home forum relacje typer logowanie

Login:
Hasło:
zapamiętaj
rejestracja odzyskaj hasło
Poprzedni mecz

Chievo Verona vs AS Roma
Serie A - 38 kolejka
16.05.2010r. | Zobacz raport

Następny mecz

AS Roma vs ???
Koniec sezonu
??.??.2010r., godz. ??:??

Tabela ligowa
P Drużyna M Pkt.
1. Inter Mediolan 38 82
2. AS Roma 38 80
3. AC Milan 38 70
4. Sampdoria G. 38 67
5. US Palermo 38 65
 ---
Zobacz całą tabelę
 
Na forum

druzyna druzyna druzyna druzyna

pogoda w Rzymie

Romolinki fan club

 

30.07.2009 - III runda el. Ligi Europejskiej 2009/2010 ; Stadio Olimpico
AS Roma KAA Gent

Totti 55'
Totti 73'-k
Vucinic 85'

 

Mbaye 22'

Skład:
Artur
Motta (Cassetti 88')
Mexes
Riise
Tonetto
Taddei (Cerci 66')
De Rossi
Pizarro
Guberti
Totti

Okaka (Vucinic 78')

Ławka:
Julio Sergio
Andreolli
Faty
Brighi


Trener:
Spalletti

Ustawienie:

4-4-2

Skład:
Jorgacevic

Grondin
Suler
Wils
(75') <
Thompson
Smolders
Duerte
(Lepoint 80') Azofeifa
Maric
(Hanstveit 77')
Mbaye
Ljubijankovi

Ławka:
Boeckx

Custovic
El Ghanassy
Coulibaly
N'Diaye


Trener:
Preud'homme


Ustawienie:
4-2-3-1

Sędzia:
Paulo Manuel Gomes Costa (Portugalia)

Widzów:
40.000 kibiców

 

RELACJA

"Pierwsze koty za płoty." Roma pokonała na inaugurację nowego sezonu 3-1 belgijski Gent, zbliżając się tym samym do awansu do kolejnej rundy eliminacji rozgrywek Ligi Europejskiej. Giallorossi przegrywali do przerwy 0-1, ale w drugiej odsłonie gry wzięli się za odrabianie strat. Dwie bramki zdobył Totti, a gola ustalającego wynik spotkania strzelił na 5 minut przed końcem meczu Vucinic. Rewanż odbędzie się za tydzień.

Od początku tygodnia stały trzy znaki zapytania jeżeli chodzi o obsadę pozycji na dzisiejsze spotkanie. Na prawej obronie Spalletti musiał wybrać pomiędzy Mottą a Cassettim. Wybór nie był na pewno łatwy, gdyż Motta nie trenował w Riscone i nie jest na takim etapie przygotowań, jak reszta zespołu, natomiast Cassetti narzekał we wtorek na bóle pleców. Ostatecznie padło na byłego zawodnika Udinese. Identyczny dylemat miał trener Romy, jeżeli chodzi o środek pola. Czy wystawić obok Pizarro „nie w pełni” przygotowanego De Rossiego, czy też zaryzykować wystawienie narzekającego na bóle kolana Brighiego? Tu też padło na tego pierwszego. Ostatnią niewiadomą przed dzisiejszym spotkaniem było to, kto zagra na środku obrony obok Mexesa: na ławce rezerwowych usiadł Andreolli, natomiast na murawie pojawił się Riise. Miejsce na lewej obronie zajął Tonetto. Na skrzydłach pomocy wystąpili Taddei i Guberti. Dla nowego gracza Romy był to oficjalny debiut w ekipie Giallorossich. Partnerem Tottiego w ataku został Okaka, który wygrał batalię z Baptistą i Vucinicem, dzięki urazom nękającym wspomnianą dwójkę. Czarnogórzec został powołany, ale spotkanie rozpoczął na ławce rezerwowych.

