Bwin

 

 

home forum relacje typer logowanie

Login:
Hasło:
zapamiętaj
rejestracja odzyskaj hasło
Poprzedni mecz

AS Roma vs AC Cesena
Serie A - 1 kolejka
28.08.2010r. | Zobacz raport

Następny mecz

Cagliari Calcio vs AS Roma
Serie A - 2 kolejka
11.09.2010r., godz. 20:45

Tabela ligowa
P Drużyna M Pkt.
1. AC Milan 1 3
2. FC Parma 1 3
3. Sampdoria G. 1 3
4. AS Bari 1 3
---
9. AS Roma 1 1
 ---
Zobacz całą tabelę
 
Na forum

druzyna druzyna druzyna druzyna

pogoda w Rzymie

Romolinki fan club

 

14.12.2008 - 16 Kolejka Serie A 2008/2009 ; Stadio Olimpico
AS Roma Cagliari Calcio

Totti 39'
Perrotta 77'
Vucinic 90'

 

Conti 58'
Jeda 70'

Skład:
Artur

Cassetti
Mexes
Juan (Panucci 46')
Riise
Cicinho
(Montella 78')
De Rossi
Perrotta
Julio Baptista (Menez 65')
Totti
Vucinic


Ławka:
Julio Sergio

Loria
Greco
Okaka

Trener:
Spalletti

Ustawienie:

4-3-1-2

 

Skład:
Marchetti
Pisano
Lopez
Canini
Agostini
Fini
Conti
Biondini
(Lazzarri 79') Cossu
(Acquafresca 46') Larrivey

(Parola 85') Jeda

Ławka:
Lupatelli
Astori
Matheu
Ragatzu

Trener:

Allegri

Ustawienie:

4-3-1-2

Sędzia:
Trefoloni ze Sieny

Widzów:
30.000
kibiców

 

RELACJA

W spotkaniu 16 kolejki Serie A Roma pokonała na Olimpico Cagliari. Giallorossi podnieśli się z nie lada opresji. Po 70 minutach przegrywali 1-2, aby po chwili wyrównać i na kilka sekund przed końcem regulaminowego czasu gry zdobyć zwycięską bramkę. 3 punkty podopiecznym Spallettiego zapewnił Vucinic. Gola numer 170 w Serie A zdobył Totti. To piąta wygrana z rzędu Rzymian w lidze.

W środku tygodnia Rzym nawiedziła poważna nawałnica. W wyniku intensywnych opadów deszczu zalane zostały ulice oraz Stadio Olimpico. Pomimo tego bez problemu zdążono z przygotowaniem boiska na niedzielę, obserwując przy tym wieści meteorologiczne. W kolejnych dniach, jak i w niedzielę nie było większych opadów deszczu, stąd spotkanie odbyło się bez przeszkód. Trener Spalletti przed spotkaniem największe problemy miał ze skompletowaniem pomocy. W meczu nie mógł wystąpić zawieszony za kartki Brighi oraz kontuzjowani Taddei i Aquilani. Do tego coach Romy szybko zweryfikował formę powracającego po kontuzji Pizarro, twierdząc że reprezentant Chile nie jest jeszcze gotowy do wyjścia w pierwszym składzie. W tej sytuacji na lewą stronę w miejsce Brighiego przesunął Perrottę, a na prawą wstawił Cicinho (na obronie zagrał Cassetti). Do ataku powrócił Vucinic, który nie zagrał z Chievo, a w spotkaniu z Bordeaux wszedł w 88 minucie, stąd też na ławce rezerwowych usiadł Menez. Zaskoczeniem dla kibiców było pojawienie się w bramce Artura, który zastąpił kontuzjowanego na rozgrzewce przedmeczowej Doniego. Większe pole do popisu w ustalaniu składu miał trener Cagliari. Allegri nie mógł skorzystać z usług kontuzjowanych Matriego i Ferriego, a także pauzującego za kartki środkowego obrońcy – Bianco. Spotkanie na ławce rezerwowych rozpoczął zmagający się z lekkim urazem Acquafresca. Trener Rossoblu rozstawił zespół dosyć ofensywnie 4-3-1-2 z dwoma napastnikami i ofensywnym pomocnikiem. Miejsce Acquafresci w napadzie zajął Larrivey, uznany zeszłej zimy przez „La Gazzetta Dello Sport” za najgorszy transfer letniego marcato 2007/2008 w Serie A.

