t
Pełna funkcjonalność tej strony wymaga internetowych ciasteczek, więcej informacji o nich znajdziesz tutaj. AKCEPTUJĘ
Aktualnie na stronie przebywa 68 gości oraz 3 użytkowników!
Zarejestruj
zapamiętaj logowanie
- przypomnij hasło -
zapamiętaj logowanie
- przypomnij hasło -

Zapowiedź: Villareal CF - AS Roma

Przebrnąć przez 1/16 finału, a potem zakończyć tabu 1/8 finału, to najbliższe cele Giallorossich w rozgrywkach Ligi Europy. W czwartkowy wieczór zespół Romy rozpocznie grę w fazie pucharowej rozgrywek, mierząc się w pierwszym meczu 1/16 finału z hiszpańskim Villarealem. Szósta drużyna Primera Division nie przeżywa w nowym roku wielu satysfakcji, ale, jako półfinalista poprzedniej edycji pucharu, jest uznawana za jeden z najlepszych zespołów aktualnych rozgrywek. Giallorossi przeciwnie, w nowym roku osiągają bardzo dobre wyniki, ale w pucharach od dawna czekają na dobry wynik. Zapowiada się pasjonująca rywalizacja.

Czwartkowa potyczka nie będzie pierwszą w historii starć obydwu drużyn. Zespoły zmierzyły się bowiem w Pucharze UEFA sezonu 2003/2004 i lepsi okazali się gracze z Hiszpanii. Do starcia drużyn doszło w 1/8 finału. Villareal wygrał na El Madrigal 2-0, a w rewanżu lepsi byli Giallorossi, ale wygrana 2-1 była tylko na otarcie łez. Ogółem Roma mierzyła się w ostatnich 30 latach 26-krotnie z zespołami z Hiszpanii. Bilans tych meczów to 9 wygranych, 4 remisy i 13 porażek. Wśród czarnych kart historii znajdują się opadnięcie po karnych w pierwszej rundzie Pucharu Zdobywców Pucharów sezonu 1986/1987, z rąk Realu Saragossa (2-0 u siebie i przegrana 0-2 w rewanżu w Hiszpanii), Wstydliwe 1-6 Rudiego Garcii z Barceloną i porażka w tym samym sezonie w 1/8 finału z Realem Madryt. Właśnie po meczu na Bernabeu, przegranym 0-2, Luciano Spalletti wstrząsnął publicznie środowiskiem i szatnią, którzy odczuwali satysfakcję po przegranej z honorem z zespołem Cristiano Ronaldo. Prawdopodobnie dlatego, że na skórze czuć było jeszcze 1-6 z Camp Nou. Z Realem jednak, z którym mierzyła się 10 razy, Roma uzyskała też wielkie satysfakcje. Właśnie ze Spallettim na ławce, w 1/8 finału sezonu 2007/2008, Giallorossi uzyskali podwójne zwycięstwo 2-1, u siebie i na wyjeździe w Hiszpanii, przed oczami 80 tysięcy kibiców. Pod inną wyjazdową wygraną podpisał się 30 października 2002 Totti.

