|
W spotkaniu 14
kolejki Serie A Roma pokonała na Olimpico 1-0 Fiorentinę.
Zwycięskiego gola strzelił w 59 minucie Totti. Dzięki
wygranej Giallorossi co prawda awansowali tylko o oczko w
ligowej tabeli, jednak co najważniejsze odrobili dzisiaj po
3 punkty do najgroźniejszych rywali w walce o 4 miejsce.
Przegrały bowiem obok Fiorentiny: Lazio, Udinese i Napoli.
W stosunku do środowego spotkania z Cluj Luciano Spalletti
dokonał dwóch zmian w wyjściowej jedenastce. Na lewej
obronie pojawił się Riise, natomiast niejako kosztem
Perrotty do pierwszego składu powrócił przeziębiony w środę
Vucinic. Perrotta był co prawda awizowany tuż przed
rozpoczęciem spotkania w wyjściowym składzie, jednak doznał
urazu mięśnia nogi na przedmeczowej rozgrzewce i zasiadł na
ławce rezerwowych. Jego miejsce w pierwszej jedenastce zajął
Taddei. Spalletti na to spotkanie nie mógł skorzystać z
usług kilku zawodników. Od kilkunastu dni kontuzjowany jest
Panucci. Do obrońcy z numerem 2, z powodu lekkich urazów
dołączyli w tygodniu : Pizarro, Okaka, Aquilani i Tonetto.
Po drugiej stornie barykady trener Prandelli nie mógł
skorzystać przede wszystkim z usług obrońców: Comotto i
Dainelliego. Pierwszy przed tygodniem próbował wyręczyć w
bramce Freya, za co ukarany został czerwoną kartką,
natomiast kapitan Violi – Dainelli doznał kontuzji w
końcówce wtorkowego spotkania Ligi Mistrzów. Poza wspomnianą
dwójką na spotkanie nie zostali powołani kontuzjowani od
dłuższego czasu: Joergensen, Donadel i Gobbi. W tej sytuacji
na prawej obronie pojawił się ex kapitan Lazio – Zauri, a na
środku – Kroldrup.
Spotkanie rozpoczęło się od szybkich okazji po obu stronach
boiska. Już w 40 sekundzie Giallorossi mieli szansę na gola.
De Rossi dośrodkował z rzutu wolnego w pole karne, Juan
uderzeniem głową uprzedził wychodzącego do dośrodkowania
Freya, ale futbolówka przeleciała tuż nad poprzeczką. Chwilę
później szansę na zdobycie bramki mieli goście – z około 25
metrów z rzutu wolnego uderzył Mutu, a piłkę lecącą tuż pod
poprzeczkę w świetnym stylu nad bramką przeniósł Doni. W 8
minucie piłkę w środku pola stracił Taddei. Na bramkę Romy z
futbolówką pobiegł Montolivo i zdecydował się na uderzenie z
dystansu. Piłka poleciała w środek bramki Rzymian, przez co
Doni nie miał kłopotów z jej złapaniem. Chwilę potem akcja
przeniosła się pod drugą bramkę. W zamieszaniu w polu karnym
najprzytomniej zachował się Totti, obrócił się i mocno z 10
metrów uderzył na bramkę Fiorentiny. Piłkę instynktownie
sparował na bok Frey. 2 minuty później Mutu obsłużył
świetnym podaniem Santanę, ten goniony przez Juana w
sytuacji sam, ale będąc wyrzuconym nieco na bok pola karnego
uderzył niecelnie. W 15 minucie z dośrodkowania Mutu
próbował skorzystać Gilardino, ale piłka po jego strzale
głową przeleciała metr nad poprzeczką bramki. Pierwszy
kwadrans przyniósł więc sporo emocji.
W kolejnych minutach gra po obu stronach nieco siadła.