Spotkanie zaczęło się tradycyjnie z obu stron – od badania przeciwnika. Pierwszy strzał na bramkę rywala oddali Giallorossi – w 5 minucie niecelnie z trudnej pozycji uderzył Cassetti. W odpowiedzi na to, po drugiej stronie uderzyć próbował Larrivey, ale piłka po lekkim strzale po ziemi, bez problemów trafiła w rękawice Artura. Na kolejną akcję musieliśmy czekać do 15 minuty. Fini dośrodkował niebezpiecznie z boku boiska, a piłkę tuż przy słupku z trudem na rzut rożny sparował Artur. 2 minuty później świetną okazję stworzyli Giallorossi, a konkretnie Vucinic. Napastnik Romy uderzył pięknie z 20 metrów, piłka odbiła się od słupka i wróciła w pole karne. Niestety nie było nikogo na dobitkę. W 20 minucie szczęścia w zespole Rossoblu próbował Conti, ale piłka po mocnym strzale byłego gracza Romy przeleciała pół metra od słupka. Chwilę później ponownie na bramkę gospodarzy uderzyli goście. Tym razem lekki strzał Cossu na dwa tempa obronił Artur. W 26 minucie mocno na bramkę Cagliari uderzył najaktywniejszy w zespole Rzymian – Vucinic, ale piłka poleciała w sam środek. W 30 minucie świetną dwójkową akcją popisali się Totti i wspomniany wcześniej reprezentant Czarnogóry. Jednak w tej sytuacji kupionemu z Lecce zawodnikowi zabrakło w najważniejszym momencie przyjęcia.

Kolejną sytuację Giallorossi stworzyli 2 minuty później. De Rossi obsłużył 50 metrowym podaniem Vucinica, a ten wyszedł na sam na sam z bramkarzem. Jednak w wyniku nacisku nadbiegających obrońców uderzył bardzo niecelnie. Gdy spotkanie nieco siadło i wydawało się, że na przerwę zespoły zejdą z zerowymi kontami bramkowymi decydujący cios zadali podopieczni Spallettiego. Tuż przed polem karnym Vucinic wygrał pojedynek główkowy z obrońcą. Futbolówka trafiła pod nogi Tottiego, a ten huknął z 20 metrów lewą nogą. Piłka po atomowym uderzeniu wleciała tuż przy słupku bramki strzeżonej przez Marchettiego. 1-0 dla Romy i 170 bramka Il Capitano w Serie A. W 43 minucie mogło być 2-0, Giallorossi wyprowadzili szybką kontrę, którą strzałem po ziemi z 13 metrów zakończył Cicinho. Tym razem górą był goalkeeper gości, który wybił piłkę na korner. Ze wspomnianego rzutu rożnego bramkę strzałem głową zdobył Baptista, jednak sędzia słusznie odgwizdał pozycję spaloną. Do przerwy: 1-0. Prawdziwe emocje czekały na nas w drugiej połowie.

W przerwie problemy ze zdrowiem doktorowi Brozziemu zgłosił Juan. Stąd też sztab szkoleniowy postanowił, że reprezentant Brazylii nie wyjdzie na drugą połowę. Zastąpił go Panucci. W zespole gości w miejsce Larriveya na boisko wszedł Acquafresca. Początek drugiej odsłony gry nie zwiastował tego, co będzie się działo w dalszej jej części. Roma oddała pole gry Cagliari, ale zespół z Sardynii nie potrafił oddać strzału na bramkę Giallorossich. W końcu w 58 minucie padło pierwsze uderzenie w tej połowie i od razu zakończone zostało bramką. Rzut wolny z 25 metrów wykonywali goście. Piłkę Contiemu wystawił Cossu, a wychowanek Romy huknął potężnie prawą nogą. Futbolówka po bardzo mocnym strzale odbiła się od poprzeczki i ugrzęzła w bramce Rzymian. 1-1 po pięknej bramce. Na gola szybko próbowali odpowiedzieć podopieczni Spallettiego, ale piłkę po strzale z dystansu De Rossiego z łatwością przerzucił nad poprzeczką Marchetti. Nie minęła minuta, a mieliśmy kolejną groźną sytuację, tym razem po drugiej stronie boiska. Podania Cossu nie przeciął w polu karnym Mexes. Piłka trafiła pod nogi Jedy, a ten w sytuacji sam na sam z Arturem strzelił fatalnie obok słupka.

