Bwin

 

 

home forum relacje typer logowanie

Login:
Hasło:
zapamiętaj
rejestracja odzyskaj hasło
Poprzedni mecz

AS Roma vs AC Cesena
Serie A - 1 kolejka
28.08.2010r. | Zobacz raport

Następny mecz

Cagliari Calcio vs AS Roma
Serie A - 2 kolejka
11.09.2010r., godz. 20:45

Tabela ligowa
P Drużyna M Pkt.
1. AC Milan 1 3
2. FC Parma 1 3
3. Sampdoria G. 1 3
4. AS Bari 1 3
---
9. AS Roma 1 1
 ---
Zobacz całą tabelę
 
Na forum

druzyna druzyna druzyna druzyna

pogoda w Rzymie

Romolinki fan club

 

30.11.2008 - 14 Kolejka Serie A 2008/2009 ; Stadio Olimpico
AS Roma ACF Fiorentina

Totti 59'

 

---

Skład:
Doni
Cassetti (Cicinho 65')
Mexes (Loria 75')
Juan
Riise
Taddei

De Rossi

Brighi
Julio Baptista
Totti (Menez 87')
Vucinic


Ławka:
Arthur
Perrotta
Virga
Montella

Trener:
Spalletti

Ustawienie:

4-3-1-2

 

Skład:
Frey

Zauri
Kroldrup
Gamberini
Vargas
(Almiron 72') Kuzmanovic
Melo
Montolivo
(Jovetic 63') Santana
Mutu

(Pazzini 76') Gilardino

Ławka:
Storari
Da Costa
Pasqual
Osvaldo

Trener:

Prandelli

Ustawienie:

4-3-1-2

Sędzia:
Tagliavento z Terni

Widzów:
37.565
kibiców

 

RELACJA

W spotkaniu 14 kolejki Serie A Roma pokonała na Olimpico 1-0 Fiorentinę. Zwycięskiego gola strzelił w 59 minucie Totti. Dzięki wygranej Giallorossi co prawda awansowali tylko o oczko w ligowej tabeli, jednak co najważniejsze odrobili dzisiaj po 3 punkty do najgroźniejszych rywali w walce o 4 miejsce. Przegrały bowiem obok Fiorentiny: Lazio, Udinese i Napoli.

W stosunku do środowego spotkania z Cluj Luciano Spalletti dokonał dwóch zmian w wyjściowej jedenastce. Na lewej obronie pojawił się Riise, natomiast niejako kosztem Perrotty do pierwszego składu powrócił przeziębiony w środę Vucinic. Perrotta był co prawda awizowany tuż przed rozpoczęciem spotkania w wyjściowym składzie, jednak doznał urazu mięśnia nogi na przedmeczowej rozgrzewce i zasiadł na ławce rezerwowych. Jego miejsce w pierwszej jedenastce zajął Taddei. Spalletti na to spotkanie nie mógł skorzystać z usług kilku zawodników. Od kilkunastu dni kontuzjowany jest Panucci. Do obrońcy z numerem 2, z powodu lekkich urazów dołączyli w tygodniu : Pizarro, Okaka, Aquilani i Tonetto. Po drugiej stornie barykady trener Prandelli nie mógł skorzystać przede wszystkim z usług obrońców: Comotto i Dainelliego. Pierwszy przed tygodniem próbował wyręczyć w bramce Freya, za co ukarany został czerwoną kartką, natomiast kapitan Violi – Dainelli doznał kontuzji w końcówce wtorkowego spotkania Ligi Mistrzów. Poza wspomnianą dwójką na spotkanie nie zostali powołani kontuzjowani od dłuższego czasu: Joergensen, Donadel i Gobbi. W tej sytuacji na prawej obronie pojawił się ex kapitan Lazio – Zauri, a na środku – Kroldrup.

Spotkanie rozpoczęło się od szybkich okazji po obu stronach boiska. Już w 40 sekundzie Giallorossi mieli szansę na gola. De Rossi dośrodkował z rzutu wolnego w pole karne, Juan uderzeniem głową uprzedził wychodzącego do dośrodkowania Freya, ale futbolówka przeleciała tuż nad poprzeczką. Chwilę później szansę na zdobycie bramki mieli goście – z około 25 metrów z rzutu wolnego uderzył Mutu, a piłkę lecącą tuż pod poprzeczkę w świetnym stylu nad bramką przeniósł Doni. W 8 minucie piłkę w środku pola stracił Taddei. Na bramkę Romy z futbolówką pobiegł Montolivo i zdecydował się na uderzenie z dystansu. Piłka poleciała w środek bramki Rzymian, przez co Doni nie miał kłopotów z jej złapaniem. Chwilę potem akcja przeniosła się pod drugą bramkę. W zamieszaniu w polu karnym najprzytomniej zachował się Totti, obrócił się i mocno z 10 metrów uderzył na bramkę Fiorentiny. Piłkę instynktownie sparował na bok Frey. 2 minuty później Mutu obsłużył świetnym podaniem Santanę, ten goniony przez Juana w sytuacji sam, ale będąc wyrzuconym nieco na bok pola karnego uderzył niecelnie. W 15 minucie z dośrodkowania Mutu próbował skorzystać Gilardino, ale piłka po jego strzale głową przeleciała metr nad poprzeczką bramki. Pierwszy kwadrans przyniósł więc sporo emocji.

