t
Pełna funkcjonalność tej strony wymaga internetowych ciasteczek, więcej informacji o nich znajdziesz tutaj. AKCEPTUJĘ
Aktualnie na stronie przebywa 203 gości oraz 6 użytkowników!
Zarejestruj
zapamiętaj logowanie
- przypomnij hasło -
zapamiętaj logowanie
- przypomnij hasło -

Kiedy odchodzi legenda...

Pożegnanie Tottiego

Jeśli jesteś kibicem piłkarskim, to znasz dobrze radość zwycięstwa i gorycz porażki. Wiesz, jak to jest fetować zdobytą w ostatniej minucie bramkę i przeklinać pecha, gdy piłka odbija się od słupka, odbierając szansę na kluczowe punkty. Wiesz też jednak, że gdzieś poza punktami, poza wygranymi, poza lokatami w tabeli, kryje się coś więcej. Że twoja drużyna, jakakolwiek by ona nie była, jest gdzieś ponad tym, niezależnie od tego. Trwa mimo wyników. Nauczyłeś się radzić sobie z rozczarowaniem, ze smutkiem, z wściekłością, które wynikają z tego, co w ostatecznym rozrachunku, w szerszej piłkarskiej perspektywie nazwiesz przecież tylko epizodami. Ale są takie chwile, takie momenty, które zostawiają cię ze złamanym sercem. I ze łzami w oczach. Dla wszystkich fanów Romy taki moment, taki dzień jest właśnie dzisiaj. Bo przecież nie co dzień przychodzi nam żegnać się z legendą.

W takim dniu jak ten, trudno jest wyrazić słowami to, co czują przecież wszystkie żółto-czerwone serca. Bo jak zmieścić w kilku zdaniach karierę jednego z najlepszych piłkarzy w historii calcio? Gracza, o którym Maradona powiedział „to najlepszy zawodnik, jakiego w życiu widziałem”. Czarodzieja piłki, dobrego ducha drużyny, autorytet w szatni i na boisku. Legendę. Mit. Kapitana.
Mówisz Francesco Totti i myślisz Roma. Nie da się inaczej. 28 lat spędzonych w ukochanej drużynie, poświęconych jednym tylko barwom to łańcuch wspomnień, które można by snuć długimi tygodniami. Tylko on ma w głowie je wszystkie. My za to, każdy z nas, kibiców, ma swoje ulubione, ukochane, wypieszczone migawki. Patrząc, jak okrąża Stadio Olimpico w swojej ostatniej, honorowej rundzie, nie możesz powstrzymać tej lawiny, która zaczyna się w twojej głowie. Magiczne bramki, przekorne „łyżeczki”, technicznych geniusz podszyty boiskowym sprytem, odwagą, dawką bezczelności. Pamiętasz to? Pamiętasz?
Pamiętasz, jak na Euro 2000 w półfinale przeciw Holandii stanął naprzeciw Edwina van der Saara? „Mo je faccio er cucchiaio" powiedział do Maldiniego, a potem z nonszalancją podciął piłkę i wrzucił ją za kołnierz jednego z najlepszych bramkarzy świata?
Pamiętasz, jak w 2001 roku fetował z kolegami Mistrzostwo Włoch, spełnienie marzeń swoich i kibiców, którzy tak długo czekali na scudetto?
Pamiętasz jego „quattro e a casa” (Cztery i do domu) w meczu z Juventusem z 2004 roku?
Pamiętasz derby w 2008 roku, kiedy dograł Baptiście idealną piłkę, a ten zmienił ją w zwycięskiego gola, przyprawiając kibiców o szalony wybuch radości? (O tak, ten mecz pamiętam szczególnie, bo to był mój pierwszy raz na Olimpico, pierwszy raz na Curva Sud!)
Pamiętasz, jak w spotkaniu z Torino wszedł na boisko na cztery minuty przed końcem i odczarował wynik, zmieniając bolesne 1-2 na tryumfalne 3-2, doprowadzając do łez samego  Carlo Zampę?
Pamiętasz jego rozpacz, kiedy na kilka miesięcy przez Mundialem 2006 doznał kontuzji, która miała wykluczyć go z tej imprezy? Jego desperacką walkę o powrót do zdrowia? Tamten karny w doliczonym czasie meczu z Australią? I tryumf, i radość, i szaleńczy taniec ze złotym pucharem, po który sięgają tylko najlepsi?
Te magiczne podania, wrzutki, strzały na bramkę. Te kiwki, „łyżeczki”, bomby zza linii pola karnego. Gesty tryumfu, ukłony w stronę Curva Sud, kciuk w ustach, palec uniesiony w niebo. Sei unica.
Takich wspomnień, takich migawek my, kibice Romy, mamy w głowie tysiące. Kolekcjonujemy je, nawlekamy na nitki pamięci, cieszymy się nimi, pocieszamy w chwilach trudnych, w czasach porażek i zniechęcenia. Tak było zawsze. Kiedy było gorzej, kiedy brakowało mocy, kiedy brakowało ognia, był chociaż on. Zawsze był. Do dziś.