Wracając do opadnięcia w 1/8 finału z Villarealem, w sezonie 2003/2004, nie była ona o tyle przypadkowa, że owa runda jest dla zespołu Romy etapem tabu w rozgrywkach na zapleczu Ligi Mistrzów. Po raz ostatni bowiem Roma przeszła 1/8 finału rozgrywek w sezonie 1998/1999, jeszcze pod egidą Pucharu UEFA. Wtedy Giallorossi ograli w 1/8 FC Zurich. Potem zespół odpadł w ćwierćfinale, właśnie z hiszpańską drużyną. Zespół Zemana przegrał dwukrotnie, po 1-2, z Atletico Madryt. Potem Roma musiała uznać dwukrotnie wyższość drużyn z Anglii. W sezonie 1999/2000 przegrała w 1/8 dwumecz z Leeeds United, a w sezonie 2000/2001 okazała się gorsza, na tym samym etapie, od Liverpoolu. Potem, w sezonie 2003/2004, o czym było wspomniane wcześniej, lepszy w 1/8 był Villareal. Dwa lata później doszło do powtórki z rozrywki: znowu 1/8 finału i znowu to rywal był lepszy. Tym razem zespół prowadzony już przez Spallettiego okazał się słabszy od Middlesbrough. W dwumeczu był remis, ale o awansie Anglików zdecydował gol zdobyty na wyjeździe. Na kolejny występ w pucharze trzeba było poczekać do sezonu 2009/2010, po trzech kolejnych występach w Lidze Mistrzów. Wtedy drużynie nie udało się awansować do 1/8 finału. Lepszy, w 1/16, okazał się Panathinaikos, który wygrał obydwa mecze po 3-2. Po roku przerwy, w sezonie 2011/2012, Giallorossi wrócili do rozgrywek. Tym razem nie udało się nawet przejść rundy wstępnej. W debiucie Luisa Enrique ograł słowacki Slovan. Wreszcie dwa lata temu zespół doszedł do swojej ulubionej rundy, 1/8 finału, ale tabu nie udało się przełamać. Po korzystnym 1-1 na Artemio Franchi, zespół Romy poległ na Stadio Olimpico 0-3 i przy mocnych gwizdach publiczności pożegnał się z pucharem. Zatem od sezonu 1998/1999 Roma zatrzymywała się raz na fazie eliminacyjnej, raz w 1/16 finału i aż pięć razy na 1/8 rozgrywek.

Dużo lepszy występ od Giallorossich z ostatnich lat zaliczył przed rokiem Villareal. "Żółta łódź podwodna" dotarła aż do półfinału rozgrywek. Właśnie w 1/16 finału hiszpański zespół wyeliminował  drużynę z Serie A. Gracze Villarealu byli lepsi od faworyzowanego Napoli, które jako jedyna drużyna wygrało wszystkie mecze grupowe. Hiszpanie wygrali dwumecz 2-1. W 1/8 Villareal wyeliminowali Bayer Leverkusen, a w ćwierćfinale był lepszy od Sparty Praga. Zatrzymał się dopiero na Liverpoolu. Po domowej wygranej 1-0 przegrał na Anfield 0-3. Mimo tego był to świetny występ dla zespołu, który jeszcze trzy lata wcześniej grał w Segunda Division. Architektem powrotu i następnych sukcesów zespołu był Marcelino García Toral. Za takie trzeba uznać niewątpliwie półfinał Ligi Europy oraz trzykrotny awans do europejskich pucharów. Od razu po powrocie do Primera Division Villareal zajął szóste miejsce w lidze, rok później powtórzył ten wyczyn, a przed rokiem zajął czwartą pozycję, awansując tym samym do eliminacji Ligi Mistrzów. Niestety, Toral pożegnał się niespodziewanie z zespołem latem, na tydzień przed pierwszym meczem play-off Ligi Mistrzów z Monaco. Klub nie podał powodów, spekulowano, że doszło do nieporozumień na linii trener-piłkarze, a on sam był niezadowolony z braku transferów. Jego miejsce zajął Fran Escriba, pracujący wcześniej w Elche i Getafe. Debiut nowego trenera, który prowadzi nadal zespół Villarealu, nie był udany. Hiszpanie przegrali u siebie 1-2 z Monaco, mocno ograniczając szanse awansu do fazy grupowej Champions League. I tak też było, zespół przegrał 0-1 w księstwie i musiał zadowolić się startem w Lidze Europy.

