home forum relacje typer logowanie

Login:
Hasło:
zapamiętaj
rejestracja odzyskaj hasło
Poprzedni mecz

Chievo Verona vs AS Roma
Serie A - 38 kolejka
16.05.2010r. | Zobacz raport

Następny mecz

AS Roma vs ???
Koniec sezonu
??.??.2010r., godz. ??:??

Tabela ligowa
P Drużyna M Pkt.
1. Inter Mediolan 38 82
2. AS Roma 38 80
3. AC Milan 38 70
4. Sampdoria G. 38 67
5. US Palermo 38 65
 ---
Zobacz całą tabelę
 
Na forum

druzyna druzyna druzyna druzyna

pogoda w Rzymie

Romolinki fan club

 

03.12.2009 - 5 kolejka Ligi Europ. 2009/2010 ; Stadio Olimpico
AS Roma FC Basel

Totti 32'-k
Vucinic 59'

 

Huggel 18'

Skład:
Julio Sergio
Cicinho (Juan 73')
Mexes
Burdisso
Riise
De Rossi
Pizarro
Menez (Taddei 60')
Perrotta
Vucinic (J. Baptista 60')
Totti

Ławka:
Doni
Cassetti
Brighi
Okaka



Trener:
Ranieri


Ustawienie:
4-2-3-1

Skład:
Wessels
Inkoom
Atan
Abraham
(Shaqiri 79') Safari
Carlitos
Huggel
Gelabert
Stocker
Frei
Streller


Ławka:
Colomba
Ferati
Zanni
Sahin
Cabral
Almerares

Trener:
Fink


Ustawienie:
4
-4-2

Sędzia:
Tony Chapron (Francja)

Widzów:
20.000 kibiców

 

RELACJA

W swoim stylu, bo 2-1 i tracąc na początku bramkę; Roma wygrała z FC Basel, zapewniając sobie tym samym awans do 1/16 finału rozgrywek. Na trafienie Huggela odpowiedział z rzutu karnego Totti, a zwycięską bramkę zdobył w drugiej odsłonie gry Vucinic. Giallorossi zapewnili sobie przedwczesny awans, gdyż w ostatniej kolejce dojdzie do bezpośredniego pojedynku Basel z Fulham. Teraz podopieczni Ranieriego skupiają się już na niedzieli, gdyż małymi krokami zbliżają się derby stolicy.

Potwierdziły się zapowiedzi Claudio Ranieriego, że mimo niedzielnych derby, wystawi w dzisiejszym spotkaniu mocną jedenastkę. I tak w ofensywie pojawiła się ta sama czwórka, która grała w ligowych spotkaniach z Bari i Atalantą. Różniło się tylko ustawienie. Perrotta przeszedł z prawej strony za plecy Tottiego, a na prawym skrzydle ustawił się Menez. Do drobnych zmian doszło w środkowej i tylnej formacji zespołu. Do gry powrócił po kontuzji De Rossi, który zmienił w składzie Brighiego. Trener Ranieri dał też odpoczynek Marco Motcie, za którego zagrał Cicinho. Pauzy nie zaliczył Riise, którego wydawało się, że zmieni Burdisso. Norweg zagrał od początku na lewej stronie, a Argentyńczyk zmienił w wyjściowym składzie Juana. W bramce po raz czwarty z rzędu w pierwszej jedenastce pojawił się Julio Sergio, mimo że media mówiły o powrocie do składu Doniego.

Jasnym przed spotkaniem było, że wygrana którejś z drużyn da danemu zespołowi awans do kolejnej rundy. Do tego celu, mocniej od początku spotkania zaczęli dążyć piłkarze z Bazylei. Podopieczni Thorstena Finka uzyskali wyraźną przewagę w środku pola, której jednak nie potrafili udokumentować przez dłuższy czas dobrą akcją w polu karnym Romy. Pierwsze uderzenie na bramkę Giallorossich oddał w 13 minucie Frei, jednak futbolówka poleciała wysoko nad bramką. W 17 minucie prostopadła piłkę w pole karne Basel, za plecy obrońców, posłał w kierunku Vucinica - De Rossi, jednak podanie było minimalnie niedokładne. W końcu w 18 minucie stało się to, co Romie pod wodzą Ranieriego zdarzało się w tym sezonie już dziesięć razy. Mianowicie Totti i spółka jako pierwsi stracili bramkę. Dosyć niezdecydowana reakcja na prawym skrzydle Burdisso doprowadziła do dośrodkowania, które na gola uderzeniem z kilku metrów głową zamienił Huggel. Błąd w tej sytuacji popełnił Argentyńczyk oraz reszta zawodników odpowiedzialnych za defensywę, gdyż żaden z nich nie pokrył w polu karnych wchodzących zawodników gości.