Mieliśmy nadzieję, że ten moment nigdy nie nadejdzie. Nie jest młodzikiem, zakończenie kariery wieszczono mu już od jakiegoś czasu, ale przecież do końca nie mogliśmy w to uwierzyć. Nie mieściło się to w naszych głowach. Każdy kolejny sezon z nim w składzie, z nim w roli kapitana traktowaliśmy jako oczywistość. Ale i jako dar od losu. Nie mogliśmy sobie wyobrazić naszej drużyny bez niego. Roma to Totti, Totti to Roma – mówiło wielu, powiedziała dziś także Curva Sud. Siedemdziesiąt tysięcy ludzi na stadionie ze łzami w oczach żegnało człowieka, który naznaczył nasze życia. Kobiety, dzieci, mężczyźni. A przed telewizorami, w najdalszych zakątkach świata miliony tych, którzy tego dnia na Olimpico być nie mogli. Ze łzami w oczach. Wszyscy. Bo są takie chwile, kiedy łez po prostu nie da się powstrzymać.

Mieliśmy nadzieję, że ten moment nigdy nie nadejdzie. I on też miał taką nadzieję. Trudno, tak trudno jest powiedzieć sobie „dość” – przyznał ze łzami w oczach, czytając łamiącym się głosem pożegnalny list. W takt wzruszającego „Grazie Roma” wyśpiewywanego przez tysiące gardeł schodzi z murawy po raz ostatni. Człowiek, który całe życie poświęcił jednej drużynie, jednym barwom. Mógł wybrać inaczej. Nigdy nie dowiemy się, jak wiele tytułów, jak wiele tryumfów odniósłby, gdyby przyjął oferty najlepszych klubów piłkarskiego świata. Odmówił, choć wiedział, że przekreśla tym wyborem szansę na realizację wielu osobistych ambicji. Wybrał Romę. W świecie piłki, w której coraz bardziej liczy się pieniądz, biznes, autopromocja, taki wybór wydaje się nierzeczywisty, absurdalny, szalony. A przecież tak właśnie było, tak właśnie jest. I może dlatego, tak ciężko, tak strasznie ciężko się z nim żegnać. Bo gdzieś tam w głębi duszy nieuchronnie czai się poczucie, że to może ostatni Mohikanin tej piłki, która była czymś więcej niż tylko pracą. Pasją, przeznaczeniem, miłością. Życiem.

C'è solo un capitano. Jest tylko jeden Kapitan. Dzisiaj może bardziej niż kiedykolwiek.

Karma: +13
29.05.2017; 10:44 źródło: www.pozytywnydom.wordpress.com dodał: kaisa
czytaj więcej o: Publicystyka Totti

Komentarze (20)

Profil E-mail PW
Mancol Dodano: 4 miesiące temu | Karma: 9
Przepiękny tekst. Kaisa wróć do pisania i tłumaczeń. Strona funkcjonuje bardzo dobrze, ale Twoja praca, teksty to zawsze było coś rewelacyjnego, przyslowiowa wisienka na torcie której pewnie każdemu brakuje.
Profil E-mail PW
Narfi Dodano: 4 miesiące temu | Karma: 0
Dziękujemy Kaisa za ten cudowny tekst o Tottim! Kto jak kto, ale nikt inny piękniej nie potrafił by o nim napisać. C'è solo un capitano!
Profil E-mail PW
samber Dodano: 4 miesiące temu | Karma: 0
Dla mnie jakoś szczególnie zapisał się mecz derbowy 2015 kiedy wchodzi Totti i z 0-2 sam robi 2-2. To symboliczny mecz, kiedy Franek w pojedynkę odwrócił losy beznadziejnej porażki (chyba Kevin mu coś ładnie dograł? - nie pamiętam tego), strzelając dwa niemal identyczne gole. A w tym momencie pojawiał się już głosy że Totti "jest skończony"... akurat!
I oczywiśćie „quattro e a casa”... to na zawsze.
Zagrania piętką, bez patrzenia itd... wiele tego wszystkiego było.
A z rozrywkowych rzeczy, to zawsze będę miło wspominał jak wykosił Balotteliego... to nie było sportowe, ale urocze :)
Profil E-mail PW
gulliverztezt Dodano: 4 miesiące temu | Karma: 0
Pięknie napisane. Nic dodać, nic ująć.
Profil E-mail PW
mold Dodano: 4 miesiące temu | Karma: 0
Rewelacja.
Największy z największych, symbol klubu, miasta i calcio.