Nie licząc porażek z Monaco, początek seoznu był jednak dla Villarealu udany. Od końcówki sierpnia do końca października zespół rozegrał 11 oficjalnych meczów i żadnego z nich nie przegrał, odnosząc sześć zwycięstw i zaliczając pięć remisów. Villareal ograł między innymi 5-0 Celtę Vigo. Na półmetku Ligi Europy drużyna miała pięć oczek, dzięki remisom ze Steauą Bukareszt i Osmanlispor, a także wygranej z FC Zurich. Pierwsza porażka po 11 pozytywnych meczach przyszła 30 października, w ligowym meczu z Eibar. Zaraz potem Villareal przegrał też u siebie z Osmanlispor w Lidze Europy, dlatego sytuacja w grupie zaczęła się komplikować, szczególnie gdy Hiszpanie tylko zremisowali w piątej serii spotkań z FC Zurich. W międzyczasie przyszły też ligowe porażki z Bilbabo i Alaves (ta druga na własnym boisku). Po słabym listopadzie przyszedł bardzo dobry grudzień. Wtedy zespół zdobył siedem ligowych punktów, rozbijając m.in. 3-0 Atletico Madryt. W decydującym o wyjściu z grupy Ligi Europy meczu ze Steauą, podopieczni Escriby wygrali 2-1. Zespół zakończył fazę zasadniczą z 9 punktami na koncie, o jedne oczko za plecami tureckiego Osmanlispor, z przeciętnym bilansem bramkowym 9-8. Niestety dla kibiców, w nowym roku powrócił nie zespół z grudnia, a z listopada. "Żółta łódź podwodna" wygrała tylko jeden z ośmiu oficjalnych meczów w 2017 roku, aż pięć remisując i dwa przegrywając. Porażka 1-3 z Ralem Sociedad kosztowała odpadnięcie z Pucharu Króla. Jedyny mecz udało się wygrać z Primera Division, gdy podopieczni Escriby pokonali 2-0 Granadę. Jest to też jedyny z ostatnich dziewięciu oficjalnych meczów, w których zespół Villarealu zdobył więcej niż jednego gola. Ofensywa drużyny spisuje się w ostatnich tygodniach fatalnie. W dziewięciu ostatnich spotkaniach zdobyła tylko siedem bramek. Villareal jest najgorszą drużyną z czołówki Primera Division, pod względem trafień. Znakomicie gra za to i to nie tylko w ostatnim czasie, ale przez cały sezon, obrona. Znakomicie, przynajmniej jeśli chodzi o rozgrywki ligi hiszpańskiej. Podopieczni Escriby stracili tylko 15 goli w 22 meczach i jest to najlepszy wynik w lidze. Więcej o trzy bramki straciły zespoły Realu, Atletico i Barcelony. W lidze drużyna jest przede wszystkim zespołem własnego boiska. Tu zdobyła 24 z 36 punktów, przegrywając dwa z dwaunastu meczów, remisując trzy i wygrywając siedem. Patent na wygraną na El Madrigal znalazły w tym sezonie zespoły Monaco, Osmanlispor, Alaves i niedawno Valencii. Wracając do zdobytych punktów, 36 oczek daje obecnie szóstą pozycję w tabeli, tuż przed goniącymi Eibar i Bilbao. Zespół Villarealu potrafi się mobilizować na tych najtrudniejszych rywali. Wygrał w tym sezonie wysoko z Atletico, zremisował u siebie z Barceloną, a na wyjazdach z Sevillą i Realem.

Problemów z mobilizacją na trudniejszych rywali nie ma też Roma. Giallorossi ograli w tym sezonie Inter, Lazio, Milan, Napoli, ostatnio Fiorentinę, a przegrali jedynie z Juventusem. Roma zalicza częściej wpadki z drużynami ze środka czy z dołu tabeli. Stąd 13 straconych punktów w meczach z Torino, Atalantą, Sampdorią, Cagliari i Empoli. Punktów, które są bardzo cenne, jeśli chodzi o walkę w Serie A, gdzie daleko odjechał Juventus i coraz mocniej naciska Napoli. Póki co Roma odpiera ataki, głównie dzięki dobrej grze w nowym roku. Zespół Spallettiego może się tu pochwalić zdecydowanie lepszymi wynikami od Villarealu. Podczas gdy Hiszpanie raz tylko w nowym roku wygrali, zespół Giallorossich raz tylko przegrał, zaliczając poza tym komplet, siedmiu zwycięstw. Pięć razy Roma triumfowała w lidze, a dwukrotnie w Coppa Italia, awansując dzięki temu do półfinału. Właśnie w wyniku tego awansu wydłużył się Romie morderczy maraton, gdyż spotkanie z Lazio przedzieli ligowe mecze z Interem i Napoli. Przed drużyną stają zatem bardzo trudne zadania, zaczynając od dwumeczu z Villarealem.

