Bwin

 

 

home forum relacje typer logowanie

Login:
Hasło:
zapamiętaj
rejestracja odzyskaj hasło
Poprzedni mecz

AS Roma vs AC Cesena
Serie A - 1 kolejka
28.08.2010r. | Zobacz raport

Następny mecz

Cagliari Calcio vs AS Roma
Serie A - 2 kolejka
11.09.2010r., godz. 20:45

Tabela ligowa
P Drużyna M Pkt.
1. AC Milan 1 3
2. FC Parma 1 3
3. Sampdoria G. 1 3
4. AS Bari 1 3
---
9. AS Roma 1 1
 ---
Zobacz całą tabelę
 
Na forum

druzyna druzyna druzyna druzyna

pogoda w Rzymie

Romolinki fan club

 

06.12.2008 - 15 Kolejka Serie A 2008/2009 ; Stadio Bentegodi
Chievo Verona AS Roma

---

 

Menez 69'

Skład:
Sorrentino

Moro
Mandelli
Yepes
Mantovani
Luciano
Pinzi (Langella 72')
Bentivoglio
Marcolini (Italiano 86')
Pellissier
Mauro Esposito (Iunco 80')


Ławka:
Squizzi

N. Frey
Anastasi
Scardina


Trener:
Di Carlo

Ustawienie:

4-4-2

Skład:
Doni
Cicinho
Mexes
Juan
Riise
Perrotta
De Rossi
85' < Brighi
(Cassetti 86') Menez
(Taddei 62') Julio Baptista
Totti


Ławka:
Arthur
Panucci
Loria
Virga
Montella

Trener:
Spalletti

Ustawienie:

4-3-2-1

Sędzia:
Morganti z Ascoli

Widzów:
9.000
kibiców

 

RELACJA

"Tradycyjny grudzień w Veronie" - takim oto stwierdzeniem można określić to, co stało się dzisiaj w mieście Romea i Julii. Otóż Giallrossi wygrali po raz 3 w historii na wyjeździe z Chievo i po raz trzeci dokonali tego w grudniu. Pozostałe 4 potyczki na Stadio Bentegodi kończyły się remisami. Dla Giallorossich jest to 4 wygrana w lidze z rzędu i 2 wyjazdowe zwycięstwo w tym sezonie. Cieszyć może równa forma zespołu. Dzisiejsza wygrana jest dobrym prognostykiem przed bardzo ważnym wtorkowym meczem z Bordeaux.

Zacznijmy więc od początku. Trener gospodarzy nie miał większych problemów z ustaleniem pierwszej jedenastki mając do dyspozycji praktycznie wszystkich graczy z kadry. Zabrakło jedynie kontuzjowanego Erjona Bogdaniego. Albańczyk leczy obecnie kontuzję i ma wrócić na następną kolejkę. Do dyspozycji Di Carlo wrócił Malago. Prawy obrońca Chievo, zawieszony przed tygodniem za kartki usiadł jednak na ławce rezerwowych – w jego miejsce pojawił się Moro. Przy braku Bogdaniego jako partnera do ataku dla Pellisiera trener Chievo desygnował wypożyczonego z Romy – Esposito. Di Carlo ustawił gospodarzy tradycyjnie: 4-4-2.

Spalletti w przeciwieństwie do swojego vis a vis miał nieco mniejsze pole do popisu jeżeli chodzi o ustalanie pierwszej jedenastki. W poprzednim tygodniu kontuzji doznali Pizarro, Tonetto, Okaka oraz powracający po dłuższej absencji Aquilani. Stąd też trener Rzymian i tym razem nie mógł skorzystać ze wspomnianych zawodników. W czwartek ze składu z powodu kontuzji wyleciał także Vucinic, nieoficjalnie mówi się, że Spalletti oszczędził napastnika na wtorkowy mecz z Bordeaux. Do pełnej dyspozycji wróciło za to trio kontuzjowanych z niedzielnego meczu z Fiorentiną. Mexes, Perrotta (kontuzjowany na przedmeczowej rozgrzewce) i Cassetti, bo o nich mowa zostali powołani na dzisiejsze spotkanie. Pierwszych dwóch zagrało od początku, natomiast Cassettiego w wyjściowej jedenastce zamienił Cicinho. Na ławce usiadł także Taddei, który w tygodniu cierpiał z powodu urazu mięśnia uda. Przy braku Vucinica i Taddeiego w pełnej dyspozycji w pierwszym składzie pojawił się Menez, który miał za zadanie supportowanie w przedniej formacji Tottiego i Baptisty.

