t
Pełna funkcjonalność tej strony wymaga internetowych ciasteczek, więcej informacji o nich znajdziesz tutaj. AKCEPTUJĘ
Aktualnie na stronie przebywa 101 gości oraz 0 użytkowników!
Zarejestruj
zapamiętaj logowanie
- przypomnij hasło -
zapamiętaj logowanie
- przypomnij hasło -

Ciao Francesco

Ponad sześć setek występów w Serie A, w tym ćwierć tysiąca bramek, Złoty But, Mistrzostwo Włoch, Puchary Włoch. Najstarszy strzelec Ligi Mistrzów, Mistrzostwo Świata z Reprezentacją Włoch, miejsce na liście stu najlepszych piłkarzy FIFA. Czy może tak jak napisała La Gazetta dello Sport: „Trzech Papieży, sześciu burmistrzów”. I tylko, albo aż, brak sukcesu w europejskich pucharach. Francesco Totti po raz ostatni dla Romy jako piłkarz.

Roma-Genoa, niedziela 28 maja 2017, ostatni raz, gdy będę mógł założyć koszulkę Romy.” Każdy w głębi spodziewał się, że te słowa w końcu padną. Nawet od kilku lat. To wszystko przeciągało się, a my chcieliśmy więcej i więcej. Dalej chcemy. I można teraz cytować różne frazy o tym, że wszystko musi mieć swój koniec, czy „trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść”, ale ja mam to wszystko gdzieś.

Tak naprawdę bliżej mi do stanowiska Vincenta Candeli, który powiedział, że to będzie bardziej pogrzeb niż święto. Ja jednak mam zamiar to chociaż obejrzeć. Nawet jeśli będę dzisiaj widział Tottiego trzy minuty na boisku, albo tylko rozgrzewającego się, muszę to zapamiętać. Nie wiem czy kiedykolwiek miałem tak emocjonalne przywiązanie do jakiegokolwiek innego piłkarza.

Wiadomo, że w tej chwili myślimy o nim tylko dobrze. Patrzymy na wartości, które jakby z niego emanują. Lojalność, poświęcenie, miłość. Jednak Francesco był też czasem diabełkiem. I to niemałym. To właśnie te sytuacje z Poulsenem czy Balotellim, będą nam dzisiaj przypominać co bardziej złośliwi. Ale my i tak wiemy swoje, oni też wiedzą, ale zrobią to dla równowagi.

Kiedy zbierałem się do pisania tego tekstu, w głowie świtały mi różne wspomnienia. Były dobre, złe, a część takich, których mi z perspektywy czasu wstyd. Pamiętam jak „parę” lat temu, kiedy Romie szło kiepsko, mieliśmy wielkie rotacje na stołku trenera. Wchodziło się wtedy na „chat”, tak jak przy okazji innych meczów i komentowało na bieżąco spotkanie. Dużo tam było szyderstwa, w tym również z naszego „Il Capitano”. Gdy tylko zaliczał nieudane zagranie, mówiliśmy prześmiewczo i z pogardą: „Fra...” To było głupie, jednak wtedy nawet nie mieliśmy w głowie tego, że on może odejść w każdej chwili, iż więcej możemy nie zobaczyć go grającego. Teraz jest inaczej. Chcemy Francesco nawet kiedy zaliczyłby najgorszego kiksa.

Pamiętam Tottiego również z przeróżnych gier, na czele z FIFA i Championship oraz Football Manager. Jedyny piłkarz obecny we wszystkich częściach. On te gry oszukiwał. No bo odpalcie sobie teraz którąś „fifę” z ostatnich lat, zagrajcie Romą i nie doczekajcie się po pierwszym albo drugim sezonie informacji, że Totti kończy karierę. No niemożliwe! A na prawdziwym boisku ciągle jest.

Moja miłość do włoskiej piłki i Romy zaczynała się od Euro 2000, kiedy za wszelką cenę chciałem, żeby przegrała Francja, która dwa lata wcześniej pokonała „moich ukochanych” Brazylijczyków, z Ronaldo na czele. Do dziś pamiętam jak płakałem, gdy tata wkurzał mnie swoimi tekstami, że Francuzi są lepsi. I właśnie w tym czasie „Il Capitano” już tam był. Jako gwiazda reprezentacji, motor napędowy. Jego cucchiaio na Van der Sarze pamiętam co prawda jak przez mgłę, nawet bardziej chyba z YouTube, ale wtedy to się dopiero dla mnie zaczynało.

