Bwin

 

 

home forum relacje typer logowanie

Login:
Hasło:
zapamiętaj
rejestracja odzyskaj hasło
Poprzedni mecz

AS Roma vs AC Cesena
Serie A - 1 kolejka
28.08.2010r. | Zobacz raport

Następny mecz

Cagliari Calcio vs AS Roma
Serie A - 2 kolejka
11.09.2010r., godz. 20:45

Tabela ligowa
P Drużyna M Pkt.
1. AC Milan 1 3
2. FC Parma 1 3
3. Sampdoria G. 1 3
4. AS Bari 1 3
---
9. AS Roma 1 1
 ---
Zobacz całą tabelę
 
Na forum

druzyna druzyna druzyna druzyna

pogoda w Rzymie

Romolinki fan club

 

20.09.2008 - 3 Kolejka Serie A 2008/2009 ; Stadio Olimpico
AS Roma Reggina Calcio

Panucci 45'
Aquilani 51'
Perrotta 90'+3'

 

---

Skład:
Doni
Cassetti
Panucci

Loria
Riise
De Rossi
Brighi
Taddei
Aquilani (Cicinho 87')
Menez (Perrotta 69')
Vucinic (Totti 77')


Ławka:
Arthur
Mexes
Montella
Okaka


Trener:
Spalletti

Ustawienie:

4-2-3-1

Skład:
Campagnolo
Costa

Cirillo
Valdez
Lanzaro
(Halfredsson 84') Barillà
Carmona
Barreto
(Ceravolo 62') Vigiani
(Brienza 46') Di Gennaro
Corradi


Ławka:
Puggioni

Santos
Alvarez
Tognozzi


Trener:
Orlandi


Ustawienie:
4-4-2

Sędzia:
Gervasoni z Mantovy

Widzów:
40.000 kibiców

 

RELACJA

Nadeszła chwila, na którą wszyscy Romaniści od dawna czekali. Po dobrym spotkaniu podopieczni Luciano Spallettiego pokonali przekonująco Regginę 3:0. Oprócz wysokiego wyniku cieszy także styl, w jakim Giallorossi odprawili gości z Kalabrii.

Podobnie jak w poprzednich spotkaniach, drużyna AS Romy wyszła na boisko w dosyć eksperymentalnym ustawieniu. Środek obrony tworzyli Loria oraz Panucci, przed nimi zagrał De Rossi, który zastąpił kontuzjowanego Pizzaro. Obok naszej "16" wystąpił Brighi. Wreszcie od pierwszych minut spotkania swoją szansę otrzymał Jeremy Menez, było to możliwe w związku z kontuzją Julio Baptisty. Na szpicy zobaczyliśmy natomiast Mirko Vucinicia.

Początek spotkania nie był pasjonującym widowiskiem, obie drużyny grały bardzo zachowawczo. Pierwszą groźniejszą akcję spotkania przeprowadzili goście, gdy w 7 minucie Luca Vigiani zdecydował się na uderzenie zza pola karnego. Mocno uderzona piłka nie tylko minęła goalkeepera Romy, ale także i jego bramkę. Kibice zgromadzeni na Stadio Olimpico mogli odetchnąć z ulgą. Pierwszą składną akcję Giallorossi przeprowadzili w 13 minucie spotkania. Do wybitej za krótko przez obrońców Regginy piłki dopadł na 16 metrze Brighi, huknął jak z armaty, jednak futbolówka poszybowała kilka centymetrów nad poprzeczką.

Wprawdzie strzał pomocnika Romy nie wylądował w siatce, jednak był sygnałem do ofensywy Giallorossich. Gospodarze z każdą minutą zwiększali presję na drużynie Regginy, zamykając gości z Kalabrii na własnym polu karnym. Jedyne co brakowało podopiecznym Spallettiego to pomysłu na składną akcję, która otworzyłaby drogę do bramki. Swojego szczęścia strzałami z dalszej odległości próbował Menez (grający nota bene bardzo dobre spotkanie), jednak jego uderzenia lądowały przeważnie w górnych sektorach Curva Nord.

Pierwszą naprawdę efektowną akcję Romanistów mogliśmy podziwiać w 31 minucie. Taddei z prawego skrzydła zagrał do Aquilaniego, ten z pierwszej piłki kapitalnie wypuścił Meneza. Francuz znalazł się w sytuacji "sam na nam" z Campagnolo, nie zachował jednak zimnej krwi i nie umieścił piłki w bramce. Jeśli chodzi o zespół Regginy, to w pierwszej połowie stojący z przodu osamotniony Corradi nie miał za wiele pracy, gdyż akcje ofensywne gości kończyły się na 30 metrze przed bramką Doniego.

Gdy wszyscy czekali już na gwizdek arbitra kończący pierwszą odsłonę meczu, padła bramka dla Romy. W wyniku ogromnego zamieszania w polu karnym jeden z obrońców gości tak niefortunnie wybijał piłkę na rzut rożny, że ta trafiła do Taddei'ego. Następnie Brazylijczyk posłał piłkę wzdłuż linii bramkowej obok bramkarza Regginy. Nie trafił w nią jednak Aquilani, ale od czego mamy naszego wyborowego strzelca Christiana Panucciego! Obrońca Giallorossich zachował się niezwykle przytomnie i z połowy metra wepchnął futbolówkę do pustej bramki. Był to drugi gol Panucciego w przeciągu czterech dni - Mirko Vucinic i inni napastnicy powinni na treningach baczniej przyglądać się poczynaniom 35-letniego gracza formacji defensywnej. Prowadzenie do przerwy może i trochę przypadkowe, ale patrząc obiektywnie na wydarzenia na boisku, w pełni zasłużone.