W kolejnych minutach gra po obu stronach nieco siadła. Zespoły zaczęły grać uważniej, przez co gra toczyła się głównie w środkowej strefie boiska. W 19 minucie żółtą kartkę za faul na Mutu zobaczył De Rossi. Chwilę później świetnym zagraniem przy bocznej linii boiska popisał się Vucinic, wymanewrował dwóch zawodników, po czym wbiegł w pole karne. Po świetnym zwodzie gorzej w tej akcji było już ze strzałem, który bez trudu zablokował Melo. W 23 minucie doszło do sporego zamieszania w polu karnym Romy. Mutu z łatwością wymanewrował Juana, jednak po drodze wpadł na Doniego i kolejnych obrońców. Ostatecznie piłka znalazła się w rękawicach goalkeepera Romy. Minutę później uderzenia z dystansu próbował De Rossi, jednak piłka przeleciała 2 metry od bramki gości. W 27 minucie gospodarze stworzyli kolejną okazję. Baptista rozegrał w polu karnym Violi piłkę z Vucinicem, a ten oddał sprytny strzał po ziemi w kierunku bramki Freya. Były bramkarz Interu z trudem sparował piłkę na bok. Dalsze minuty nie przyniosły zagrożeń pod obiema bramkami. Roma oddała nieco pole Fiorentinie skupiające się na obronie i posyłaniu długich piłek na Vucinica. Pierwszą groźną okazję po przestoju z obydwu stron stworzyli w 40 minucie Giallorossi. De Rossi dośrodkował z wolnego w pole karne gości, a tam do piłki najwyżej wyskoczył Totti. Po przedłużeniu głową przez Il Capitano futbolówka uderzyła w słupek bramki strzeżonej przez Freya, po czym znalazła się pod nogami Taddeiego. Pomocnik Romy będąc tuż przy linii końcowej uderzył mocno wzdłuż bramki rywali, ale jedyne co zrobił, to nabił stojącego na piątym metrze Vucinica. Do przerwy:0-0.

Drugą odsłonę obydwa zespoły rozpoczęły w tych samych zestawieniach. Już w pierwszej minucie szansę na bramkę miał Totti, który nie pilnowany uderzył na siłę z 16 metrów w obrońców. Minutę później dobrą okazję mieli zawodnicy Violi, ale grający słabo Santana w dobrej sytuacji niecelnie podał do Gilardino. W 56 minucie z pozoru niegroźnie wyglądającą akcję Romy strzałem zakończył Baptista. Piłka po uderzeniu Brazylijczyka po drodze odbiła się jeszcze od obrońcy i poleciała na bramkę Freya. I tym razem Francuz był górą, trzeba jednak przyznać, że strzał obronił z największym trudem. Giallorossi, którzy do tego czasu stworzyli więcej klarownych sytuacji w końcu dopięli swego. W 59 minucie prawym skrzydłem pomknął Taddei, po czym będąc na wysokości pola karnego wystawił świetną piłkę Tottiemu. Ten będąc na 15 metrze przed bramką uderzył bardzo mocno bez zastanowienia. Piłka poleciała w środek bramki Freya, ale została uderzona z taką siłą, że będący w doskonałej formie bramkarz Violi nie miał nic do powiedzenia. 1-0 dla Romy.

Na straconą bramkę szybko zareagował Prandelii, który za Santanę desygnował do gry Jovetica. Jednak to nie goście jako pierwsi mieli szansę na wyrównanie, a gospodarze na podwyższenie wyniku. W 62 minucie świetną wrzutką z prawej strony popisał się Taddei. Futbolówka poleciała wprost na głowę niekrytego Vucinica, a ten na wysokości około metra uderzył ją głową. Strzał napastnika Romy z wielkim trudem na rzut rożny sparował Frey. W 65 minucie pierwszej zmiany dokonał Spalletti. Z konieczności za kontuzjowanego Cassettiego wszedł Cicinho. 2 minuty później grający głównie z kontry Giallorossi stworzyli kolejną szansę. Z 25 metrów mocno po ziemi uderzył Taddei, a piłkę przed siebie wybił bramkarz gości. W 73 minucie sztab medyczny musiał interweniować w sprawie Mexesa. Obrońca Romy doznał urazu przy jednej z interwencji w polu karnym. Francuz co prawda wrócił na murawę, ale nie na długo. W 75 minucie opuścił boisko z powodu kontuzji, wszedł za niego Loria. Gospodarze jeszcze bardziej cofnęli się do obrony, ale akcje Violi kończyły się przeważnie na głowach obrońcy Romy.