W tym sezonie Giallorossi są niepokonani w Lidze Europy, choć ugrali tylko trzy punkty więcej od Villarealu. Wszystko za sprawą trzech remisów i trzech zwycięstw. Z każdym z grupowych rywali zespół Spallettiego wygrywał i dzielił się punktami. Zaczęło się od wyjazdowego 1-1 z Viktorią Pilzno. Po tej "wpadce" zespół odpowiedział wygraną 4-0 z Astrą Giurgiu, ale potem przyszedł kolejny zimny prysznic. Tym razem zespół zremisował u siebie 3-3 z Austrią Wiedeń, pomimo dwubramkowego prowadzenia. Giallorossim udał się rewanż w Austrii. Wygrali tam 4-2 i po zwycięstwie 4-0 w ostatniej serii spotkań z Viktorią Pilzno byli już pewni zajęcia pierwszego miejsca w grupie. W ostatniej kolejce rezerwowy skład zremisował bezbramkowo w Rumunii z Astrą. W tym sezonie zatem podopieczni Spallettiego mogą się pochwalić jednym pucharowym wyjazdowym zwycięstwem. I właśnie wygrane w Europie na boiskach rywali są dla Romy tematem tabu. Oby inaczej było w najbliższy czwartek.

Forma Villarealu:
12.02.2017, 22 kolejka PD: VILLAREAL – Malaga 1-1 (Bruno)
05.02.2017, 21 kolejka PD: Sevilla – VILLAREAL 0-0
28.01.2017, 20 kolejka PD: VILLAREAL – Granada 2-0 (Bruno, Alvaro)
21.01.2017, 19 kolejka PD: VILLAREAL – Valencia 0-2
14.01.2017, 18 kolejka PD: Deportivo – VILLAREAL 0-0

Forma Romy:
12.02.2017, 24 kolejka Serie A: Crotone – ROMA 0-2 (Nainggolan, Dzeko)
07.02.2017, 23 kolejka Serie A: ROMA – Fiorentina 4-0 (Dzeko x2, Fazio, Nainggolan)
01.02.2017, 1/4 Coppa Italia: ROMA – Cesena 2-1 (Dzeko, Totti)
29.01.2017, 22 kolejka Serie A: Sampdoria – ROMA 3-2 (B.Peres, Dzeko)
22.01.2017, 21 kolejka Serie A: ROMA – Cagliari 1-0 (Dzeko)

Po sukcesach w ostatnich tygodniach – nie licząc wpadki z Sampdorią – Spalletti postawi ponownie na grę trójką w obronie. To oznacza ponownie rezygnację z jednego z dwójki Salah-Perotti. Według mediów poświęcony, podobnie jak z Crotone, zostanie Argentyńczyk. Do środka pola wróci De Rossi, który odpoczął w Kalabrii, a na ławce usiądzie Paredes. W bramce stanie Alisson, co potwierdził na konferencji prasowej Luciano Spalletti. Trener nie skorzysta z Greniera, który nie może występować w Lidze Europy, w związku z obecnością w rozgrywkach Lyonu, jego byłego klubu.

Przypuszczalny skład Villarealu:

Asenjo

Gaspar Gonzalez Ruiz J.Angel

Dos Santos B.Soriano Trigueros R.Soriano

Sansone A.Lopez


Kontuzjowani: Soldado
Zawieszeni: -
Zagrożeni zawieszeniem:  Dos Santos, Victor Ruiz, Rukavina, Rafael Santos

Przypuszczalny skład Romy:

Alisson

Manolas Fazio Ruediger

B.Peres De Rossi Strootman Emerson

Salah Nainggolan

Dzeko


Kontuzjowani: Florenzi
Zawieszeni: -
Zagrożeni zawieszeniem: Paredes
Poza kadrą: Grenier

Mecz poprowadzi Holender Danny Makkelie, który nie sędziował do tej pory meczów ani z udziałem Romy, ani Villarealu. 34-latek nie prowadził też spotkania żadnego włoskiego klubu. Był za to rozjemcą we wrześniowym meczu eliminacyjnym reprezentacji Włoch z Macedonią, wygranym przez Azzurrich 3-2. Co ciekawe Makkelie pokazał w tym sezonie w 18 oficjalnych meczach tylko dwie czerwone kartki, jedną w lidze holenderskiej i jedną w Lidze Mistrzów, w meczu Steaua-Sparta Praga. W 51 meczach międzynarodowych zagwizdał 14 karnych, pokazał 174 żółtych i 18 czerwonych kartek.

