home forum relacje typer logowanie

Login:
Hasło:
zapamiętaj
rejestracja odzyskaj hasło
Poprzedni mecz

Chievo Verona vs AS Roma
Serie A - 38 kolejka
16.05.2010r. | Zobacz raport

Następny mecz

AS Roma vs ???
Koniec sezonu
??.??.2010r., godz. ??:??

Tabela ligowa
P Drużyna M Pkt.
1. Inter Mediolan 38 82
2. AS Roma 38 80
3. AC Milan 38 70
4. Sampdoria G. 38 67
5. US Palermo 38 65
 ---
Zobacz całą tabelę
 
Na forum

druzyna druzyna druzyna druzyna

pogoda w Rzymie

Romolinki fan club

 

05.11.2009 - 4 kolejka Ligi Europ. 2009/2010 ; Stadio Olimpico
AS Roma Fulham FC

Riise 70'
Okaka 76'

 

Kamara 18'-k

Skład:
Doni (
Julio Sergio 46')
Cassetti
Mexes
Andreolli
Riise
Cicinho (Taddei 46')
De Rossi
Pizarro
Guberti (Menez 66')
Okaka
Julio Baptista

Ławka:
Motta
Perrotta
Cerci
Brighi

Trener:
Ranieri


Ustawienie:
4-4-2

Skład:
Schwarzer
Pantsil
Hughes
Hangeland
(90') Konchesky
(Zamora 70') B. Riise
(Baird 67') Etuhu
Greening
Gera
Dempsey
(49') (Nevland 46') Kamara

Ławka:
Stockdale
Anderson
Smailing
Davies

Trener:
Hodgson


Ustawienie:
3
-5-2

Sędzia:
Kevin Blom (Holandia)

Widzów:
14.547 kibiców

 

RELACJA

Bramki Riise oraz Okaki zapewniły Giallorossim zwycięstwo w domowej potyczce czwartej kolejki Ligi Europejskiej z angielskim Fulham. Podopieczni Ranieriego przez 70 minut nie mogli znaleźć drogi do bramki rywali, grających od początku drugiej połowy w dziesiątkę. W końcówce meczu sędzia główny usunął z boiska kolejnego zawodnika gości. Występ w spotkaniu kontuzją okupił Doni. Giallorossi odnieśli bardzo ważne zwycięstwo, dzięki któremu przesunęli się na drugą pozycję w grupie. Do rozegrania pozostało dwie kolejki.

Giallorossi rozpoczęli spotkanie w płaskim ustawieniu 4-4-2 (4-4-1-1) z Baptistą ustawionym tuż za plecami Stefano Okaki. Trener Ranieri na pewno zaskoczył kibiców desygnując do gry obydwu stałych rezerwowych napastników. Na trybunach zasiadł Vucinic, który dostał odpoczynek przed niedzielnym spotkaniem z Interem. Z kolei na ławce rezerwowych spotkanie rozpoczął Menez, który doznał w niedzielę lekkiego urazu mięśni i trenował regularnie tylko w środę. Jeszcze większym zaskoczeniem niż pojawienie się w wyjściowej jedenastce dwójki czarnoskórych napastników, było wyjście w podstawowym składzie Cicinho. Brazylijczyk, który po raz pierwszy pojawił się w zeszłym tygodniu po półrocznej przerwie na murawie zagrał na prawej pomocy. Tym samym na ławce usiadł Taddei. Do kadry i od razu do wyjściowego składu wrócili Cassetti i De Rossi, którzy niedzielne spotkanie z Bologną opuścili z powodu zawieszeń za kartki. Pod nieobecność kontuzjowanych Burdisso i Juana, partnerem Mexesa na środku defensywy, został podobnie jak w spotkaniu w Londynie – Andreolli. Zmiany taktycznej w stosunku do pierwszego meczu dokonał trener gości. Roy Hodgson posadził na ławce Zamorę, desygnując do gry tylko jednego napastnika. Kamarę, bo o nim mowa miał wspomagać najdalej wysunięty z linii pomocy Dempsey. Na ławce rezerwowych usiedli m.in. Baird i Duff, na czym skorzystali nominalni rezerwowi: Riise, Gera i Etuhu.