Kiedy w 2006 roku podchodził do rzutu karnego z Australią, oglądałem to na bezdechu. No bo pamiętamy sytuację. Poważna kontuzja, powrót w ostatniej chwili, rzut karny i losy całej reprezentacji na jego barkach. W tym turnieju miał też udział w jednej z moich ulubionych akcji boiskowych. Półfinał z Niemcami, gospodarzem. Włosi prowadzą 1-0, piłkę odbiera Cannavaro i zostawia ją Francesco. Ten adresuje ją do Gilardino i kopie. Napastnik czeka na kolegów, wdając się w pojedynek z obrońcą. Zza pleców wychodzi mu Del Piero, a Alberto wystawia mu futbolówkę. Teraz tylko lob bramkarza i te słynne „Nie będzie Arrivederci” Darka Szpakowskiego. Uwielbiam tę akcje, bo brały w niej udział legendy włoskiej piłki, które później odniosły sukces i w większości pożegnały się z reprezentacyjną karierą. To taki przełom, symbol, a Totti tam był.

Dzisiejszy mecz będzie również takim przełomem. Odejdzie pewna era, przyjdzie kolejna. Jak będzie, tego nikt nie wie. Może nawet doczekamy się więcej sukcesów Romy niż do tej pory. Z pewnością nie będzie już jednak tak samo. Pewne jest też to, że dzisiaj popłyną łzy, tak jak popłynęły kiedy ostatnio przeczytałem jeden z artykułów o Francesco na naszej stronie. Trener, przy którym Totti zdobywał Złotego Buta, dzisiaj po raz ostatni ma szansę wystawić go na boisko. Gdyby tego nie zrobił, prawdopodobnie Olimpico użyje taczek do ewakuowania jego osoby poza stadion.

A teraz rzecz najważniejsza. Słowa, które tak ciężko przechodzą dzisiaj przez gardło, bo kapitan jest tylko jeden i niepowtarzalny: Ciao Francesco, grazie di tutto.

Karma: +4
28.05.2017; 11:15 źródło: asroma.pl dodał: SIRer
czytaj więcej o: Publicystyka Felietony ASRoma.pl

Komentarze (8)

Profil E-mail PW
krzywaczek Dodano: 2 miesiące temu | Karma: 0
Dzień jak żałoba faktycznie, od rana łzy na oczy się cisną. Może jestem głupi albo miękki ale to emocjonalne przywiązanie faktycznie jest i z trudem przyjmuję do wiadomości, że to "koniec" :/
Profil E-mail PW
peja Dodano: 2 miesiące temu | Karma: 0
Piękny tekst..
Profil E-mail PW
Barteq Dodano: 2 miesiące temu | Karma: 0
Dobrze że miałem chusteczki przy biurku. Brawo SIRer, piękny tekst.
Profil E-mail PW
Gregu Dodano: 2 miesiące temu | Karma: 0
Odkąd pamiętam Francesco był, to dzięki niemu kibicuje Romie. Jak to będzie gdy On odejdzie? :(
Profil E-mail PW
completny Dodano: 2 miesiące temu | Karma: 0
Przeżyłem ostatni mecz Maldiniego, przeżyłem Zanettiego, czas na Francesco. Serce krwawi, ale na takie pożegnanie nie ma i nie będzie dobrego momentu. Zawsze będzie boleć. GRAZIE!
Profil E-mail PW
nazgul Dodano: 2 miesiące temu | Karma: 0
Czytam czytam i przestać nie mogę! Przepiękny tekst aż się łzy same cisna z oczów.. Nawet nie ma co więcej strzepic języka
Profil E-mail PW
Prot Dodano: 2 miesiące temu | Karma: 0
W czasie czytania kilka razy zwiesiłem sie w czasie, odwzorowanie tego co ja czułem i jak przebiegała moja przygoda z Francesco i z Romą.
Euro 2000, karny z Australią, najpiękniejszy mecz reprezentacji Włoch ( w ogóle na pewno jeden z najlepszych meczy jakie w życiu widziałem, mega radość ) z Niemcami.. ehh. wehikuł czasu.
Dzięki za wspomnienia. Pięknie napisane.
Smutek nie do opisania.
Profil E-mail PW
SoF Dodano: 2 miesiące temu | Karma: 0
A ja się wyłamie... Ja zacząłem mu kibicować, gdy zobaczyłem jak przegrał. Mecz nie pamiętam już, w którym roku. Porażka w pucharach z Liverpoolem ( gdzie sędzia ewidentnie skrzywdził wtedy Rzymian). Czas szybko leci. Najlepsze jest to, że człowiek sam widzi jak się starzeje, gdy jego idole zamykają za sobą drzwi. Nienawidziłem rzymskiego genu frajerstwa, ale zawsze wracałem z powodu Il Capitano. To będzie pustka...
Kartka z kalendarza
Shoutbox
  • samber; 7 godzin temu