Od pierwszych minut do ataku ruszyli oczywiście Giallorossi, a najbardziej aktywnym zawodnikiem na murawie był Guberti. 25 –latek próbował strzału na bramkę już w 2 minucie, jednak uderzył lekko obok słupka. 2 minuty później ładnie na środku boiska z krycia rywala uwolnił się Okaka, podał do Gubertiego, a ten wpadając w pole karne zdecydował się na strzał, jednak został zablokowany. Kolejne minuty nie przynosiły tak wielu emocji jak początkowa faza spotkania. W 14 minucie z wolnego z 30 metrów uderzył Totti, jednak piłka poleciała daleko od słupka. W 17 minucie Guberti próbował świetnym podaniem wpuścić w uliczkę Tonetto, ale zagranie było zbyt mocne i obrońca Giallorossich nie doszedł do piłki. 2 minuty później z ponad 30 metrów strzelił Riise, a futbolówka poleciała „Panu Bogu w okno”. W 20 minucie bliski dojścia do piłki po dośrodkowaniu Tottiego był Taddei, jednak zabrakło milimetrów.

Wychodzący ze sporadycznymi kontrami goście, objęli nieoczekiwanie w 23 minucie prowadzenie. W pozornie niegroźnej sytuacji lewy obrońca Gent, Thompson zdecydował się na dośrodkowanie w pole karne. Tam zza pleców Mexes i Riise wyskoczył Mbaye i strzałem głową z 4 metrów bez problemów pokonał Artura, było 0-1. Podenerwowani Giallorossi ruszyli do ofensywy, czego efektem był piąty w spotkaniu rzut rożny. Po owym kornerze na bramkę Gent po raz drugi uderzał Mexes, jednak futbolówka ponownie przeleciała nad poprzeczką. W 27 minucie po raz kolejny zagotowało się w polu bramkowym Giallorossich. Tym razem z prawej strony dośrodkował po ziemi Grondin, a sprytnym strzałem piętą popisał się Ljubjankic. Na szczęście na posterunku był Artur, który instynktownie odbił piłkę po lekkim uderzeniu Serba. W 29 minucie futbolówkę rozegrali między sobą świetnie rozumiejący się Okaka i Guberti, a ten drugi uderzył na bramkę rywali. Akcja zakończyła się jednak fiaskiem, bo podobnie jak w 4 minucie defensorzy „De Buffalo’s” zablokowali uderzenie.

2 minuty później po raz trzeci na bramkę głową uderzał Mexes i po raz trzeci futbolówka przeleciała nad poprzeczką. Także trzeciego uderzenia na bramkę próbował w 35 minucie Guberti, który wcześniej minął świetnym zwodem przeciwnika, ale i tym razem został zablokowany. Przyciskający coraz bardziej rywala Giallorossi byli bliscy zdobycia bramki w 38 minucie. Świeżo upieczony „Wilk” - Guberti uderzył kąśliwie z 20 metrów. Strzał był bardzo precyzyjny i piłka leciała w kierunku słupka bramki. O ile wcześniej Jorgacevica wyręczali obrońcy, o tyle tym razem sam goalkeeper musiał wziąć robotę w swoje ręce. Odpowiednia reakcja na strzał pozwoliła bramkarzowi Gent na sparowanie piłki na korner. Cóż za uderzenie Gubertiego i cóż za parada goalkeepera gości! 2 minuty później przed szansą na wyrównanie stanął Pizarro, który dopadł na 16 metrze do bezpańskiej piłki, jednak uderzył po ziemi wprost w bramkarza Gent. W 45 minucie żółtą kartką „obdarowany” został Totti, który potknął się na piłce przed polem karnym, jednak zdaniem arbitra symulował faul. Pierwsza połowa zakończyła się jedno-bramkowym prowadzeniem gości.

Na drugą odsłonę gry zespoły wyszły w niezmienionych składach. Już pierwsza akcja Rzymian mogła przynieść powodzenie. Totti dośrodkował z rożnego, z piłką minął się bramkarz rywali, jednak ten sam manewr wykonał Okaka, po czym futbolówkę wybili obrońcy. Kilkanaście sekund później na brzegu polu karnego Gent sfaulowany został Taddei, jednak arbiter spotkania odgwizdał tylko rzut wolny. Do futbolówki podszedł Totti, uderzył mocno po ziemi, a czujny przy słupku Jorgacevic z trudem wybił piłkę na korner. W 50 minucie świetnym podaniem do wchodzącego w pole karne Motty popisał się Taddei. Obrońca Giallorossich będąc na 13 metrze od bramki zdecydował się na mocne uderzenie, jednak trafił wprost w bramkarza, który wybił piłkę przed siebie. Naciskający coraz mocniej na rywala Giallorossi w końcu dopięli swego. Totti podszedł do ustawionej na 23 metrze na wprost bramki piłki i huknął mocno tuż nad ziemią. Lecącą z dużą szybkością futbolówkę musnął po drodze Mexes, czym komletnie zmylił stojącego w bramce Jorgacevica. W tej sytuacji goalkeeper gości nie miał nic do powiedzenia, co wprawiło w euforię 20 tysięcy kibiców. 1-1.

