home forum relacje typer logowanie

Login:
Hasło:
zapamiętaj
rejestracja odzyskaj hasło
Poprzedni mecz

Chievo Verona vs AS Roma
Serie A - 38 kolejka
16.05.2010r. | Zobacz raport

Następny mecz

AS Roma vs ???
Koniec sezonu
??.??.2010r., godz. ??:??

Tabela ligowa
P Drużyna M Pkt.
1. Inter Mediolan 38 82
2. AS Roma 38 80
3. AC Milan 38 70
4. Sampdoria G. 38 67
5. US Palermo 38 65
 ---
Zobacz całą tabelę
 
Na forum

druzyna druzyna druzyna druzyna

pogoda w Rzymie

Romolinki fan club

 

20.08.2009 - IV runda el. Ligi Europ. 2009/2010 ; Štadión Lokomotívy v Čermeli
MFK Košice AS Roma

Milinkovic 4'
Novak 70'-k
Novak 81'

 

Totti 37'-k
Menez 51'

Totti 67'

Skład:
Schreng
Kiss
Basista
Kaminsky (Matic 58')
Juhar
Dobias
Cicman
Milinkovic (Karas 70')
Viazanko
Skutka (Janic 70')
Novak

Ławka:
Brudnak
Smrek
Toth
Serecin

Trener:
Kozac

Ustawienie:

4-2-3-1

Skład:
Artur
(Cassetti 84') Motta
Mexes
Andreolli
Riise
De Rossi
Pizarro
(Taddei 50') Cerci
Brighi
(Guberti 73') Menez
Totti

Ławka:
Julio Sergio
Faty
Tonetto
Greco

Trener:
Spalletti


Ustawienie:
4-2-3-1

Sędzia:
Peter Rasmussen (Dania)

Widzów:
10.000 kibiców

 

RELACJA

Dwie bramki Tottiego i trafienie Meneza wystarczyły zaledwie do remisu w wyjazdowym spotkaniu IV rundy eliminacji Ligi Europejskiej z MFK Koszyce. Giallorossi prowadzili już 3-1, aby dać się zepchnąć do obrony i stracić dwie bramki. Dzisiejsze gole były dla Il Capitano szóstym i siódmym trafieniem w trzecim oficjalnym spotkaniu tego sezonu. Rewanż za tydzień w Rzymie.

Brak kontuzjowanych Baptisty, Vucinia i Okaki zmusił Spallettiego do ustawienia zespołu z jednym wysuniętym napastnikiem, czyli do gry w „ulubionym” ustawieniu 4-2-3-1. Tottiego, bo o nim mowa, wspomagało ofensywne trio Cerci-Brighi-Menez. Pojawienie się tego pierwszego stanowiło jedyną niespodziankę w składzie na dzisiejsze spotkanie. Zresztą Giallorossi zagrali niemal w identycznym zestawieniu, jak w rewanżowym meczu z Gent (7-1). Na boisku zabrakło jedynie Rodrigo Taddeiego, którego zmienił wspomniany Cerci. Po raz drugi w wyjściowej jedenastce wystąpił Andreolli. Na trybunach znalazła się ponad dwudziestoosobowa grupa tifosich z Polski z dwoma flagami ULP.

Początek spotkania był dosyć zaskakujący. O ile zwyczajowo pierwsze pięć – dziesięć minut jest okresem wspólnego „badania” z obydwu stron, o tyle tym razem było zupełnie inaczej. Nie minęło 60 sekund, a bliscy zdobycia gola byli Giallorossi. Motta „przłożył” piłkę na lewą nogę i uderzył z dystansu. Bramkarz słowackiego zespołu odbił futbolówkę przed siebie, a do piłki doskoczył Brighi. Niestety ofensywny pomocnik Romy nie miał już miejsca na oddanie precyzyjnego strzału, w czym wydatnie przeszkodził jemu goalkeeper gospodarzy, piłka wylądowała w bocznej siatce. W 4 minucie na bramkę Romy ruszył zespół z Koszyc. Andreolli wybił piłkę wprost pod nogi Skutki, a ten uderzył niecelnie z około 10 metrów. Podobny błąd popełnił minutę później Riise. Norweg, próbując interweniować w polu karnym wybił futbolówkę pod nogi Milinkovica, a ten popisał się pięknym strzałem lewą nogą z 18 metrów. Piłka odbiła się od łupka i wpadła do bramki Rzymian.