    No cóż Juve i Napoli na rozgrzewkę dostali łatwe kąski. My mamy w dwóch pierwszych meczach dwa twarde kawały mięcha do pożarcia, ale jak ustrzelimy w tych meczach 6 pkt to wszystkim kopary poopadają i naprawdę zaczną się bać. Jak nie ugramy to raczej nikt się nie zdziwi.

  • Batigol; 7 godzin temu

    Nom ten Verde z czasów Rzymu to chyba ostatni młody grajek który naprawdę mi się podobał

  • CanisLupus; 7 godzin temu

    Dziś jak patrzę na Verde, to się nadaje do ... Hellas :/

  • michiratusz; 7 godzin temu

    jak był na fali dostał kopa w dupe od klubu i do widzenia, potem jakieś wypożyczenia i nie rozwinął się

  • SoF; 7 godzin temu

    Dzisiaj to wiele niestety nie pokazał.

  • michiratusz; 7 godzin temu

    w sumie Verde miał fajne wejście do zespołu, nadal nie potrafie zrozumieć czemu go dali na wypożyczenie zamiast dać mu szansę, nawet jako rezerwa na prawe skrzydło by się nadał na słabszych :/

  • SoF; 7 godzin temu

    Dzięki

  • michiratusz; 7 godzin temu

    SoF Verde jest wypożyczony z opcją wykupu

  • michiratusz; 8 godzin temu

    mają

  • SoF; 8 godzin temu

    A nie mają w tym tygodniu el. LM? Nie chcw mi się sprawdzać, ale pewnie go oszczędza.

  • Batigol; 8 godzin temu

    Wie ktoś może czemu Dris Armando Mertens nie gra w 1 składzie?

  • Jery; 8 godzin temu

    "Wierzysz że wygralibyśmy, gdyby wygrana oznaczała, że ich(Juventus) przeskoczymy?"

    A dlaczegi nie? Ja bym wierzył, zdawał bym sobie sprawę że było by to bardzo trudny wyczyn ale bym wierzył, taki chyba los kibica drużyny. Pozatym Rome też stać na świetne mecze i przeciwko Juve potrafią spiąć się bardziej i zawsze grają dobrze w ostatnich latach z nimi.

  • SoF; 8 godzin temu

    Verde jest na wypożyczeniu czy już sprzedany?

  • riss; 8 godzin temu

    Pierwszy mecz sezonu ciężko oczekiwać wybitnej formy Juve i Napoli

  • CanisLupus; 8 godzin temu

    Napoli gra dobrze z klonem Empoli. Tylko klon gorzej broni od Empoli.

Tabela / Strzelcy - Serie A
Klub M P
1. AC Milan 0 0
2. ACF Fiorentina 0 0
3. AS Roma 0 0
4. Atalanta Bergamo 0 0
5. Benevento Calcio 0 0
6. Cagliari Calcio 0 0
Zobacz pełną tabelę
Wyniki Serie A
1 kolejka -19-20 sierpnia 2017
  • Bologna
    - : -
    Torino
  • Crotone
    - : -
    Milan
  • Verona
    - : -
    Napoli
  • Inter
    - : -
    Fiorentina
  • Juventus
    - : -
    Cagliari
  • Lazio
    - : -
    Spal
  • Sampdoria
    - : -
    Benevento
  • Sassuolo
    - : -
    Genoa
  • Udinese
    - : -
    Chievo
Ankieta

Obecnie żadna sonda nie jest aktywna

Ranking graczy / typera
Poz. Użytkownik Pkt
1 Narfi 500
2 Artur 500
3 tommisww 500
4 lewik 500
5 grubyswa 500
Ostatnio na forum
Statystyki strony
  • Newsów: 16844
  • Użytkowników: 2545
  • Ostatni użytkownik: gosto
  • Istnieje od: 5292 dni
  • Gości online (anonimowych użytkowników): 101 (0)
  • Użytkownicy online (0):