Zespoły zaczęły grać uważniej, przez co gra toczyła się
głównie w środkowej strefie boiska. W 19 minucie żółtą
kartkę za faul na Mutu zobaczył De Rossi. Chwilę później
świetnym zagraniem przy bocznej linii boiska popisał się
Vucinic, wymanewrował dwóch zawodników, po czym wbiegł w
pole karne. Po świetnym zwodzie gorzej w tej akcji było już
ze strzałem, który bez trudu zablokował Melo. W 23 minucie
doszło do sporego zamieszania w polu karnym Romy. Mutu z
łatwością wymanewrował Juana, jednak po drodze wpadł na
Doniego i kolejnych obrońców. Ostatecznie piłka znalazła się
w rękawicach goalkeepera Romy. Minutę później uderzenia z
dystansu próbował De Rossi, jednak piłka przeleciała 2 metry
od bramki gości. W 27 minucie gospodarze stworzyli kolejną
okazję. Baptista rozegrał w polu karnym Violi piłkę z
Vucinicem, a ten oddał sprytny strzał po ziemi w kierunku
bramki Freya. Były bramkarz Interu z trudem sparował piłkę
na bok. Dalsze minuty nie przyniosły zagrożeń pod obiema
bramkami. Roma oddała nieco pole Fiorentinie skupiające się
na obronie i posyłaniu długich piłek na Vucinica. Pierwszą
groźną okazję po przestoju z obydwu stron stworzyli w 40
minucie Giallorossi. De Rossi dośrodkował z wolnego w pole
karne gości, a tam do piłki najwyżej wyskoczył Totti. Po
przedłużeniu głową przez Il Capitano futbolówka uderzyła w
słupek bramki strzeżonej przez Freya, po czym znalazła się
pod nogami Taddeiego. Pomocnik Romy będąc tuż przy linii
końcowej uderzył mocno wzdłuż bramki rywali, ale jedyne co
zrobił, to nabił stojącego na piątym metrze Vucinica. Do
przerwy:0-0.
Drugą odsłonę obydwa zespoły rozpoczęły w tych samych
zestawieniach. Już w pierwszej minucie szansę na bramkę miał
Totti, który nie pilnowany uderzył na siłę z 16 metrów w
obrońców. Minutę później dobrą okazję mieli zawodnicy Violi,
ale grający słabo Santana w dobrej sytuacji niecelnie podał
do Gilardino. W 56 minucie z pozoru niegroźnie wyglądającą
akcję Romy strzałem zakończył Baptista. Piłka po uderzeniu
Brazylijczyka po drodze odbiła się jeszcze od obrońcy i
poleciała na bramkę Freya. I tym razem Francuz był górą,
trzeba jednak przyznać, że strzał obronił z największym
trudem. Giallorossi, którzy do tego czasu stworzyli więcej
klarownych sytuacji w końcu dopięli swego. W 59 minucie
prawym skrzydłem pomknął Taddei, po czym będąc na wysokości
pola karnego wystawił świetną piłkę Tottiemu. Ten będąc na
15 metrze przed bramką uderzył bardzo mocno bez
zastanowienia. Piłka poleciała w środek bramki Freya, ale
została uderzona z taką siłą, że będący w doskonałej formie
bramkarz Violi nie miał nic do powiedzenia. 1-0 dla Romy.
Na straconą bramkę szybko zareagował Prandelii, który za
Santanę desygnował do gry Jovetica. Jednak to nie goście
jako pierwsi mieli szansę na wyrównanie, a gospodarze na
podwyższenie wyniku. W 62 minucie świetną wrzutką z prawej
strony popisał się Taddei. Futbolówka poleciała wprost na
głowę niekrytego Vucinica, a ten na wysokości około metra
uderzył ją głową. Strzał napastnika Romy z wielkim trudem na
rzut rożny sparował Frey. W 65 minucie pierwszej zmiany
dokonał Spalletti. Z konieczności za kontuzjowanego
Cassettiego wszedł Cicinho. 2 minuty później grający głównie
z kontry Giallorossi stworzyli kolejną szansę. Z 25 metrów
mocno po ziemi uderzył Taddei, a piłkę przed siebie wybił
bramkarz gości. W 73 minucie sztab medyczny musiał
interweniować w sprawie Mexesa. Obrońca Romy doznał urazu
przy jednej z interwencji w polu karnym. Francuz co prawda
wrócił na murawę, ale nie na długo. W 75 minucie opuścił
boisko z powodu kontuzji, wszedł za niego Loria. Gospodarze
jeszcze bardziej cofnęli się do obrony, ale akcje Violi
kończyły się przeważnie na głowach obrońcy Romy.