W 65 minucie na boisku w miejsce niewidocznego w drugiej połowie Baptisty pojawił się Menez. Francuz wyraźnie ożywił grę Romy w ofensywie. Pomimo tego, to Cagliari zdobyło bramkę. Jeda wziął sobie do serca zasadę, że: „co się odwlecze, to nie uciecze” i strzelił na 1-2, uderzając ładnie z 17 metrów po ziemi tuż przy słupku. Stracona bramka podziałała na Giallorossich jak płachta na byka. Na efekty poczynań ofensywnych trzeba było poczekać do 77 minuty. Vucinic wrzucił piłkę w pole karne. Tam strzał głową Tottiego zablokował jeden z obrońców. Piłka poleciała w kierunku Perrotty, który z narożnika „piątki” uderzył przewrotką. Uderzenie nie było mocne, ale błąd popełnił Marchetti, który niepotrzebnie wyszedł do pomocnika Romy zostawiając tym samym pustą bramkę. Nie zdążył zablokować Perrotty i mieliśmy remis.

Spalletti postanowił nie rezygnować z wcześniej obmyślonej zmiany i tuż po zdobytej bramce za Cicinho wprowadził Montellę. Od tej pory Giallorossi nie opuszczali połowy Cagliari. W 84 minucie piłkę z linii bocznej pola karnego wrzucił Totti. Futbolówka poleciała dosyć dziwnym łukiem i spadła na poprzeczkę tuż za plecami goalkeepera gości. Kilka centymetrów różnicy i byłby gol. Mijały kolejne minuty a podopieczni Spallettiego "cisnęli" coraz mocniej. Super-bohaterem spotkania mógł zostać Perrotta, gdyż po jego uderzeniu z 87 minuty piłka o centymetry minęła słupek bramki Rossoblu. Co nie udało się pomocnikowi Romy, udało się Vucinicovi. Kilka sekund przed zakończeniem regulaminowego czasu gry akcję w swoim stylu przeprowadził Menez – minął jednego z rywali i tuż sprzed linii końcowej podał na 6 metr przed bramkę Cagliari. Tam futbolówkę nieczysto uderzył Montella. W sporym zamieszaniu pomylili się także obrońcy Cagliari. Jeden z nich wybił piłkę wprost pod nogi Vucinica, a ten huknął po ziemi z 10 metrów nie do obrony. Świetna akcja Giallorossich i zasłużone prowadzenie. Sędzia do regulaminowego czasu gry doliczył jeszcze 3 minuty, ale nic już nie uległo zmianie. Roma wygrała 3-2 po horrorze i można rzec, że „powróciła z zaświatów”.

Giallorossi wygrali po raz piąty z rzędu w Serie A, a po raz siódmy biorąc pod uwagę Ligę Mistrzów. 170 gola w historii występów w Serie A zdobył Francesco Totti, któremu do klubu 200 brakuje 30 trafień. Dzięki wygranej Rzymianie awansowali na 10 pozycję w tabeli, a przypomnijmy, że mają jeszcze mecz zaległy. Do czwartego Milanu tracą 7 punktów, do szóstej Genui zaledwie 3. Mimo porażki z dobrej strony pokazali się w tym spotkaniu podopieczni Allegriego. Zespół Cagliari przerwał passę Romy bez straty gola (ostatnio w meczu z Bologną 5 spotkań temu). Stracone bramki nie przeszkadzają jednak Doniemu, którego nie było dzisiaj na boisku, w gonieniu indywidualnego rekordu pod względem minut bez straconej bramki (rekord należy do Pelizzoliego).

W następnej kolejce, po której piłkarze udadzą się na zasłużony odpoczynek śwąteczny (do 10 stycznia) Giallorossi zawitają na gorącą Sycylię, aby stawić czoła 12 w tabeli Catanii. Wcześniej jednak czekają Nas inne emocje z udziałem Naszego klubu. W środę ekipa Spallettiego zainauguruje grę w rozgrywkach Coppa Italia. Przeciwnikiem Rzymian będzie Bologna, a stawką meczu awans do 1/4 finału (w tym roku o awansie do 1/4 decyduje jedno spotkanie). W piątek oczy "ludzi" związanych z Romą skierowane będą na francuski Nyon, gdzie odbędzie się losowanie par 1/8 finału Champions Ligue. Natomiast dzisiejszy rywal Giallorossich, w ostatniej kolejce tego roku podejmie u siebie w niedzielę Regginę. Podopieczni Allegriego staną przed szansą 6 wygranej z rzędu na własnym stadionie!

MATERIAŁY VIDEO ZE SPOTKANIA



Skrót meczu
 

 




 

dla fanow ogłoszenia

fan club

fan club