t
Pełna funkcjonalność tej strony wymaga internetowych ciasteczek, więcej informacji o nich znajdziesz tutaj. AKCEPTUJĘ
Aktualnie na stronie przebywa 105 gości oraz 0 użytkowników!
Zarejestruj
zapamiętaj logowanie
- przypomnij hasło -
zapamiętaj logowanie
- przypomnij hasło -

Zapowiedź: AS Roma - Atalanta Bergamo

Było Sassuolo, czas na Atalantę. Po jednym niewygodnym rywalu, jeśli chodzi o rywalizację na Olimpico, Giallorossich czeka walka z kolejnym. Nie chodzi tu bynajmniej o całą historię potyczek, a ostatnie lata. W sobotnie popołudnie Roma poszuka pierwszego domowego zwycięstwa z Atalantą od czterech lat. Giallorossi muszą wrócić do wygranych, po ostatnich trzech kiepskich wynikach, z kolei zespół z Bergamo ma za sobą słodko-gorzki tydzień, w którym przegrał u siebie z Cagliari, ale wygrał na wyjeździe w Coppa Italia z Napoli, choć przegrana z Rossoblu to wypadek przy pracy w ostatnich tygodniach. Zapowiada się prawdziwa boiskowa bitwa.  

Niedzielny pojedynek będzie 112 zespołów w najwyższej klasie rozgrywkowej. 52 z tych meczów wygrali Giallorossi, 24-krotnie lepsza była Atalanta, a 35 razy zespoły dzieliły się punktami. Jeśli chodzi o pojedynki na Stadio Olimpico, przeważają wyraźnie Giallorossi, którzy triumfowali 34 razy przy 5 zwycięstwach Atalanty. 16-krotnie zespoły dzieliły się w Rzymie punktami. W ostatnich latach nie było jednak tak różowo. Giallorossi czekają bowiem na domowe zwycięstwo z drużyną Nerazzurrich od kwietnia 2014 roku, gdy wygraną 3-1 dały gole Taddeiego, Ljajica i Gervinho. Potem zespoły spotykały się na Stadio Olimpico trzy razy i dwukrotnie padały remisy, a raz lepszy był zespół z Bergamo. Przed rokiem, w ostatnim meczu drużyn w Rzymie, padł wynik 1-1. Na gola Kurtica odpowiedział po przerwie Dzeko. Ogółem trzy ostatnie niepowodzenia na własnym boisku złożyły się na serię pięciu oficjalnych meczów bez zwycięstwa z Atalantą (trzy remisy i dwie porażki). Tą udało się przerwać w pierwszej kolejce tego sezonu, gdy zespół Di Francesco wygrał w Bergamo 1-0 dzięki trafieniu Kolarova z rzutu wolnego. Był to zresztą jedyny celny strzał oddany przez Giallorossich na bramkę Atalanty, na cztery uderzenia oddane ogółem. Nerazzurri oddali dwanaście uderzeń, w tym sześć celnych, mieli słupek, większe posiadanie piłki. Mimo takiej przewagi nie zdobyli nawet jednego gola i przegrali 0-1.

Dziś taki problem, jak w pierwszej kolejce sezonu Atalanta z Romą, mają Giallorossi. Zespół Eusebio Di Francesco nie strzela goli, przeplatając spotkania, w których ma wiele szans na ich zdobycie (puchar z Torino czy ligowy wyjazd z Chievo) z meczami, w których okazji jest jak na lekarstwo. Do takich można z pewnością zaliczyć wygrany 1-0 mecz z Cagliari czy też ostatnia potyczkę z Sassuolo. Ostatni mecz roku, który miał być przełamaniem, przyniósł zaledwie remis z niżej notowanym rywalem, a poza bramką Pellegriniego Giallorossi mieli jeszcze słupek i akcję w końcówce meczu, gdzie jednak sędziowie, po skorzystaniu z powtórki VAR, zauważyli nieprawidłowe zagranie Undera. Przez dłuższy czas wydawało się, że będzie to już kolejny mecz w tym sezonie, który zespół wygra 1-0. Niestety, tym razem nie udała się sztuka, która wychodziła w pierwszym meczu z Atalantą, a także przeciwko Torino, Crotone, Bologni, Quarabag i ostatnio Cagliari. Zespół popełnił błąd w defensywie przy jednej z niewielu akcji rywali i stracił cenne dwa punkty. Tym samym Giallorossi zaliczyli trzecie spotkanie z kolei bez wygranej i mają już straty do Napoli i Juventusu na poziomie dziewięciu i ośmiu punktów. Po serii sześciu oficjalnych wygranych z kolei podopieczni Di Francesco zaliczyli w kolejnych dziewięciu meczach tylko trzy zwycięstwa, trzykrotnie remisowali i trzy razy przegrali. O ile porażka z Atletico nie miała znaczenia w końcowym rozrachunku, o tyle przegrane z Torino w Coppa Italia i Juventusem w Serie A, a także remisy z niżej notowanymi Genoą, Chievo i Juventusem już tak. Zespół odpadł z Coppa Italia już na pierwszym rywalu, a w Serie A stracił w przeciągu nieco ponad miesiąca dziewięć punktów, a więc tyle ile traci aktualnie do lidera.