Stracony gol podziałał na Giallorossich jak przysłowiowa płachta na byka. Już w 20 minucie na uderzenie z ponad 20 metrów zdecydował się Vucinic, ale uderzył po ziemi w środek bramki. Chwilę później Menez wymanewrował ładnym balansem ciała Safariego, wpadł w pole karne, jednak podanie Francuza do kolegów było już niecelne. W końcu w 24 minucie Vucinic podał świetnie do wychodzącego za plecy obrońców Perrotta, a ten w sytuacji sam na sam nie zdołał przenieść piłki nad wychodzącym z bramki Wesselsem. Gdyby pomocnik Giallorossich przyjął w pierwszej fazie lepiej piłkę, kłopotów ze zdobyciem wyrównującej bramki zapewne by nie było. 3 minuty później, ponownie w głównej roli wykazał się Perrotta. Tym razem gracz Romy zakończył uderzeniem z woleja ładną zespołową akcję, jednak piłka po nodze jednego z defensorów wyleciała na korner. W 29 minucie nie pierwszą w tym spotkaniu ładną akcję przeprowadził na lewym skrzydle Vucinic. Czarnogórzec minął jednego z obrońców, wpadł w pole karne, jednak nie mając komu podać nabił jednego z zawodników rywala i piłka wyleciała na rzut rożny.

W końcu w 31 minucie gracze Basel strzelili sobie przysłowiowego samobója. Nie wbili co prawda piłki do własnej bramki, a pomocnik zespołu z Bazylei – Gelabert w niegroźnej sytuacji pociągnął wyraźnie za koszulkę Tottiego i francuski sędzia wskazał bez wahania na „wapno”. Futbolówkę ustawił na jedenastym metrze Totti i uderzeniem na prawą stronę bramki pokonał Wesselsa. Była to 20 bramka Il Capitano w tym sezonie w oficjalnych spotkaniach. Tuż po golu podopieczni Claudio Ranieriego próbowali pójść za ciosem i wyjść na prowadzenie jeszcze przed gwizdkiem kończącym pierwszą połowę. W 34 minucie De Rossi podał świetnie do Tottiego za plecy obrońców, ale kapitana Giallorossich w ostatniej chwili ubiegł Wessels. Chwilę później na mocny strzał z 20 metrów zdecydował się Vucnic. I tym razem zawodnicy Basel mogli podziękować swojemu bramkarzowi, który popisał się świetną paradą. W 43 minucie zespół Romy przeprowadził ostatnią akcję tej odsłony, a kontrę uderzeniem z 20 metrów po ziemi zakończył Totti. Mimo dobrego ustawienia, Wessels nie bez trudu wybił futbolówkę na korner. W 44 minucie żółtą kartkę za faul na Freiu zobaczył Menez.

Druga odsłona gry, podobnie jak pierwsza zaczęła się od bardziej zdecydowanych ataków gości Już w 48 minucie mogło być 1-2, jednak po rzucie rożnym, Stoker minął się tuż przed linią bramkową z piłką. Kolejną groźną akcję ze strony piłkarzy z Bazylei mogliśmy oglądać w 55 minucie. Zupełnie nie naciskany Frei popisał się świetnym mierzonym uderzeniem z 20 metrów, ale jeszcze lepszą ripostę przygotował dla szwajcarskiego internacjonała Julio Sergio. Mierzący 183 cm bramkarz wyciągnął się jak struna i w świetnym stylu wybił futbolówkę na korner. Powiedzenie, że niewykorzystane sytuacje się mszczą znalazło zastosowanie w 59 minucie spotkania. Giallorossi wyszli z kontrą. Prawym skrzydłem pomknął Menez, podał do Tottiego, ten przedłużył do De Rossiego, a pomocnik Romy znalazł w polu karnym rywala dokładnym podaniem Vucinca. Reprezentant Czarnogóry uderzył w swoim stylu z pierwszej piłki, umieszczając futbolówkę między słupkiem a rękawicami interweniującego bramkarza. Było 2-1.