Pierwsze minuty nie zapowiadały fajerwerków w tym spotkaniu. Zespoły szanowały piłkę, czyhając na błąd ze strony rywala. Pierwszy strzał na bramkę rywala oddali Giallorossi – w 6 minucie niecelnie z dystansu uderzył De Rossi. Chwilę później po drugiej stronie czujność Doniego sprawdził Marcolini, jednak uderzenie pomocnika gospodarzy wyglądało bardziej jak podanie do bramkarza Romy. Jako pierwsi okazję na zdobycie bramki stworzyli Giallorossi, a konkretnie Menez. Młody pomocnik Romy na boku pola karnego wymanewrował jednym zwodem dwóch zawodników Chievo, wbiegł w pole karne, zamarkował strzał, „kładąc” na ziemi próbującego blokować obrońcę i uderzył dosyć precyzyjnie. Uderzenie było jednak nieco za lekkie, przez co Sorrentino co prawda z trudem, jednak zdołał sparować piłkę na rzut rożny. Świetna akcja Francuza!

W kolejnych minutach gra sprowadziła się do przysłowiowej „kopaniny” w środku pola. Pierwszą poważną okazję gospodarze stworzyli w 21 minucie. Mexes podał wprost pod nogi Pellisera, a ten bez zastanowienia „puścił” podanie w kierunku Esposito. Wypożyczony z Romy zawodnik nieco źle przyjął piłkę, przez co próba indywidualnej akcji „spaliła na panewce”. Napastnik Chievo wbiegł w pole karne i na wysokości 3 metrów od linii końcowej próbował odegrać wzdłuż bramki do Pellissiera. We wszystkim jednak połapał się Doni, który szybkim wyjściem zażegnał niebezpieczeństwo, łapiąc piłkę tuż przy nodze próbującego odgrywać Esposito.

Najlepszą okazję w pierwszej odsłonie gry mieli w 25 minucie goście. Menez po raz kolejny w bardzo łatwy sposób wymanewrował na wysokości pola karnego jednego z obrońców i dograł wzdłuż linii bramkowej do wchodzącego z głębi pola Brighiego. Pomocnik z numerem 33 dostał piłkę na centymetry i uderzył z trzech metrów do niemal pustej bramki. Niesamowitym refleksem popisał się w tej akcji Sorrentino, który zdawać by się mogło w beznadziejnej sytuacji instynktownie wystawił rękę i sparował piłkę na korner. W kolejnych minutach działo się naprawdę niewiele. Na uwagę zasługuje jedynie uderzenie po ziemi z 28 minuty Riise, po którym futbolówka minęła bramkę o kilka metrów oraz strzał głową Mexesa po podaniu De Rossiego z 37 minuty, po którym piłka o metr minęła słupek bramki gości. Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem.

Na drugą połowę obydwie drużyny wyszły bez zmian. Po smętnej drugiej części pierwszej połowy spektakl kibicom zgromadzonym na Stadio Bentegodi postanowili zaoferować podopieczni Spallettiego. W 50 minucie powinno być 0-1. Menez zagrał w pole karne świetną prostopadłą piłkę do Riise. Norweg nieco źle przyjął futbolówkę, jednak zdołał ją dogonić tuż przed linią końcową i dograć w kierunku napastników. Piłka minęła Tottiego i dotarłą do Baptisty. Stojący na 5 metrze przed bramką popularny „Bestia” uderzył z pierwszej piłki. Na drodze futbolówki stanął ofiarnie interweniujący na linii bramkowej obrońca – Mandelli; niesamowity brak szczęścia i nadal 0-0. Po tej akcji Giallorossi przycisnęli jeszcze mocniej. W 52 minucie z ostrego kąta z 15 metrów mocno uderzył Totti, ale dobrze ustawiony Sorrentino sparował piłkę na rzut rożny. 2 minuty później bramkarz po raz kolejny uchronił gospodarzy przed utratą gola. Totti strzelił z podobnej pozycji jak poprzednio. Tym razem piłka odbiła się od obrońcy i poleciała w stronę bramki. Sorrentino obronił z trudem.