Powód? Gra ofensywna i brak goli. Giallorossi przestali strzelać po tym jak zaaplikowali sześć goli Chelsea, wygrali 4-2 z Fiorentiną i 2-1 z Lazio. Zespół Di Francesco zdobył w kolejnych dziewięciu meczach zaledwie osiem bramek, z czego trzy padły łupem w potyczce ze Spal, gdzie ułatwieniem był fakt, że rywal grał po dziesięciu minutach w osłabieniu. W pozostałych ośmiu spotkaniach Roma strzeliła zatem pięć bramek i nigdy nie trafiła w jednym meczu częściej niż raz. To zdecydowanie za mało, nawet przy bardzo dobrze spisującej się defensywie, aby myśleć o serii pozytywnych wyników i walce o najwyższe cele. Na razie tym celem jest utrzymanie się w pierwszej czwórce i awans do kolejnej edycji Ligi Mistrzów, gdyż naciska Lazio, które na pewno nie ma problemów z atakiem, mając mniej strzelonych goli tylko od Juventusu. Ogólnie Giallorossi mają dopiero siódmy atak w lidze, wspólnie z Atalantą i w ostatnim czasie zostali wyprzedzeni pod tym względem przez Sampdorię i Udinese. Ogromne problemy z trafianiem do siatki rywali ma Dzeko (bez gola w ostatnich sześciu spotkaniach) i z tylko jednym trafieniem w ostatnich piętnastu pojedynkach, podczas gdy wcześniej zdobywał średnio gola na mecz. Nie pomagają mu też z pewnością Perotti, El Shaarawy, a także nowy zaciąg w postaci Schicka, Undera i Defrela, który leczy kolejny uraz. "Podstawowa" trójka napastników zdobyła w Serie A w sumie 15 bramek, a zatem mniej niż strzelili w pojedynkę Icardi i Immobile. Z kolei trójka sprowadzona latem za spore pieniądze przez Monchiego przyniosła na razie drużynie jednego gola, którego strzelił w Coppa Italia Schick.

Problemów ze strzelaniem, szczególnie w ostatnich tygodniach, nie ma Atalanta. Podopieczni Gasperiniego podnoszą się po średnim początku sezonu i z ostatnich dziesięciu oficjalnych meczów przegrali tylko jeden. Start sezonu nie był udany przede wszystkim w Serie A, gdzie zespół miał na koncie tylko osiem punktów po ośmiu kolejkach. Nerazzurri mieli przede wszystkim problemy właśnie z wyjazdami, gdzie nie mogli wygrać w siedmiu kolejnych meczach. Wszystko zmieniło się ostatnio, gdy Atalanta pokonała najpierw 2-1 Genoę, a następnie ograła na San Siro, 2-0, Milan. Zespół złapał w końcówce listopada świetną formę, zaliczając osiem kolejnych spotkań bez porażki, w tym sześć zwycięstw. I nie były to byle jakie występy. Świetna seria rozpoczęła się od wyjazdowego 5-1 z Evertonem w Lidze Europy. Zespół Gasperiniego rozbił siódmy zespół poprzedniego sezonu Premier League na jego terenie. W ostatniej kolejce fazy grupowej ligi Europy Nerazzurri pokonali Lyon i zajęli pierwsze miejsce z 14 punktami na koncie. Atalanta, absolutny kopciuszek rozgrywek, wyprzedziła w grupie pogromcę Romy z poprzedniego sezonu, Lyon, a także angielski Everton i porównując wielkość Giallorossich i klubu z Bergamo, za występ graczy Gasperiniego należą się takie same brawa jak za wygranie grupy Ligi Mistrzów przez podopiecznych Di Francesco. Poza tym w ostatnim czasie ograł m.in. Milan na wyjeździe, zremisował u siebie 3-3 z Lazio czy ugrał wyjazdowy punkt z Torino. Wreszcie w ostatni wtorek Atalanta pokonała na San Paolo Napoli i awansowała do półfinału Coppa Italia. Nie był to przypadek, zespół Gasperiniego zasłużył na taki wynik. Jedyną wpadką w ostatnich tygodniach była domowa porażka z Cagliari w ostatnim meczu ligowym. Tam jednak, tak jak w meczu na początku sezonu z Romą, gracze Atalanty nie mieli szczęścia. 68% posiadania piłki, 16-4 w strzałach bramkowych, a zakończyło się na porażce 1-2.