Karma: +2
15.02.2017; 18:51 źródło: własne dodał: abruzzi

Komentarze (30)

Profil E-mail PW
Totti10 Dodano: 9 miesięcy temu | Karma: 1
Łodzie ostatnio bardzo przeciętnie, a ich przypuszczalny skład też nie jest porywający. Dos Santos i Soriano skrzydłowymi nie są, Adrian Lopez kompletnie bez formy. No i stary znajomy - Aniołek na LO. Salah chyba wie jak zrobić z niego wiatrak. Czuję, że to Soriano będzie bardziej cofnięty i wspomagał tą niedołęgę.

Od bardzo dawna nie było remisu w Naszym wykonaniu i taki też jest mój typ na ten mecz.
Profil E-mail PW
x305 Dodano: 9 miesięcy temu | Karma: 0
Oj fajnie byłoby oglądnąć świetny mecz Romy w europejskich pucharach - liczę ze strzelimy bramkę i nie przegramy - passa passą - Villareal u siebie jest zawsze groźny, jak nam WYJDZIE mecz to wierze, ze wynik powinnismy ugrać.
Profil E-mail PW
Batigol Dodano: 9 miesięcy temu | Karma: 0
Transmisja w tv?
Profil E-mail PW
x305 Dodano: 9 miesięcy temu | Karma: 0
Canal + sport2
Profil E-mail PW
Totnik Dodano: 9 miesięcy temu | Karma: -7
Wolabym aby odpadli. Napoli odpadnie z puharow, wiec Roma bedzie miala ciezko walczyc na wszystkich frontach i utrzymac 2 pozycje w tabeli. Bez rezerwowych ....
Profil E-mail PW
jarecki Dodano: 9 miesięcy temu | Karma: 2
Totnik, nie oslabiaj mnie. Jakie odpadli, mam nadzieję że mają zupełnie inne podejście w stosunku do Ciebie. Drużyna ma posiadać charakter i walczyć o najwyższe cele na wszystkich frontach, kadra może nie jest szeroka, ale nie oznacza to że mamy grać na " pół gwizdka" Poza kondycja, nieodłącznym elementem jest ambicja, mam nadzieję że im tego nie zabraknie.
Profil E-mail PW
Adamus Dodano: 9 miesięcy temu | Karma: 4
Ooo Totnik w końcu piszesz jak Ty,ktoś Ci się na konto włamał ostatnio? :)
Profil E-mail PW
Luke Dodano: 9 miesięcy temu | Karma: -7
Zgadzam się z Totnikiem. Jestem jednym z ostatnich, który olewa jakiś mecz, ale w naszym przypadku utrzymanie 2 miejsca jest potrzebne jak woda rybie. Napoli pewnie poleci, a i tak mają skład bardziej konkurencyjny od nas, raczej nie spuchną do końca sezonu. A u nas może być różnie. Od 2 miejsca zależy nasze okienko i to kto je przeprowadzi, a ewentualne eliminacje CL znowu nas zatrzymają. LE i tak nie wygramy, nie trzeba się męczyć.
Profil E-mail PW
Gregu Dodano: 9 miesięcy temu | Karma: 0
2 miejsce powiadacie, a może byśmy tak wygrali tą śmieszną LE? ;)
Profil E-mail PW
Luke Dodano: 9 miesięcy temu | Karma: -5
I tak nie wygramy.
Profil E-mail PW
Adamus Dodano: 9 miesięcy temu | Karma: 4
,,kibice" :) dobrze ze pilkarze nie maja takiego podejscia.
Profil E-mail PW
Luke Dodano: 9 miesięcy temu | Karma: -5
No cóż, ostatni puchar w europie zdobyliśmy jak jeszcze dinozaury chodziły po ziemi a nawet to był puchar Gąski Balbinki. Fajnie, że wierzycie w zdobycie LE, ale dla mnie 2 miejsce ważniejsze niż tracenie sił w czymś, co nic nam nie da.
Profil E-mail PW
jarecki Dodano: 9 miesięcy temu | Karma: 0
Każde trofeum na arenie europejskiej wiąże się z pewnym prestiżem, za to 2 miejsce jest istotne , z punktu ekonomicznego , więc niech scisna poslady i lecą.
Profil E-mail PW
peja Dodano: 9 miesięcy temu | Karma: 0
Przypominam że zwycięzca ligi Europy ma zagwarantowany start w następnym sezonie w lidze mistrzów. Dlatego nie mozna pisac ze liga europy nam nic nie da.
Profil E-mail PW
completny Dodano: 9 miesięcy temu | Karma: 3
Totnik wraca do formy ;)