W 60 minucie byliśmy świadkami kolejnej akcji duetu Guberti-Okaka. Tym razem podawał ten pierwszy, natomiast temu drugiemu zabrakło centymetrów, aby przeciąć lecącą tuż przy słupku piłkę. W 63 minucie nowym zwodem popisał się znany z tego typu zagrywek Taddei, jednak stracił piłkę na kolejnym obrońcy. 4 minuty później Brazylijczyk zszedł z murawy, a na boisku pojawił się młody Cerci. W 68 minucie po raz pierwszy w drugiej połowie bramce Romy zagrozili goście. Azofeifa dośrodkował w pole karne Romy, a piłkę z głów wchodzących graczy zbił zdecydowaną interwencją Artur. Futbolówka trafiła do nowoprzybyłego na boisko Custovica, który zdecydował się na natychmiastowe uderzenie. Na szczęście piłkę z linii bramkowej wybił Motta. Napastnik Gent, który mógł zostać bohaterem zespołu, 4 minuty później stał się antybohaterem. Sfaulował bowiem we własnym polu karnym Tottiego, a sędzia wskazał na wapno. Jedenastkę pewnym strzałem zamienił na gola Totti i było 2-1.

Od 75 minuty goście musieli grać w dziesiątkę. Thompson sfaulował przy linii bocznej Cerciego i zobaczył drugą żółtą kartkę. W 78 minucie Spalletti zdecydował się na drugą zmianę, nieźle grającego Okakę zmienił Vucinic. W 80 minucie piłkę po błędzie jednego ze środkowych obrońców przejął Totti, wpadł w pole karne i uderzył z ostrego kąta. Futbolówka po strzale Il Capitano minęła bramkę o centymetry. Po owej akcji kibice nagrodzili Tottiego 30 – sekundowym „standing ovation”. W 85 minucie na rajd środkiem boiska zdecydował się Pizarro. Pomocnik Giallorossich przebiegł ponad 30 metrów i podał po ziemi w pole karne do Vucinica. Napastnik Romy wbiegł świetnie w tempo pomiędzy dwóch defensorów, przejął piłkę, „położył” bramkarza, po czym wbił futbolówkę do pustej bramki. 3-1, po świetnej akcji Pizarro-Vucinic. W 87 minucie na murawie pojawił się Cassetti, który zmienił Mottę. Sędzia doliczył do drugiej połowy 4 minuty, po których zakończeniu gwizdnął po raz ostatni.

Najbardziej cieszy fakt, że Giallorossi zainaugurowali nowy sezon zwycięstwem, co w zeszłym sezonie udało się dopiero w piatym oficjalnym spotkaniu. Wynik 3-1 nie daje co prawda stuprocentowego zapewnienia awansu, jednak wydatnie przybliża Rzymian do kolejnej rundy. Z dobrej strony pokazali się zawodnicy aspirujący do pierwszego składu (Guberti) czy też aspirujący do pozostania w Romie (Okaka). Szczęśliwym tazlizmanem Spallettiego okazał się Vucinic. Czarnogórzec, który ostatnio trenował głównie na siłowni zdobył bramkę w środowym spotkaniu treningowym, a wyczyn ten powtórzył dzisiaj. Świetnie zagrał też Totti, który zdobył swoją 12 i 13 bramkę w historii występów w Pucharze UEFA (Lidze Europejskiej). Jedyne zastrzeżenia można mieć do gry środka defensywy w pierwszej połowie.

Rewanż już 6 sierpnia w Gandawie na mieszczącym 12919 widzów Jules Ottenstadion. Do tego czasu Giallorossi będą trenować w Trigorii, natomiast drużynę "De Buffalo's" czeka w niedzielę 2 sierpnia wyjazdowe spotkanie 1 kolejki Jupiler Ligue z Cercle Brugge.

MATERIAŁY VIDEO ZE SPOTKANIA



Mini Skrót (Bramki)
 

 




 

dla fanow ogłoszenia

fan club

fan club