciniego i Balotelliego. Z powodu kłopotów w obronie trener Nerazzurri na środku obrony obok Cordoby musiał wystawić Chivu, dlatego też na lewej obronie zagrał J. Zanetti (kontuzjowany jest Maxwell). W ataku partnerami wspomnianego Obinny zostali Ibrahimovic i Quaresma.

Pierwszy strzał na bramkę oddali w 3 minucie gospodarze. Techniczne uderzenie Riise bez problemów wyłapał bramkarz Interu. Przez chwilę wydawało się, że to Roma przyciśnie gości i spróbuje zdobyć bramkę. Kto jednak tak myślał, ten był w błędzie. W 6 minucie świetne podanie przez pół boiska od Cordoby otrzymał Ibrahimovic. W pierwszej chwili mogło się wydawać, że napastnik reprezentacji Trzech Koron był na spalonym, jednak powtórki pokazały, że linię spalonego złamał Cicinho, który tym samym pozwolił Ibrahimovicovi na skuteczną akcję. Napastnik Interu pomknął prawą stroną boiska i nie miał problemów, aby technicznym strzałem z narożnika pola karnego przerzucić piłkę nad Donim. 0-1 dla Interu. Pozostaje tylko pytanie – czy bramkarz gospodarzy musiał w tym momencie wychodzić z bramki?

W kolejnych minutach niewiele się działo, chociaż to Inter atakował śmielej i wyglądało jakby to goście grali na własnym boisku. W okresie od 5 do 15 minuty zawodnicy Nerazzurich wywalczyli 3 rzuty rożne i uderzali 3 krotnie na bramkę Romy, przy czym gospodarze tylko raz, ale strzał Cicinho po ziemi ledwo doleciał do bramki Julio Cesara. Najlepszą okazję w tym okresie gry zmarnował Maicon, który w sytuacji sam na sam z Donim strzelił mocno obok słupka.

W 16 minucie ze świetną kontrą wyszła Roma. Totti podał do Vucinica, ten do Perrotty, a gracz z numerem 20 do De Rossiego. Pomocnik Romy mając naprzeciwko siebie jedynie Chivu i J.Cesara spudłował z 20 metrów posyłając piłkę obok słupka. Dobrym wyjściem wydawało się podejście bliżej w pole karne i próba przełożenia piłki na lewą nogę, ale De Rossi wybrał inne rozwiązanie.

W 19 minucie kolejna kontra Interu zakończona została groźnym strzałem. Jednak uderzenie prostym podbiciem Quaresmy przeleciało dobry metr nad bramką gospodarzy. Mijały kolejne minuty i wydawało się, że z gospodarzy już na początku spotkania schodzi powietrze. Gracze Romy ciągle byli wyprzedzani na boisku, a Inter przejęcia piłki wykorzystywał do niebezpiecznych kontr. W 34 minucie sędzia pokazał jedyną w tym meczu żółtą kartkę dla gracza Romy. Niechlubnym prezentem – za dyskusje z sędzią obdarowany został Vucinic.

Na pierwszą naprawdę groźną akcję Romy kibice musieli czekać aż do 42 minuty. Piłkę w pole karne Interu wrzucił Cicinho. Totti odegrał do Vucinica, a ten uderzył głową. Futbolówka po drodze odbiła się jeszcze od głowy Chivu i tuż nad poprzeczką wyleciała na aut końcowy. Po owej akcji piłkę z rzutu rożnego dośrodkował na głowę Lorii – De Rossi. Po strzale obrońcy Romy przeleciała ona jednak dobry metr od bramki Interu. Ostatnie 5 minut meczu dały przede wszystkim kibicom żółto-czerwonych nadzieje na to, że w drugiej połowie może być już tylko lepiej.

Niestety dobre wrażenie, jakie zespół zostawił po sobie dobrymi ostatnimi minutami pierwszej połowy zostało rozmyte już w pierwszej akcji gości przeprowadzonej w 2 części gry. Ibrahimovic ponownie dostał długie podanie – tym razem od Muntariego. Fatalny błąd w obronie popełnił Loria, który odwrócony tyłem w taki sposób próbował wybić lecącą na niego po ziemi piłkę, że zabrakło koordynacji i musiał się przewrócić. Ibrahimovic przejął piłkę, pobiegł na bramkę Romy i mimo wślizgu Juana oraz obrony stojącego między słupkami Doniego posłał piłkę tuż obok interweniujących graczy. 0-2 dla gości.

Minutę później odrobiny szczęścia zabrakło gospodarzom. Vucinic dostrzegł zaskakująco wchodzącego w pole karne Cicinho i obsłużył go dokładnym podaniem. Prawy obrońca Romy strzelił lekko, piłkę zpowrotem do Cicinho skierował Julio Cesar, jednak była to na tyle niespodziewana sytuacja, że Brazylijczyk intuicyjnie głową odbił piłkę tuż nad poprzeczką. W 51 miucie trzykrotnie próby uderzeń z dystansu podejmowali gracze Gialloroosi. Jednak celność strzałów Riise i Taddeiego pozostawiała wiele do życzenia. Najgroźniej wyglądał strzał Aquilaniego, po którym piłka poleciała w środek bramki i bramkarz Interu nie miał problemów z przerzuceniem jej nad poprzeczką.