A ja z kolei byłem jak zwykle sceptycznie nastawiony do Ligi Europy, bo myślałem że nasi piłkarze oleją sprawę, ale z braku laku ten puchar też może być pasjonujący. Prawdopodobnie nie dogonimy Juve w lidze. Trzeba walczyć, ale będzie bardzo ciężko. Zadaniem na ten sezon pozostaje zajęcie przynajmniej drugiego miejsca w lidze, walka o puchar Włoch i być może LE? Czemu nie :) Jakiś półfinał z Man Utd też mógłby być pasjonujący. Skoro jesteśmy za słabi na 1/8 LM to powalczmy w LE no come on! Spallowi chyba zależy żeby zdobyć w końcu jakieś trofeum z Romą. Jestem pewien, że jak Roma zepnie poślady to będzie dobry mecz i damy radę Hiszpanom. FORZA ROMA!
Profil E-mail PW
mold Dodano: 9 miesięcy temu | Karma: 2
Gwarantuje wam ze jak jest obecne podejście typu "odpuśćmy rozgrywki X na rzecz "Y", to i w tych pierwszych nic się nie osiąga i w tych drugich tym bardziej, bo do wygrania czegoś na tym poziomie potrzeba ludzi którzy chcą wgrać wszystko a nie sobie wybierać w których spotkaniach zagra się na maksa. Mistrzem jest się na codzień, a nie się nim bywa.
Profil E-mail PW
Brzeziu Dodano: 9 miesięcy temu | Karma: 0
"Przegraliśmy bo odpuściliśmy ten puchar na rzecz rozgrywek, których nie wygramy" to wymówka dla przegrywów. Z takim mindsetem odpadniemy ze wszystkiego, a na koniec zajmiemy 4. miejsce w lidze. Spaletti oczekuje więcej i my jako kibice też powinniśmy oczekiwać więcej. Wygrajmy ten mecz, potem kolejny i tak dalej, aż w końcu podniesiemy jakieś trofeum - bo to chyba o to chodzi w tym sporcie. Tylko z takim myśleniem jesteśmy w stanie walczyć o COKOLWIEK...
Profil E-mail PW
ilcapitanototti1988 Dodano: 9 miesięcy temu | Karma: 0
"""Trener nie skorzysta z Greniera, który nie może występować w Lidze Europy, w związku z obecnością w rozgrywkach Lyonu, jego byłego klubu. """