Zespół z Bergamo, mimo dziewiątej aktualnie pozycji w tabeli i 27 punktów na koncie (o 8 mniej niż przed rokiem) może zaliczyć ten sezon do udanych. Gracze Gasperiniego nie przegrali w Lidze Europy, są w półfinale Coppa Italia i wciąż mogą atakować szóste miejsce w tabeli (trzy punkty straty do Sampdorii), dające awans do kolejnej edycji Ligi Europy. Gasperiniemu udało się połączyć grę na kilku frontach, pomimo utraty latem ważnych piłkarzy. W dodatku, w przeciwieństwie do Sassuolo, które również jako europejski kopciuszek, nie potrafiło w tamtym sezonie wiele osiągnąć, gracze z Bergamo zostali świetnie przygotowani do sezonu. Podczas gdy Eusebio Di Francesco wypadał w tamtym sezonie jeden piłkarz za drugim, w zespole Gasperiniego przez cały czas niemal wszyscy są zdrowi i podobnie będzie w sobotnim meczu z Romą.

Forma Romy:
30.12.2017, 19 kolejka Serie A: ROMA – Sassuolo 1-1 (Pellegrini)
23.12.2017, 18 kolejka Serie A: Juventus – ROMA 1-0
20.12.2017, 1/8 Coppa Italia: ROMA – Torino 1-2 (Schick)
16.12.2017, 17 kolejka Serie A: ROMA – Cagliari 1-0 (Fazio)
10.12.2017, 16 kolejka Serie A: Chievo – ROMA 0-0

Forma Atalanty:
02.01.2018, 1/4 Coppa Italia: Napoli – ATALANTA 1-2 (Castagne, Gomez)
30.12.2017, 19 kolejka Serie A: ATALANTA – Cagliari 1-2 (Gomez)
23.12.2017, 18 kolejka Serie A: Milan – ATALANTA 0-2 (Cristante, Ilicic)
20.12.2017, 1/8 Coppa Italia: ATALANTA – Sassuolo 2-1 (Cornelius, Toloi)
17.12.2017, 17 kolejka Serie A: ATALANTA – Lazio 3-3 (Caldara, Ilicic x2)

W zespole Giallorossich zabraknie za to kilku piłkarzy. Di Franceso nie może nadal skorzystać z Defrela, który zmaga się z problemem kolana od 26 listopada. W porównaniu do meczu z Sassuolo wykluczeni zostali De Rossi i Nainggolan. Kapitan zespołu doznał w ostatniej kolejce urazu łydki, wrócił w tygodniu do regularnych treningów, ale problem się odnowił. Z kolei Belg otrzymał od klubu karę za swoje zachowanie w trakcie Sylwestra i jego eksponowanie na portalach społecznościowych. Tym samym Di Francesco nie będzie miał wielkiego wyboru w środku pola. Na prawy atak powinien wrócić El Shaarawy. Na skrzydle nie wiedzie się wyraźnie Schickowi, a trener powiedział, że Czech nie będzie grał obok Dzeko, a jedynie ewentualnie na jego pozycji.

Przypuszczalny skład Romy:

Alisson

Florenzi Manolas Fazio Kolarov

Pellegrini Gonalons Strootman

El Shaarawy Dzeko Perotti


Kontuzjowani: Karsdorp, Defrel, De Rossi
Zawieszeni: -
Zagrożeni zawieszeniem: Nainggolan, De Rossi
Poza kadrą: Nainggolan, Nura, Anocic

Przypuszczalny skład Atalanty:

Berisha

Toloi Caldara Masiello

Hateboer De Roon Freuler Spinazzola

Ilicic Petagna Gomez


Kontuzjowani: -
Zawieszeni: -
Zagrożeni zawieszeniem: -

Przedmeczowe ciekawostki:
- Sobotni mecz poprowadzi Marco Guida, w meczach z którym bilans Romy to 8 zwycięstw (ostatnie 19 lutego 2017, 4-1 z Torino) 4 remisy i porażka. Dwie wygrane, trzy remisy (w tym 2-2 z Juventusem w tym sezonie, w ostatnim meczu prowadzonym przez Guidę) i osiem porażek, to bilans zespołu z Bergamo. Jedna z tych porażek miała miejsce z Romą, 12 kwietnia 2014 roku, 1-3 na Olimpico. Jest to też ostatnie domowe zwycięstwo Giallorossich z Atalantą,
- trio El Shaarawy-Dzeko-Perotti zdobywało już gole przeciwko Atalancie. Faraon zdobył nawet dwie bramki, ale nigdy w barwach Romy,
- zdecydowanie lepszymi liczbami mogą pochwalić się ofensywni gracze zespołu z Bergamo. Gomez strzelił w meczach z Romą 4 gole i szaliczył 5 asyst, a Ilicic 5 bramek i 2 ostatnie podania,
- 3 wygrane, 4 remisy i 6 porażek to bilans Di Francesco w meczach z Atalantą,
- 4 wygrane, 2 remisy i 12 porazek to bilans Gasperiniego w potyczkach z Romą (bilans meczów w Rzymie: jeden remis i 8 porażek),
- 3 wygrane, 2 remisy i 4 przegrane to bilans Di Francesco w pojedynkach z Gasperinim,
- po pięciu kolejnych wygranych w lidze, w kolejnych sześciu meczach Serie A Roma odniosła tylko dwa zwycięstwa,
- Roma pozostała jedynym zespołem w tym sezonie, który nie ugrał żadnego punktu po tym jak rywal zdobył gola jako pierwszy,
- z drugiej strony Atalanta jest drużyną, która straciła najwięcej oczek w tym sezonie (13), gdy obejmowała prowadzenie,
- 9 graczy Romy zdobyło w tym sezonie co najmniej jednego gola po strzale lewą nogą: to ligowy rekord,
- Atalanta jest zespołem, który stracił najwięcej goli po strzałach z poza pola karnego: 7,
- Kolarov jest obrońcą, który oddał w lidze najwięcej strzałów (38), stworzył najwięcej okazji (47) i zaliczył najwięcej dryblingów (32). Po drugiej stronie Rafael Toloi jest obrońcą z największą liczbą asyst (4),
- Alejandro Gomez trafił w ostatnim meczu ligowym z Cagliari i przerwał tym samym serię 11 ligowych spotkań bez gola.

Ostatnie potyczki zespołów:
20.08.2017 Atalanta – ROMA 0-1 (Kolarov)
15.04.2017 ROMA – Atalanta 1-1 (Dzeko - Kurtic)
20.11.2016: Atalanta – ROMA 2-1 (Caldara, Kessie – Perotti)
17.04.2016: Atalanta – ROMA 3-3 (D'Alessandro, Borriello x2 – Digne, Nainggolan, Totti)
29.11.2015: ROMA – Atalanta 0-2 (Gomez, Denis)

Karma: +0
05.01.2018; 19:11 źródło: własne dodał: abruzzi
czytaj więcej o: Zapowiedź meczu Atalanta - Roma

Komentarze (6)

Profil E-mail PW
Totnik Dodano: 14 dni temu | Karma: 0
Kazda kolejna wpadka bedzie kupa, takze FORZA ROMA !
Profil E-mail PW
MAXIMUS-AS ROMA Dodano: 14 dni temu | Karma: 0
Ten mecz poprostu trzeba wygrać także zadzieramy skarpety jak Radja i po trzy punkty cała naprzód
Profil E-mail PW
Thomas Dodano: 14 dni temu | Karma: 0
Zauważyłem, że ostatnio Romie ciężko gra się z Atalantą. Teraz, kiedy ekipa z Bergamo jest w apogeum swojej formy powinno być wyjątkowo wymagające spotkanie. Z drugiej strony nowy rok może przynieść zupełnie nowe rozdanie.
Profil E-mail PW
globus78 Dodano: 13 dni temu | Karma: 0
Liczymy na Noworoczny cud!!! Ja stawiam u buka 1-1.
Profil E-mail PW
samber Dodano: 13 dni temu | Karma: 1
Atalantę uważam za bardzo solidnego, ułożonego średniaka. Ale to jeszcze nie powód aby się ich bać.
Profil E-mail PW
abruzzi Dodano: 13 dni temu | Karma: 1
No właśnie, do czego to doszło, żeby obawiać się na własnym boisku Toloiów, Freulerów i Iliciców :) Fakt jednak, że złapali formę i zaczęli wygrywać na wyjazdach, co było dużym problemem na początku sezonu, z kolei my niestety gramy jakbyśmy poruszali się nie po murawie, a po placu świeżo zalanym betonem. Do tego reżyserował będzie Gonalons, który może mieć problem z tak agresywnie grającym rywalem. Tak czy inaczej, musimy to wygrać, bo już Napoli i Inter u siebie wtopiliśmy, więc wystarczy.
Kartka z kalendarza
    Wydarzenie na dzisiaj (2018-01-19):
    • Brak
Shoutbox
  • damian943; 4 godziny temu