W kolejnych minutach wyraźnie podłamany zespół gospodarzy popełniał kolejne błędy w obronie. W 54 minucie gry do piłki przed polem karnym dopadł zupełnie nie pilnowany Stankovic. Uderzył bardzo mocno, po czym piłka bez trudu przeleciała obok rękawic interweniującego Doniego, odbijając się jeszcze od słupka. 0-3. Akcja ta wśród wielu kibiców Romy wywołała zapewne podwójne rozgoryczenie. W zeszłym roku po niemal identycznej akcji i strzale Zanettiego w 89 minucie Inter wyrównał na San Siro z Romą w spotkaniu, które w końcowym rozrachunku okazało się jednym z kluczowych, jeśli nie najbardziej kluczowym dla walki o Scudetto.

Dwie minuty później było już 0-4. Juan najwidoczniej nie chciał zaatakować przed polem karnym Obinny, myśląc że go zablokuje, więc Nigeryjczyk widząc dosyć daleko stojącego od niego obrońcę Romy bez problemów zza pola karnego strzelił tuż pod poprzeczkę. Trzeba przyznać, że dotychczas głęboki rezerwowy w drużynie gości popisał się naprawdę znakomitym uderzeniem. W kolejnych minutach niewiele się działo. Kompletnie załamani gracze Romy nie mieli pomysłu na sforsowanie obrony gości, a i zawodnikom Interu przy korzystnym wyniku nie bardzo chciało się atakować.

W 69 minucie doszło do pierwszej zmiany w szeregach Romy. Boisko opuścił jedyny grający dzisiaj na poziomie gracz Romy – Francesco Totti – zmienił go Menez. Dwie minuty później goście byli bardzo bliscy zdobycia kolejnego gola. Mancini wrzucił z wolnego piłkę wprost na głowę Maicona, a rozgrywający świetną partię obrońca trafił w asyście 5 stojących graczy Romy w słupek. W 76 minucie ostatnią groźną akcją popisali się gospodarze. Riise z 30 metrów mocno uderzył po ziemi z wolnego, jednak Julio Cesar nie bez problemów wybił piłkę na rożny. Spalletti przed zakończniem spotkania dokonał jeszcze dwóch zmian – za Taddeiego wstawił Okakę, a za Perrottę – Brighiego. W 90 minucie kolejną szansę na gola mieli goście, ale po dobrym podaniu od Obinny piłkę obok słupka posłał Muntari, który uderzał zupełnie nie pilnowany zza linii pola karnego.

Trzeba przyznać, że historia lubi się powtarzać. Giallorossi w lidze na Olimpico nie przegrali w 18 kolejnych meczach. Ostatnim pogromcą Romy był właśnie Inter, który 29 września 2007 roku wygrał w Rzymie 4-1. Wówczas jednak wynik potyczki przyjęty był w kategorii niespodzianki i małego niepowodzenia. Zresztą Roma grała od 30 minuty w dziesiątkę. Dzisiejszy wynik i gra jest powodem kryzysu zespołu.

Roma przegrała zdecydowanie zasłużenie, a i rozmiary porażki odzwierciedlają to, co działo się wczorajszego wieczoru na murawie. Zespół z kimkolwiek się spotyka, gra tą samą taktyką, do tego we wczorajszym spotkaniu najwidoczniej zawodnikom nie chciało się biegać. W wyniku „gry na stojąco” większość strat spowodowana była rozgrywaniem długich, niecelnych piłek przez Aquilaniego, De Rossiego czy obrońców do przodu. Jedynym pozytywem z meczu jest powrót na boisko Tottiego, który we wczorajszym spotkaniu zagrał na równi z zawodnikami Interu, co zresztą odzwierciedlają noty z dzisiejszych dzienników i portali internetowych. Wygląda na to, że powoli w Romie kończy się era Spallettiego.

W kolejnych spotkaniach obydwie drużyny czekają potyczki w Lidze Mistrzów. W środę Inter na Stadio Giuseppe Meazza podejmie Anorthosis Famagusta, a Roma pojedzie do Londynu, aby na Stamford Bridge stawić czoła Chelsea. Przy obecnej formie Rzymian i Londyńczyków należy modlić się raczej o jak najniższą porażkę, bo po takiej porażce z Interem ciężko wierzyć, że zespół nagle zacznie grać dobrze. W lidze natomiast Inter czeka spotkanie na własnym stadionie z Genoą, a Romę czeka wyjazd do Udine, gdzie w ostatnich sezonach radziła sobie całkiem nieźle. Jednak przy takim kryzysie, w jakim jest zespół, to Udinese wystąpi w roli faworyta.
 

MATERIAŁY VIDEO ZE SPOTKANIA



Skrót meczu
 

 




 

dla fanow ogłoszenia

fan club

fan club