Chwilę później mogło paść wyrównanie, ale będący na dobrej pozycji De Rossi posłał piłkę obok słupka. W 10 minucie świetnie piłkę w polu karnym gospodarzy wymienili Brighi i Cerci. Akcja ostatecznie zakończyła się uderzeniem tego drugiego, jednak lekko uderzona futbolówka poleciała w środek bramki. W 18 minucie ponownie z dogodnej pozycji uderzał Cerci, tym razem jednak nie zdołał nawet trafić w bramkę. W 26 minucie sędzia Rasmussen pokazał pierwszy żółty kartonik. Za faul na Milinkovicu wspomnianym upomnieniem ukarany został De Rossi. W 31 minucie świetną akcję lewym skrzydłem przeprowadził Menez, jednak dośrodkowanie Francuza nie znalazło adresata. Atakujący coraz częściej Giallorossi w końcu dopięli swego. Menez został sfaulowany w polu karnym przez Kaminskyego, a sędzia wskazał na „wapno. Do piłki podszedł Totti, który bez problemów pokonał bramkarza MFK Koszyce. Remis.

Pierwsze minuty drugiej odsłony gry nie zapowiadały czekających na nas emocji. W 50 minucie Spalletti zdecydował się na pierwszą zmianę, za Cerciego wszedł Taddei. Chwilę później było 1-2. Brighi podał do Meneza, a ten wymanewrował balansem ciała obrońców i uderzył lewą nogą z 16 metrów. Lecąca tuż nad ziemią piłka wpadła tuż koło słupka, piękna bramka młodego Francuza. Nie minęło 60 sekund, a Giallorossi mogli podwyższyć. Może nie dosłownie „Giallorossi” a obrońca rywali, który po podaniu Riise do Tottiego skierował piłkę do własnej bramki. Na szczęście dla gospodarzy, w bramce przytomnie zachował się Schreng, który wybił instynktownie nogami piłkę. Na kolejną ciekawą akcję musieliśmy czekać do 66 minuty. Totti „założył siatkę” jednemu z obrońców, wpadł w pole karne i próbował uderzyć z ostrego kąta. I tym razem przytomnie zachował się bramkarz gospodarzy, który zdołał obronić uderzenie Il Capitano. Minutę później było 1-3. Pizarro posłał świetne podanie na dojście do De Rossiego, a ten będąc w polu karnym zagrał z pierwszej piłki do Tottiego.

Kapitan Romy będąc na 5 metrze sam na sam z bramkarzem, nie miał problemów ze zdobyciem bramki. Piłka po uderzeniu z woleja wpadła do bramki obok interweniującego bramkarza. Gdy wydawało się, że zespół gospodarzy zrezygnuje przy wyniku 1-3 z ataków, sędzia podyktował dosyć dyskusyjną jedenastkę. Mexes rzekomo sfaulował Viazanko, a jedenastkę na gola zamienił Novak. W 73 minucie na boisku pojawił się Guberti, który zmienił Meneza. Wyczuwający swoją szansę gospodarze zaatakowali śmielej, za co zostali wynagrodzeni w 81 minucie. Novak, niczym rasowy drybler z Brazylii minął Mottę i Taddeiego i będąc 10 metrów od bramki zdecydował się na uderzenie. Piłka odbiła się po drodze od Andreollego, po czym przeleciała nad wysuniętym z bramki Arturem. 3-3. Jakby tego było mało, słowacki napastnik 2 minuty później był bliski ustrzelenia klasycznego hat-tricka. Tym razem przegrał pojedynek z Arturem, który zdołał wyjść z bramki i „skracając kąt” sparować uderzenie zawodnika. W 84 minucie Mottę zmienił Cassetti. 3 minuty później w dobrej sytuacji znalazł się Taddei, jednak zbyt długo zwlekał z uderzeniem i ostatecznie naciskany przez obrońców zdołał uderzyć lekko w środek bramki.

Kolejne dobre występy Tottiego oraz Meneza, a także ich gole nie dały zwycięstwa. Ogólnie dobry wynik (w końcu za tydzień rewanż na Stadio Olimpico), nie napawa optymizmem przed niedzielnym meczem z FC Genuą. Może nie tyle wynik, co słaba gra obronna oraz chaotyczna gra z przodu, to główne mankamenty "dzisiejszego" zespołu. Trzy stracone bramki z zespołem będącym obecnie w ostatniej trójce słowackiej ekstraligi dają na pewno do myślenia.

MATERIAŁY VIDEO ZE SPOTKANIA



Mini Skrót (Bramki)
 

 




 

dla fanow ogłoszenia

fan club

fan club