    5dych

  • damian943; 4 godziny temu

    Nawet bez Batshuaya Dziko i Palmieri za 50 dych to dla mnie git interes

  • Thomas; 6 godzin temu

    Naprawdę uważacie, że Emerson może pójść za 50 mln euro? Mnie to wydaje się iluzją i ociekającą hipokryzją plotą.

  • As11; 6 godzin temu

    Nie ma źdźbła prawdy w ofercie 50 melonów + Batshuayi, natomiast samo 50 milionów brzmi ciekawie, ale tylko w kontekście jeżeli mielibyśmy sprowadzić za to kogoś konkretnego, a nie pokryć ffp

  • damian943; 7 godzin temu

    Słyszałem o ofercie rzędu 50 mln !! W tej chwili bym się nie zastanawiał tylko OUT!Szkoda Palmieriego ale on prędzej czy później i tak by odszedł. Monchi chce podobno jeszcze 15 mln bonusow a Chelsea chce dodatkowo Batshuaya nam wcisnac.Dla mnie ciekawy deal 50+Batshuay -daje okejke :D

  • Daste; 7 godzin temu

    Di Marzio zarzucił info że rozpoczęliśmy negocjacje z Chelsea w sprawie pakietu Dzeko + Emerson

  • roberto; 8 godzin temu

    Zerknij w tabele a przekonasz sie że to nie takie science fiction...

  • sebastiank97; 8 godzin temu

    Gdyby Darmian miał przejść za darmo na wypożyczenie to jak najbardziej. Jeśli mamy za niego cokolwiek płacić, to nie. Lepiej poszukać kogoś lepszego w lato a nie na szybko łatać dziury. Sezon jeśli chodzi o scudetto jest stracony, a nie chce mi się wierzyć, że wypadniemy z top4 bez wzmocnień.

  • As11; 11 godzin temu

    Chyba chciałeś napisać że Darmiana by łatali i na LO i na PO..

  • Barteq; 12 godzin temu

    Szczerze to sam Darmian łata nam na szybko PO i LO.

  • redrum; 12 godzin temu

    Tez bym chyba Emersona poświecił jeśli to by załatwiło ffp...

  • roberto; 13 godzin temu

    Chiński smartfon, chiński dotyk... Sory za bałagan

  • roberto; 13 godzin temu

    Sorki, nie tu to mialo być????

  • roberto; 13 godzin temu

    20-25M wydaje sie byc rozsądną kwotą żeby go puścić. Nie wydaje sie żeby go było stać na mega skok jakosciowy do wartośći 30-40M. Kogoś tam w jego miejsce by wypozyczyli do konca sezonu.

  • Totnik; 14 godzin temu

    no Tadi to bardzo dobry przyklad :)

Tabela / Strzelcy - Serie A
Klub M P
1. SSC Napoli 20 51
2. Juventus Turyn 20 50
3. Inter Mediolan 20 42
4. SS Lazio Rzym 19 40
5. AS Roma 19 39
6. UC Sampdoria 19 30
Zobacz pełną tabelę
Wyniki Serie A
20 kolejka - 5-6 stycznia 2018
  • Chievo
    1 : 1
    Udinese
  • Fiorentina
    1 : 1
    Inter
  • Spal
    2 : 5
    Lazio
  • Benevento
    3 : 2
    Sampdoria
  • Napoli
    2 : 0
    Verona
  • Genoa
    1 : 0
    Sassuolo
  • Milan
    1 : 0
    Crotone
  • Torino
    3 : 0
    Bologna
  • Cagliari
    0 : 1
    Juventus
Ankieta

Obecnie żadna sonda nie jest aktywna

Ranking graczy / typera
Poz. Użytkownik Pkt
1 grubyswa 33400
2 krzywaczek 20518
3 Berbla87 19950
4 Phoenix 10904
5 abruzzi 8687
Ostatnio na forum
Statystyki strony
  • Newsów: 17940
  • Użytkowników: 2621
  • Ostatni użytkownik: Django17
  • Istnieje od: 5444 dni
  • Gości online (anonimowych użytkowników): 105 (0)
  • Użytkownicy online (0):