W 79 minucie w boczną siatkę bramki strzeżonej przez Doniego uderzył Pazzini. Podopieczni Prandelliego cisnęli, ale kolejną świetną okazję stworzyła Roma. Baptista na 18 metrze od bramki Freya zdecydował się na uderzenie. Piłka po atomowym strzale poleciała w kierunku bramki Violi i odbiła się od poprzeczki wywołując zgrzyt w metalowej konstrukcji. Frey mimo próby interwencji nie zdołał nawet dotknąć szybko lecącej piłki. Chwilę później zamieszanie w polu karnym Romy na bramkę próbował zamienić Jovetic, ale będąc naciskanym przez graczy Giallorossich uderzył lekko po ziemi. W 88 minucie Spalletti dokonał ostatniej zmiany – za Tottiego wszedł Menez. Ostatnią szansę na bramkę gospodarze mieli w 89 minucie, ale piłka po strzale lewą nogą Baptisty przeleciała tuż obok słupka. Tagliavento do regulaminowego czasu gry dołożył aż 5 minut, i gdy wydawało się, że nic nie może już się stać, na kilkanaście sekund przed końcem spotkania świetną paradą 3 punkty Giallorossim zapewnił Doni. Rezerwowy bramkarz reprezentacji Canarinhos w wyśmienity sposób obronił arcytrudny strzał głową Mutu. Uffffff! Po tej akcji arbiter zagwizdał po raz ostatni.

Dla Giallorossich jest to 3 zwycięstwo z rzędu w lidze i 6 mecz z rzędu bez porażki (5 zwycięstw i 1 remis) biorąc pod uwagę zarówno spotkania Serie A, jak i Ligi Mistrzów. Dodatkowo punkty potracili potencjalni rywale Romy do walki o 4 pozycję w lidze. Solidarnie obok Fioreniny przegrały Udinese, Lazio i Napoli. Obok zdobycia 9 punktów w ostatnich 3-ech kolejkach Giallorossi odrobili multum punktów do wspomnianych wcześniej rywali (9 do Udinese, po 8 do Lazio i Napoli i 6 do Fiorentiny). Przy takim obrocie sprawy Roma traci do 4 Napoli zaledwie 7 punktów, dodatkowo mając w zanadrzu zaległe spotkanie z Sampdorią na Olimpico. Dla Fiorentiny dzisiejsza porażka jest 3 z rzędu na wyjeździe. Wynik potwierdził przedmeczowe przypuszczenia statystyczne – gdy Totti strzelał gola Freyowi (czy to przeciwko Parmie czy Fiorentinie) Roma zawsze wygrywała. Dzisiejsza bramka była bramką numer 6 strzeloną przez Il Capitano goalkeeperowi Fiorentiny. Dodatkowo Fiorentina nigdy nie wygrała z Romą pod wodzą Prandelliego (zarówno na Olimpico jak i na Artemio Franchi). Co do zawodników to wszyscy zagrali nieźle. Oczywiście byli ci nieco lepsi i nieco słabsi. Zespół stworzył przede wszystkim naprawdę sporo okazji, co może cieszyć. Dodatkowo w ostatnich 6 spotkaniach Giallorossi stracili zaledwie 3 bramki. Martwić mogą jedynie kontuzje Mexesa i Cassettiego, ale miejmy nadzieję, że to nic poważnego.

W następnej kolejce, która już za tydzień podopieczni Spallettiego pojadą do Verony, aby stawić czoła ostatniemu w tabeli Chievo, które wygrywając dziś z Udinese przerwało negatywną passę 5 porażek z rzędu. Spotkanie rozegrane zostanie o 18:00 w sobotę. Po raz drugi z rzędu na wyjazdowy mecz pojadą gracze Fiorentiny. O 15:00 w niedzielę zawitają do Turynu, aby na Stadio Olimpico stawić czoła Torino.

MATERIAŁY VIDEO ZE SPOTKANIA



Skrót meczu
 

 




 

dla fanow ogłoszenia

fan club

fan club