Właśnie do mnie dotarło, że po kilku latach kibicowania Romie w pewnym momencie zacząłem oglądać spotkania tak "z przyzwyczajenia", rzadko kiedy cieszyłem się jak głupi ze strzelonych bramek, wygranych spotkań... Jednak te 2 gole z Lazio, właśnie mecz z Torino, przypomniały mi o emocjach, które uzależniły mnie od tego klubu. Klubu nierozerwalnie związanego z Tottim. Oglądając jego pożegnanie sięgam pamięcią do tylu wydarzeń... a w nich Totti w roli głównej.

C'è solo un capitano!!!
Profil E-mail PW
Mancol Dodano: 4 miesiące temu | Karma: 0
Samber w tym kontekście bardziej wymowne były derby z 2011 gdzie głosy wieńczące koniec Franka nabierały mocnego brzmienia. Ten występ był niezwykle satysfakcjonujący no i mamy po nim słynne the King of Rome is not dead.
Profil E-mail PW
kuba Dodano: 4 miesiące temu | Karma: 2
po wczorajszym wieczorze każdy czuł dumę, zaszczyt, że kibicuje takiemu klubowi!
Profil E-mail PW
TeCHNIK Dodano: 4 miesiące temu | Karma: 1
Piękny tekst, już wczoraj go czytałem jak tylko wrzuciłaś go na FB. Czytam to drugi raz i co chwila chwyta coś za gardło a łzy same cisną się do oczu. Koniec kariery Tottiego to jest nieoceniona strata i strata której nie da się przeboleć, jedyne co można zrobić to nauczyć się z nią żyć :(
Profil E-mail PW
completny Dodano: 4 miesiące temu | Karma: 5
Na chłodno patrząc, to jednak nie można zarzucić nikomu w Rzymie tego, że Totti nie został godnie pożegnany. Obraz płaczącego, 70-tysięcznego tłumu na trybunach pozostanie na długo w mojej pamięci. Wczoraj wszyscy oddali wielki hołd Il Capitano. Pożegnanie godne mistrza.
Jedyne czego można żałować, to ten ostatni sezon Franka, gdzie Spalletti nie umiał albo po prostu nie chciał mądrze poprowadzić Tottiego do emerytury. Naprawdę za mało razy pojawiał się na boisku, a te jego 2 albo 3 minuty w końcówkach to był policzek i nic więcej. Boleć będzie mnie to jeszcze bardziej, gdy dowiem się, że Spalletti jednak nie zostaje w Romie i spieprza do jakiegoś Interu. Tak jak ktoś już tutaj napisał - Spalletti przychodzi i odchodzi, a ostatni sezon Tottiego powinien być wyjątkowy. Tego jednak zabrakło. Mimo wszystko Franek żegna się z klubem vicemistrzostwem, gdzie Roma pobiła klubowy rekord punktowy i zapewniła sobie LM - przy tak mocnym Juventusie chyba lepiej już nie będzie. GRAZIE IL CAPITANO!
Profil E-mail PW
samber Dodano: 4 miesiące temu | Karma: 1
Teraz Franek MUSI zostać w Romie i niech nawet nic nie robi tylko pokazuje się dzieciakom ze szkółki - niech będzie dla nich żywym przykładem Romy którą kochamy. To ważna robota i potrzebna szczególnie dziś. Taka praca od podstaw. Jeśli Totti przekaże to coś dzieciom, to ani Amerykanie, ani Chińczycy nie zmienią Romy.
Profil E-mail PW
corristo Dodano: 4 miesiące temu | Karma: -1
Spallettiego mimo wszystko, jako trenera oceniam raczej dobrze za ten sezon - nic nie wygrał, ale w lidze wykręcił naprawdę wielki wynik. Tak to co zrobił z Tottim, jest nie do wybaczenia...Kto jak kto, ale osoba, która była postrzegana jako ktoś, kto rozumie to środowisko, naprawdę zawiodła w tym aspekcie..Spallettim przy Tottim to maleńki człowieczek, który z perspektywy czasu stanie się jeszcze mniejszy. Epizod w historii Romy, i tyle.
Profil E-mail PW
Mikesss Dodano: 4 miesiące temu | Karma: -1
Okey wiem ze mnie zlinczujecie teraz po tym co powiem ale chcialbym zebysmy spojrzeli na wszystko tez z drugiej strony medalu.