Pierwsza połowa spotkania nie przyniosła ze sobą zbyt wielu emocji, a gra toczona była głównie w środku pola. Jak ktoś z kibiców trafnie zaznaczył w jednym z komentarzy podczas spotkania „lepiej byłoby obejrzeć partię szachów”. I tak, przez długi czas ani jedni, ani drudzy nie potrafili zagrozić bramce rywala. Po stronie gości z 16 metrów uderzać próbował Riise, ale został zablokowany. Po drugiej stronie boiska niebezpieczną wrzutką popisał się Guberti. Miano „niebezpiecznej” zyskała tylko dlatego, że nienaciskany Schwarzer miał problemy z wyłapaniem piłki. Niespodziewanie w 18 minucie goście przeprowadzili zabójczą kontrę, którą faulem w polu karnym zatrzymał Andreolli. Sędzia pokazał bez wahania na „wapno”, a młodemu obrońcy Romy pokazał żółtą kartkę. Jedenastkę na bramkę zamienił pewnym uderzeniem Kamara. Od tej pory goście próbowali przyjąć Giallorossich na własnej połowie, jednak ci za bardzo nie kwapili się z atakami, stąd największym powodzeniem cieszyły się długie piłki posyłane w kierunku napastników ze środka pola.

Groźnie kontrujący piłkarze Fulham mogli podwyższyć na 2-0 po pół godzinie gry. Greening dostał świetne podanie od Kamary i dochodził do sytuacji sam na sam z Donim. Na szczęście pomocnika gości wybił z rytmu nadbiegający z boku Cassetti, dzięki czemu z łatwością futbolówkę spod nóg gracza „The Cottagers” zabrał Andreolli. Obrazem nędzy i rozpaczy w poczynaniach Giallorossich była akcja z 32 minuty, gdy to piłkę przewrotką próbował uderzać Baptista. Brazylijczyk trafił źle w futbolówkę i ta poleciała wzdłuż linii bramkowej poza pole karne. Goście skontrowali po raz kolejny w 38 minucie. Wówczas ze skrzydła dośrodkował Konchesky, a piłka po uderzeniu głową Kamary z ostrego kąta trafiła w boczną siatkę. Giallorossi próbowali dojść do głosu podczas ostatnich 5 minut pierwszej odsłony gry, ale tym razem, m.in. przy strzale z 16 metrów Pizarro przeszkodzili sami sobie. Lecącą w kierunku bramki piłkę „zablokował” Okaka. Piłkarze Romy reklamowali też w końcówce rzut karny po zagraniu ręką jednego z graczy Fulham, jednak sędzia był nieugięty.

Drugą odsłonę, co stało się ostatnio regularne, Giallorossi rozpoczęli w nieco innym składzie personalnym. Na boisko nie wyszedł kontuzjowany Doni, którego zmienił J.Sergio oraz słabo grający Cicinho, za którego wszedł Taddei. Druga połowa rozpoczęła się fatalnie dla gości. Nevland wszedł z tyłu w nogi De Rossiego, za co obejrzał czerwoną kartkę. Od tej pory zespół Fulham grał w dziesiątkę. To, dosyć szybko próbowali wykorzystać Giallorossi. W 51 minucie futbolówka po uderzeniu z dystansu Taddeiego przeleciała metr nad poprzeczką. Chwilę później dośrodkowanie Gubertiego zamknął na długim słupku Cassetti, jednak zabrakło miejsca na dobre uderzenie i piłka ugrzęzła w bocznej siatce. W 55 minucie na uderzenie z ponad 20 metrów zdecydował się Guberti. Bramkarz Fulham wolał w tej sytuacji nie ryzykować i przebił lecącą powoli pod poprzeczką piłkę na rzut rożny. W 60 minucie przypomnieć o sobie postanowi Baptista, który uderzył mocno po ziemi 20 metrów. Futbolówka poleciała w środek bramki, przez co Schwarzer nie miał problemów z pewną interwencją. W 66 minucie z ostatniej zmiany postanowił skorzystać Ranieri. Boisko opuścił Guberti, a pojawił się na nim Menez.