-Nie wiem czy dobrze to interpretuje ale jeśli Lyon odpadnie to Grenier będzie mógł zagrać w dalszej fazie Pucharu czy sam fakt występowania Lyonu w tym sezonie rozgrywek LE go wyklucza permanentnie?
Profil E-mail PW
CanisLupus Dodano: 9 miesięcy temu | Karma: 1
Wygramy wszystko w tym sezonie. Jak zawsze zresztą. Totnik myśli dobrze, tylko że idąc jego tokiem, to możemy nie mieć nic. Ani awansu do LM, ani CI, ani LE. O scudetto nie wspominając. Ja bym się o Puchar Sołtysa teraz bił, jak nam scudetto ucieka.
Profil E-mail PW
ilcapitanototti1988 Dodano: 9 miesięcy temu | Karma: 0
Panowie, mistrzowie nie odpuszczają nikomu. Ja chcę mistrzowskiej Romy a jak zauważył Peja wygranie LE gwarantuje cieplutkie miejsce w LM na przyszły sezon (kto wie, może się uda :). Ma być walka choćby wszyscy mieli paść na twarze a Spalletti zaczął wystawiać skład Primavery . Forza Roma i do przodu !!!:)
Profil E-mail PW
Junkhead Dodano: 9 miesięcy temu | Karma: 0
No Roma i mistrzowie to się trochę wyklucza. No chyba, że mistrzowie w zdobywania drugich miejsc, ale to nawet w byciu drugim Juventus, Milan i Inter są lepsi.
Profil E-mail PW
Adi16 Dodano: 9 miesięcy temu | Karma: 0
Nie wierze w to że tu na tej stronie jest rozmowa o tym jakie rozgrywki ma Roma odpuścić, chcecie żeby Roma wygrywała, zdobywała tytuły a sami mówicie żeby lepiej odpuścili, to są profesjonaliści i jeżeli nie są w stanie grać na najwyższym poziomie w takim tempie to niech idą grać do Empoli!!! Można odpowiednio rotować składem nawet w takiej liczbie a skoro Spal tego nie robi tzn że nie ma takiej potrzeby póki co, ufam mu...
Profil E-mail PW
ASTomek Dodano: 9 miesięcy temu | Karma: 0
Totnik ostatnio przechodzisz sam siebie.
Widze ze forma Ci dopisuje na 200%.
Tragedia!!!
Profil E-mail PW
ASTomek Dodano: 9 miesięcy temu | Karma: 0
Na szczescie Lucek ma inne podejscie niz Totnik i Luke...w przeciwnym razie sklad bylby zgola inny niz ten przypuszczalny.
Profil E-mail PW
Totnik Dodano: 9 miesięcy temu | Karma: 0
Jedni kibice zyja realiami inni marzeniami.

Grazie Luke

p.s.. mold Roma nie jest mistrzem ani nawet nie bywa, chcialbym aby zostala chociaz wicemistrzem.

Walczac na 3 fronty bez kadry mozna nic nie ugrac, a ja bym chcial ugrac to co najwazniejwzez LM.. Tylko regularne wystepy w LM daja jakies widoki na przyszlosc.

Uwazam ze najpewniej jest to osiagnac zajmujac 2 miejsce w Serie A.

Wygrana LE ... :)
Profil E-mail PW
Luke Dodano: 9 miesięcy temu | Karma: 0
Jak się chce złapać kilka srok zazwyczaj zostaje się z niczym. Przecież ja nie chcę żeby nie zdobywali pucharów, ale trzeba patrzeć realnie. Nie mamy składu na walkę na 3 frontach, a jest szansa dojść do finalu CI, który jest na Olimpico, a tam można wygrać nawet Juve, więc wolę odpuścić LE, z której nas i tak jakiś Manchester wykopie i grać o 2 miejsce i CI.
Profil E-mail PW
ASTomek Dodano: 9 miesięcy temu | Karma: 0
Z Twoimi realiami to lepiej w pewnych meczach w ogole nie wychodzic na boisko...bo szkoda sil i moze da sie uniknac ewentualnych kontuzji...
Profil E-mail PW
Totnik Dodano: 9 miesięcy temu | Karma: -1
Jak pod koniec sezonu pierwszy sklad bedzie zajechany i stracimy kilka punktow i Napoli Nas przegoni to zobaczymy jak bedziecie komentowac :>

a potem znowu odpadniemy z jakims Porto w el. LM, bo sklad bedzie niezgrany po wyprzedazy w mercato i kupowaniu nowych tydzen przed meczem :}