Wiemy, ze Totti jest geniuszem i potrafi jednym zagraniem otworzyc droge do bramki... Moze wczorajszy mecz nie byl najlepszym odzwierciedleniem, ale czy uwazacie ze Totti wczoraj zagral dobrze?

Wiem, ze bardzo ciezko jest zadac sobie to pytanie w takim momencie, ale wszyscy wiemy ze od pewnego czasu Totti ma problemy z motoryka i on sam o tym wie, jednak ciagle ma pragnienie gry. On sam zachowal sie przez caly sezon swietnie, nie oburzajac sie publicznie i wszystkie frustracje trzymajac dla siebie wiedzac ze dla Romy nie bedzie to dobre..

Moim zdaniem Spalletti zostal postawiony w BARDZO ale to BARDZO trudnej sytuacji
Z jednej strony albo mialby spelnic rzadania kibicow czyli przez wiekszosc czesc sezonu wpuszczac go czesciej, albo idac swoim tokiem myslenia nie robic tego bo uwazal ze sa lepsze warianty taktyczne... szczegolnie ze w ustawieniu jakie mielismy gdzie byscie stawiali Tottiego, na skrzydlach?? To nie sa juz te czasy kiedy druzyna byla ustawiana pod niego.

Nie mam teraz czasu wypisac wszystkich swoich mysli ale licze na jakies konstruktywne odpowiedzi i dalsza dyskusje

Totti jest byl i bedzie legenda, jest osoba ktora podziwiam za caloksztalt i dla mnie nie ma pilkarza ktory by zastapil go w moim sercu, ale czy Spalletti zasluguje na takie obrzucanie blotem??

Moim zdaniem mial bardzo ciezkie zadanie i postapil w taki sposob jaki uwazal za sluszny.
Profil E-mail PW
riss Dodano: 4 miesiące temu | Karma: -1
No Totti No Party !! Tyle w tym temacie, nie ma już magii :(
Profil E-mail PW
Murzynek Dodano: 4 miesiące temu | Karma: 1
C'è solo un capitano!! od wczoraj nie potrafie na temat Romy powiedzieć nic konkretnego. GRAZIE!
Profil E-mail PW
abruzzi Dodano: 4 miesiące temu | Karma: 0
Piękne. Grazie Kaisa :)
Profil E-mail PW
Ajgor Romanista Dodano: 4 miesiące temu | Karma: 1
Grazie Totti :)
Kawał dobrej roboty Kaisa :)
Profil E-mail PW
TeCHNIK Dodano: 4 miesiące temu | Karma: 0
Nie wiem czy czytaliście wypowiedź Spalla z dziś czy jeszcze z wczorajszego wieczoru, powiedział coś takiego; "Może i faktycznie popełniłem błąd, może powinienem był lepiej zarządzać Tottim i w tym i w zeszłym sezonie ale zrobiłem to celowo by wpłynąć na drużynę, by dotarło to do reszty zawodników że cały czas muszą pracować i się poprawiać a obecność Tottiego w jakiś sposób to ograniczała. Może popełniłem parę błędów, może stworzyłem trochę nieporozumień ale moim jedynym celem było to by Roma nauczyła się funkcjonować bez Tottiego i myślę że to się udało bo zdobywaliśmy punkty i zajęliśmy miejsce tuż za plecami Juve. Ktoś musiał to zrobić i taka była moja rola"
Czyli wnioskować można z tego że takie polecenie dostał bezpośrednio z góry jak i również to że musiał istnieć jakiś dawny zatarg który Łysy postanowił przy okazji wyrównać z Francesco.
Profil E-mail PW
completny Dodano: 4 miesiące temu | Karma: 1
Tego już się nigdy nie dowiemy. Fakty są takie, że Spall zje#ał ostatni sezon Franka i jedynie pożegnanie było godne tak wielkiego mistrza jakim jest Francesco.
Profil E-mail PW
ares Dodano: 4 miesiące temu | Karma: 0
Wspaniały tekst, dzięki.
Profil E-mail PW
pasiak221 Dodano: 4 miesiące temu | Karma: 0
Dzięki Kaisa, cudowny tekst! Skończyła się era prawdziwej piłki, chce jednak wierzyć że magia naszej Romy nie odeszła na zawsze, że kiedyś znów powróci... "E' il momento del Capitano, del nostro Capitano, del simbolo di Roma, del Gladiatore Giallorosso, del Bimbo de Oro, con ll numero 10... Francesco Totti!!!" C'è solo un Capitano!...
Kartka z kalendarza
    Wydarzenie na dzisiaj (2017-10-17):
    • Brak
Shoutbox
  • Jorgen; 3 godziny temu