Druga połowa zaczęła się identycznie jak pierwsza. W 48 minucie spotkania na strzał z ponad 25 metrów zdecydował się Antonio Barilla, jego mocny i precyzyjny strzał wybronił nasz numer "32". Chwilę później Menez utrzymał się przy piłce w trudnej sytuacji, wypuścił Vucinicia, który strzałem z ostrego kąta zmusił do wysiłku bramkarza Regginy. Co nie udało się Czarnogórcowi, udało się w 51 minucie Aquilaniemu. Reprezentant Włoch przebiegł z piłką ładnych kilkanaście metrów, zbiegł na lewą stronę i potężnym strzałem trafił idealnie w okienko bramki strzeżonej przez Campagnolo. Gol marzenie! Po zdobyciu gola Aquilani ucałował herb Romy na koszulce, co z pewnością spodobało się kibicom Giallorossich zgromadzonym na Stadio Olimpico.

Prowadzenie 2:0 uspokoiło grę Romy, jednak nie oznaczało wcale, że Giallorossi zamierzają spocząć na laurach. Wprawdzie nie oglądaliśmy fenomenalnych akcji w wykonaniu gospodarzy, jednak raz po raz któryś z Romanistów miał okazję do podwyższenia rezultatu. W 66 minucie Vucinic przewrócił się w polu karnym, jednak leżąc oddał strzał, który zmusił do interwencji bramkarza Regginy i gracze Romy otrzymali rzut rożny.

Następnie Spalletti ściągnął Meneza, Vucinicia oraz Aquilaniego - każdy ze schodzących zawodników otrzymał solidną porcję braw od rzymskiej publiczności. W ich miejsce pojawiali się kolejno: Perrotta, Totti oraz Cicinho. I właśnie akcja wprowadzonych na boisko mistrzów świata z 2006 roku okazała się jedną z efektowniejszych w drugiej części spotkania. Totti zbiegł do środka, wypuścił znakomicie Perrottę, a ten w sytuacji "jeden na jeden" trafił tylko w słupek. Nawet gdyby Perrotta strzelił gola, ten i tak nie zostałby uznany, gdyż sędzia dopatrzył się spalonego. Niemniej jednak ta akcja pozwala przypuszczać, że jak Spal będzie miał do dyspozycji wszystkich piłkarzy, kibice w końcu będą mogli oglądać Romę taką jak w ubiegłych sezonach.

W 80 minucie Corradi zmarnował dogodną sytuację do strzelenia gola kontaktowego, gdy jego strzał minimalnie przeleciał nad bramką brazylijskiego bramkarza Giallorossich. Dwie minuty później Christian Panucci prawie zdobyłby swojego drugiego gola w spotkaniu. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Panucci uderzył niezwykle silnie głową, jednak jego strzał świetnie wybronił Campagnolo.
W 92 minucie spotkania wprowadzony na boisko obrońca Regginy Hallfredsson fauluje przed polem karnym Tottiego. Sam poszkodowany mocno uderza z rzutu wolnego, bramkarz gości wybija piłkę przed siebie, gdzie czeka już Perrotta i rekonwalescentowi nie pozostaje nic innego, jak tylko dopełnienie formalności. Po zdobyciu bramki przez gospodarzy arbiter decyduję się na zakończenie spotkania. Roma wygrywa w pełni zasłużenie 3:0 z Regginą, która dziś zaprezentowała się jak murowany kandydat do spadku.

Pozostaje mieć nadzieję, że dzisiejsza wiktoria nie okaże się tylko krótkim epizodem, ale faktycznie zrywem, który zapoczątkuje powrót Romy na szczyty Serie A. Roma zagrała przyzwoite spotkanie, bardzo dobrze zaprezentował się Menez, w końcu widoczny był Taddei. Panucci i Aquilani (oboje negocjują nowe umowy z klubem) wystąpili na bardzo wysokim poziomie. Na uwagę zasługuje też Loria - w 27 minucie obrońca Giallorossich upadając zderzył się z naszym goalkeeperem i rozwalił sobie głowę. Mimo tego urazu grał całe spotkanie z zakrwawionym bandażem i nie uciekał od górnych walk o piłkę - Respect!

W najbliższa środę Romaniści jadą do Genui, gdzie miejmy nadzieję zaprezentują się podobnie a może nawet jeszcze lepiej niż dziś i przywiozą z północy Włoch komplet punktów. Reggina natomiast podejmie AC Milan, więc na podopiecznych trenera Orlandiego czeka kolejny klub z górnej półki.

MATERIAŁY VIDEO ZE SPOTKANIA



Christian Panucci na 1:0


Alberto Aquilani na 2:0


Simone Perrotta na 3:0


Skrót meczu
 

 




 

dla fanow ogłoszenia

fan club

fan club