Profil E-mail PW
completny Dodano: 9 miesięcy temu | Karma: -1
To już wiem Totnik dlaczego jesteś takim przegrywem. Z taką mentalnością to nic dziwnego :]
Profil E-mail PW
Totnik Dodano: 9 miesięcy temu | Karma: 2
Prosibym bez osobistych wycieczek, ja nikogo nie obrazam.
Kartka z kalendarza
    Wydarzenie na dzisiaj (2017-11-19):
    • Brak
Shoutbox
  • Totnik; 1 godzinę temu

    strona lacie cos ociaga sie z relacja z meczu ;D

  • AlexGenoaRossoblu; 4 godziny temu

    *nas w sensie miałem na myśli Genoę oczywiście ;)

  • AlexGenoaRossoblu; 4 godziny temu

    Moja (która jak już tu wspomniałem sympatyzuje z Romą) pokazała mi pięść przyłożoną do otwartej dłoni otwarcie sugerując co nas czeka za tydzień :(

  • KosmatyCzarodziej; 4 godziny temu

    Dziewczyna strzeliła na mnie focha, bo w przerwie dobierała się do mnie, ale przerwałem sexy time, bo mecz. Bylo warto. FORZA ROMA! Unico grande amore. Niestety nie rozumie mojej miłości do Romy i tego, że derby będą zawsze najważniejsze.

  • KibicRomy; 5 godzin temu

    karny dla juve

  • michiratusz; 6 godzin temu

    ja stawiałem x w meczu sampa juve :D

  • Barry_92; 7 godzin temu

    Kurwa pany miodzio weekend Derby wygrane i ponad 500zl u bukmachera... jeszcze czekam na jeden kupon zostal mi mecz sampdoria juvki postawilem 1X oby juvki nie wygraly!!!!!!!!!!!!!!!!

  • KibicRomy; 8 godzin temu

    Tak troszkę z analogii z dalekiego kosmosu.Ruch oporu zwyciężył Najwyższy porządek :) 2:1

  • sebastiank97; 8 godzin temu

    Obrońca Milanu oczywiście

  • CanisLupus; 8 godzin temu

    Biglia ... i wszystko jasne :D

  • samber; 8 godzin temu

    Ciekawe kiedy w Milanie zrozumieją, że im trzeba trenera.

  • CanisLupus; 8 godzin temu

    Szczyt głupoty. Wydać 250 milionów euro i stworzyć gorszy team, niż się miało w poprzednim sezonie. Napoli teraz to już wygląda, jakby przed meczem każdy 8 ton węgla zrzucił.

  • sebastiank97; 8 godzin temu

    prawy obrońca Napoli był bliżej bramki niż Zielu w momencie podania

  • CanisLupus; 8 godzin temu

    Nie wiem? Spalony był ale nawet nikt z Milanu nie protestował.

  • sebastiank97; 8 godzin temu

    Bo nie było

Tabela / Strzelcy - Serie A
Klub M P
1. SSC Napoli 12 32
2. Juventus Turyn 12 31
3. AS Roma 12 30
4. Inter Mediolan 12 30
5. SS Lazio Rzym 12 28
6. UC Sampdoria 11 23
Zobacz pełną tabelę
Wyniki Serie A
13 kolejka - 18-20 listopada 2017
  • Napoli
    - : -
    Milan
  • Crotone
    - : -
    Genoa
  • Udinese
    - : -
    Cagliari
  • Benevento
    - : -
    Sassuolo
  • Torino
    - : -
    Chievo
  • Sampdoria
    - : -
    Juventus
  • Spal
    - : -
    Fiorentina
  • Inter
    - : -
    Atalanta
  • Verona
    - : -
    Bologna
Ankieta

Obecnie żadna sonda nie jest aktywna

Ranking graczy / typera
Poz. Użytkownik Pkt
1 grubyswa 22878
2 krzywaczek 12518
3 Wuju 8239
4 Wolves 8113
5 RadoRoma 8000
Ostatnio na forum
Statystyki strony
  • Newsów: 17483
  • Użytkowników: 2592
  • Ostatni użytkownik: panetu
  • Istnieje od: 5383 dni
  • Gości online (anonimowych użytkowników): 68 (0)
  • Użytkownicy online (3):

    grubyswa , Marmro90 , Mikesss