    przy naszym ustawieniu boczni obrońcy grają jak w systemie 3-4-2-1, tylko z dwójką środkowych obrońców :D

  • marbas; 11 godzin temu

    Mahrez pierwszy mecz w sezonie który można ocenić wyżej niż na 2. Co do DiFra z oceną czekam do meczu z lazio. W lidze teraz w każdym meczu obowiązek 3 pkt. Co do Chelsea nie wiem co myśleć, niby grają beznadziejnie ale skład mają dużo lepszy i pewnie się zmobilizują na mecz z nami. Także zbyt pozytywnie się nie nastawiam.

  • biondo10; 11 godzin temu

    Masz rację As ale nie mamy trenera na 3-4-2-1

  • As11; 12 godzin temu

    mamy idealną kadrę do 3-4-2-1 z Kolarovem i Florenzim na bokach, no może z brakiem jeszcze jednego stopera, ale przecież Daniele może tam grać.

  • Berbla87; 12 godzin temu

    Mahrez Gol :) szkoda ze nie u nas :(

  • riss; 13 godzin temu

    Albo moje ulubione bo prezydent jest w USA hahahaha

  • jaws; 13 godzin temu

    jak ja bym z takim nastawienie wychodził do pracy, jak oni na boisko to paaanowie, mietek żul w moment

  • riss; 13 godzin temu

    Bo nie ma stadionu

  • jaws; 13 godzin temu

    a bo nowy trener, bo nowe transfery, bo nowy mesjasz, bo tamto, bo sramto, bo kontuzje, bo późne transfery

  • jaws; 13 godzin temu

    a tutaj jest milion wymówek, to zapier**dalać nie trzeba

  • jaws; 13 godzin temu

    zgadzam się - potrzebny jest TERRORYSTA jako trener, bo to jest pizdowatość ^2. gość ma mieć autorytet, posłuch, nawet piłkarze mają się go bać, że jak nie wróci do obrony to takie zj^^by dostanie, że łzy w oczach.

  • riss; 13 godzin temu

    Przepraszam na prawe skrzydlo

  • riss; 13 godzin temu

    I wisienka na torcie środkowego obrońcę na lewe skrzydło hahahaha bomba

  • riss; 13 godzin temu

    Albo środkowych napastników daje na skrzydło

  • riss; 13 godzin temu

    Płynnie Z Defrela robi skrzydłowego obrońcę hehehehe

Tabela / Strzelcy - Serie A
Klub M P
1. SSC Napoli 8 24
2. Inter Mediolan 8 22
3. Juventus Turyn 8 19
4. SS Lazio Rzym 8 19
5. AS Roma 7 15
6. UC Sampdoria 7 14
Zobacz pełną tabelę
Wyniki Serie A
8 kolejka - 14-15 października 2017
  • Juventus
    1 : 2
    Lazio
  • Fiorentina
    2 : 1
    Udinese
  • Bologna
    2 : 1
    Spal
  • Cagliari
    2 : 3
    Genoa
  • Crotone
    2 : 2
    Torino
  • Sampdoria
    3 : 1
    Atalanta
  • Sassuolo
    0 : 0
    Chievo
  • Inter
    - : -
    Milan
  • Verona
    - : -
    Benevento
Ankieta

Obecnie żadna sonda nie jest aktywna

Ranking graczy / typera
Poz. Użytkownik Pkt
1 krzywaczek 3048
2 As11 2500
3 Nefis 2397
4 maniek1927 1540
5 Maina 1533
Ostatnio na forum
Statystyki strony