Grające słabo w ofensywie Chievo ograniczało się jedynie do rozbijania ataków Romy. W 64 minucie Giallrossi spróbowali po raz kolejny. Taddei, który 2 minuty wcześniej zmienił Baptistę dośrodkował w pole karne Chievo, a tam świetnym uderzeniem z powietrza popisał się Perrotta. Piłka po mocnym strzale poleciała w sam środek bramki, przez co Sorrentino nie miał problemów z instynktowną obroną. W 69 minucie goście w końcu dopięli swego. W pozornie niegroźnej sytuacji, De Rossi dograł głową w pole karne do Meneza. Ofensywny pomocnik Romy zdecydował się na strzał z pierwszej piłki z trudnej pozycji. Jak się okazało po sekundzie był to świetny ruch z jego strony. Futbolówka poleciała w długi róg bramki gospodarzy i wpadła tuż przy słupku. 0-1 dla Romy. Piękna bramka młodego Francuza. Mimo, że na świetlnej tablicy widniał wynik 0-1, inicjatywę nadal mieli Giallorossi. W 72 minucie po ziemi z ostrego kąta uderzył Cicinho, ale piłka o metr minęła słupek bramki Sorrentino.

2 minuty później drugą ciekawą akcję w całym spotkaniu przeprowadzili gospodarze. Z boku pola karnego dośrodkował Pellisier. Juan nie zauważył wychodzącego zza swoich pleców Esposito i nieco zlekceważył zagranie Francuza. Wypożyczony z Romy napastnik wyprzedził Brazylijczyka i z narożnika „piątki” spróbował uderzenia głową na długi słupek. Strzał był jednak nieprecyzyjny i futbolówka przeleciała obok słupka bramki Doniego. W 77 minucie piłka po atomowym strzale Riise z 25 metrów z wolnego powędrowała w środek bramki Chievo. Tym razem bramkarz gospodarzy wybił piłkę nie na rzut rożny, a przed siebie. W kolejnych minutach gra przeniosła się do środka pola. Giallorossi przestali atakować, a popularne „Latające Osły” nie potrafiły przebić się choćby przez środkową strefę boiska. W 85 minucie rozpędzony Mateo Brighi wpadł na połowie przeciwnika na Simone Bentivoglio. Faul był ewidentny, za co pomocnik Rzymian został ukarany drugą żółtą i w efekcie czerwoną kartką.

W reakcji na zaistniałą sytuację Spalletti za bohatera spotkania – Meneza na boisko wstawił skrzydłowego obrońcę – Cassettiego. Od tej chwili gospodarze zaczęli atakować śmielej, jednak nie potrafili zagrozić bramce Doniego. Przez końcowe 10 minut (sędzia doliczył 4 minuty) zdołali tylko raz uderzyć w kierunku bramki Giallorossich. W dodatku był to strzał – podanie głową Yepesa. Podopieczni Spallettiego w końcówce mieli jeszcze jedną okazję, akcję Cicinho – Riise uderzeniem zakończył ten drugi. Jednak piłkę w ostatniej chwili zablokował obrońca. W 94 minucie arbiter zagwizdał po raz ostatni. Grający przez 9 minut (4 doliczone) w osłabieniu gracze Romy, zdołali bez problemu dowieźć korzystny wynik do końca.

Roma wygrała zasłużenie. Podopieczni Spallettiego mogli wygrać wyżej, stworzyli kilka groźnych sytuacji, jednak albo brakowało szczęścia, albo świetnie bronił Sorrentino. Większość akcji była zasługą najlepszego na boisku Meneza, który świetny występ okrasił zdobyciem zwycięskiej bramki. Chievo zagrało słabo w ofensywie i z taką grą będzie miało trudności z utrzymaniem w lidze. Dzisiejsza wygrana jest 4 z rzędu w Serie A. Dzięki zwycięstwu Giallorossi odrobili kolejne 3 punkty do Lazio, które przegrało 0-3 z Interem. Co najciekawsze 3 wygrana Romy na Stadio Bentegodi (także 4 remisy), po raz trzeci odniesiona została w grudniu. 23 grudnia 2001 roku i 7 grudnia 2003 roku Żółto-Czerwoni wygrywali w Veronie po 3-0.

Za tydzień, w przedostatniej kolejce tego roku Chievo zagra na San Siro z Interem, stąd też zapowiada się raczej dłuższy pobyt zespołu z Verony w strefie spadkowej. Roma zanim podejmie na Olimpico Cagliari (Niedziela, 15:00) we wtorek zagra na własnym stadionie z Bordeaux. Będzie to jedno z najważniejszych spotkań tego sezonu dla Giallorossich. Remis da im awans, natomiast wygrana pierwsze miejsce w Grupie A Ligi Mistrzów. Będzie więc o co walczyć.

MATERIAŁY VIDEO ZE SPOTKANIA



Skrót meczu
 

 




 

dla fanow ogłoszenia

fan club

fan club