W 79 minucie w boczną siatkę bramki strzeżonej przez Doniego
uderzył Pazzini. Podopieczni Prandelliego cisnęli, ale
kolejną świetną okazję stworzyła Roma. Baptista na 18 metrze
od bramki Freya zdecydował się na uderzenie. Piłka po
atomowym strzale poleciała w kierunku bramki Violi i odbiła
się od poprzeczki wywołując zgrzyt w metalowej konstrukcji.
Frey mimo próby interwencji nie zdołał nawet dotknąć szybko
lecącej piłki. Chwilę później zamieszanie w polu karnym Romy
na bramkę próbował zamienić Jovetic, ale będąc naciskanym
przez graczy Giallorossich uderzył lekko po ziemi. W 88
minucie Spalletti dokonał ostatniej zmiany – za Tottiego
wszedł Menez. Ostatnią szansę na bramkę gospodarze mieli w
89 minucie, ale piłka po strzale lewą nogą Baptisty
przeleciała tuż obok słupka. Tagliavento do regulaminowego
czasu gry dołożył aż 5 minut, i gdy wydawało się, że nic nie
może już się stać, na kilkanaście sekund przed końcem
spotkania świetną paradą 3 punkty Giallorossim zapewnił Doni.
Rezerwowy bramkarz reprezentacji Canarinhos w wyśmienity
sposób obronił arcytrudny strzał głową Mutu. Uffffff! Po tej
akcji arbiter zagwizdał po raz ostatni.
Dla Giallorossich jest to 3 zwycięstwo z rzędu w lidze i 6
mecz z rzędu bez porażki (5 zwycięstw i 1 remis) biorąc pod
uwagę zarówno spotkania Serie A, jak i Ligi Mistrzów.
Dodatkowo punkty potracili potencjalni rywale Romy do walki
o 4 pozycję w lidze. Solidarnie obok Fioreniny przegrały
Udinese, Lazio i Napoli. Obok zdobycia 9 punktów w ostatnich
3-ech kolejkach Giallorossi odrobili multum punktów do
wspomnianych wcześniej rywali (9 do Udinese, po 8 do Lazio i
Napoli i 6 do Fiorentiny). Przy takim obrocie sprawy Roma
traci do 4 Napoli zaledwie 7 punktów, dodatkowo mając w
zanadrzu zaległe spotkanie z Sampdorią na Olimpico. Dla
Fiorentiny dzisiejsza porażka jest 3 z rzędu na wyjeździe.
Wynik potwierdził przedmeczowe przypuszczenia statystyczne –
gdy Totti strzelał gola Freyowi (czy to przeciwko Parmie czy
Fiorentinie) Roma zawsze wygrywała. Dzisiejsza bramka była
bramką numer 6 strzeloną przez Il Capitano goalkeeperowi
Fiorentiny. Dodatkowo Fiorentina nigdy nie wygrała z Romą
pod wodzą Prandelliego (zarówno na Olimpico jak i na Artemio
Franchi). Co do zawodników to wszyscy zagrali nieźle.
Oczywiście byli ci nieco lepsi i nieco słabsi. Zespół
stworzył przede wszystkim naprawdę sporo okazji, co może
cieszyć. Dodatkowo w ostatnich 6 spotkaniach Giallorossi
stracili zaledwie 3 bramki. Martwić mogą jedynie kontuzje
Mexesa i Cassettiego, ale miejmy nadzieję, że to nic
poważnego.
W następnej kolejce, która już za tydzień podopieczni
Spallettiego pojadą do Verony, aby stawić czoła ostatniemu w
tabeli Chievo, które wygrywając dziś z Udinese przerwało
negatywną passę 5 porażek z rzędu. Spotkanie rozegrane
zostanie o 18:00 w sobotę. Po raz drugi z rzędu na wyjazdowy
mecz pojadą gracze Fiorentiny. O 15:00 w niedzielę zawitają
do Turynu, aby na Stadio Olimpico stawić czoła Torino. |