Chwilę później boisko opuścił bohater ostatniej akcji – Vucinic oraz Menez. W miejsce dwójki graczy weszli Taddei i Baptista. Ten drugi ustawił się za plecami Tottiego, a na lewe skrzydło przeszedł Perrotta. Po raz pierwszy, chwile grozy kibice Romy przeżyli w 71 minucie. Prawym skrzydłem przedarł się Carlitos i dośrodkował wprost na nogę zupełnie nie pilnowanego na 10 metrze Strellera. Były napastnik Koeln uderzył natychmiast z pierwszej piłki, ale trafił w ustawionego na linii bramkowej Julio Sergio. Goalkeepr Romy odbił instynktownie piłkę nogami i ta wróciła w pole karne. Widzący coraz większe zdenerwowanie w szeregach defensywnych Ranieri, zdecydował się na ostatnią zmianę. Za zmęczonego Cicinho wszedł Juan. Brazylijczyk zajął miejsce na środku obrony, a na prawą flankę powędrował Burdisso. Kolejne chwile grozy kibice przeżyli w samej końcówce spotkania. Najpierw w 87 minucie niebezpiecznie z dystansu uderzył Gelabert, a futbolówka przeleciała pół metra od słupka. Minutę później doskonałej sytuacji nie wykorzystał Frei, który po dokładnej wystawie od Stokera trafił z siedmiu metrów w poprzeczkę. Dwa błędy w tej akcji popełnił Juan, który najpierw zepsuł zastawianą pułapkę offsidową, decydując się na pogoń za Freiem, a następnie odpuścił zawodnikowi Basel , co na szczęście dla Giallorossich nie zakończyło się tragicznie. Juan dostał jeszcze w końcówce spotkania żółtą kartkę za brzydki faul na jednym z graczy gości.

Trzecie zwycięstwo w tegorocznych rozgrywkach Ligi Europejskiej dało Giallorossim awans do 1/16 finału. Podopieczni Ranieriego awansowali na pierwsze miejsce w grupie i mają punkt przewagi nad Basel oraz dwa oczka więcej od Fulham, które pokonało skromnie 1-0 CSKA Sofia. Fakt, że Basel podejmie w ostatniej kolejce Fulham, pozwolił już dzisiaj Giallorossim na wyjście z grupy. W ostatnim wyjazdowym spotkaniu z CSKA Sofia, które już za dwa tygodnie, drużyna Romy zagra o utrzymanie pierwszej pozycji w grupie.

Giallorossim po raz kolejny zabrakło w kilku przypadkach koncentracji w poczynaniach obronnych. Po raz jedenasty na siedemnaście spotkań pod wodzą Ranieriego, Gialorossi stracili gola jako pierwsi. Na szczęście aż sześć z tych spotkań udało się wygrać (Siena, Napoli, Bologna, Atalanta, Fulham, Basel), a dwa zremisować (Catania, Fulham). Do wspomnianych meczy można dodać też pojedynek z Palermo, gdzie co prawda piłkarze Romy prowadzili, jednak wynik zmieniał się dwukrotnie na ich nie korzyść, a pomimo tego mecz zakończył się remisem. W tej sytuacji można śmiało powiedzieć, że drużynie nie brakuje na pewno charakteru, bo pomimo, że zespół prowadzi w statystykach spotkań ze straconymi golami, to próżno szukać drużyny, która przechylałaby tyle razy w trudnych sytuacjach szalę na swoją korzyść. Miejmy nadzieję, że wspomniany charakter Giallorossi zaprezentują też w niedzielę. FORZA ROMA!

MATERIAŁY VIDEO ZE SPOTKANIA



Skrót
 

 




 

dla fanow ogłoszenia

fan club

fan club