W końcu w 70 minucie padła upragniona bramka wyrównująca. Piłkę z rzutu rożnego dośrodkował Pizarro, przed pole karne wybili ją obrońcy, jednak na tyle źle, że ta wpadła wprost pod nogi Riise. Nie naciskany prze nikogo Norweg uderzył w swoim stylu z 25 metrów, futbolówka otarła się po drodze od dwóch graczy Fulham, czym zmyliła dobrze ustawionego Schwarzera. Bramkarz Fulham nie miał w tej sytuacji szans na skuteczną interwencją i było 1-1. Za ciosem próbował pójść w 72 minucie De Rossi. Pomocnik Romy uderzył z 25 metrów, a futbolówka przeleciała pół metra nad poprzeczką. Kapitan Romy domagał się w tym przypadku rzutu rożnego, robił to jednak zbyt impulsywnie, za co został ukarany żółtą kartką. W 76 minucie niepozornie groźnie wyglądającą akcję przeprowadził Taddei. Będąc przy narożniku pola karnego, tyłem do bramki, przełożył piłkę na lewą nogę i wrzucił na 10 metr wprost na głowę Okaki. 19 – letni napastnik Romy uderzył co prawda praktycznie w środek bramki, jednak zrobił to na tyle mocno, że mający na rękawicy piłkę bramkarz rywali, nie zdołał jej sparować. Było 2-1. 3 minuty później mogło być 3-1. Schwarzer zderzył się na 15 metrze pola karnego z jednym z obrońców, a piłka trafiła do Meneza. Francuz zdecydował się na uderzenie z 20 metrów do bramki, w której stał jedynie obrońca, jednak trudna pozycja, w jakiej się znajdował pozwoliła jedynie na uderzenie w sam środek. Piłkę z linii bramkowej wybił w tej sytuacji Hangeland. W 87 minucie pięknego uderzenia przewrotką z 16 metrów próbował Okaka, jednak dobrze ustawiony Schawrzer wyłapał piłkę. Minutę później goście mieli niepowtarzalna w tej połowie okazję na zdobycie gola. W zamieszaniu w polu karnym Romy piłkarze Fulham próbowali trzykrotnie uderzać na bramkę Romy, jednak każdy ze strzałów został zablokowany. Gracze gości kończyli spotkanie w dziewiątkę, gdyż w 90 minucie po faulu na Taddeim czerwoną kartkę zobaczył Konchesky. „Gwóźdź do trumny” mógł wbić gościom w ostatnich sekundach spotkania Baptista, jednak będąc w sytuacji sam na sam z bramkarzem Fulham strzelił obok słupka.

Tak oto Giallorossi sięgnęli po drugi w tym sezonie komplet punktów w europejskich pucharach. Zespół Romy awansował dzięki wygranej na drugie miejsce w tabeli i nad trzecim Fulham ma obecnie 2 punkty przewagi. W tabeli Grupy E prowadzi FC Basel, które wyprzedza Rzymian o dwa oczka. Drużyna z Bazylei, która przyjedzie w następnej kolejce do Rzymu, pokonała dziś na własnym boisku CSKA Sofia, które odpadło z rywalizacji.

Giallorossich po raz kolejny stać było jedynie na rozegranie dobrych 45 minut. Co stało się brzydką tradycją podczas gdy drużynę prowadzi Ranieri, zespół po raz dziewiąty na trzynaście spotkań stracił jako pierwszy bramkę i musiał gonić wynik. To, podobnie jak w niedzielę z Bologną na szczęście się udało. Dobre wejście do składu zaliczył w drugiej połowie Taddei, autor asysty przy golu na 2-1. Na plus należy też zaliczyć występy Riise i De Rossiego. Mieszane uczucia pozostawił występ Okaki, natomiast słabo zagrali Baptista i Cicinho.

Następna seria spotkań dopiero za cztery tygodnie. W niej Giallorossi podejmą na Stadio Olimpico w bardzo ważnym pojedynku lidera grupy - FC Basel. Zanim jednak do tego dojdzie drużyna zagra trzy mecze ligowe, w tym w najbliższą niedzielę na San Siro z Interem Mediolan.

MATERIAŁY VIDEO ZE SPOTKANIA



Skrót
 

 




 

dla fanow ogłoszenia

fan club

fan club