Aktualnie na stronie przebywa 42 osoby on-line, w tym 0 użytkowników. Dzisiaj jest piątek, 18 maja 2012.
Bałagan w grze i wyraźna porażka na Sardynii : CAGLIARI - ROMA 4:2
01.02.2012; 22:55; carminho
Komentarzy: 25

Bezbarwny mecz rozegrała Roma na Sardynii przeciwko Cagliari. Porażka była wyraźna, głównie dlatego, że gospodarze mieli do zaoferowania o wiele większą jakość. Rzymianie po raz kolejny popełnili przy tym mnóstwo błędów w grze obronnej. Cagliari skwapliwie to wykorzystało i na trudnym dla siebie terenie Giallorossi wyraźnie przegrali 4:2. Roma wprawdzie swoje okazje miała, jednak jej gracze albo marnowali stworzone okazje, albo nie potrafili stworzyć zagrożenia podając piłkę na 30-tym metrze od bramki Agazziego.



CAGLIARI CALCIO – AS ROMA 4:2 (2:2)


Gole: 1:0 6’ T.Ribeiro, 1:1 13’ Juan, 1:2 34’ Borini, 2:2 41’ Pinilla, 3:2 49’ T.Ribeiro, 4:2 90+2 Ekdal


Żółte kartki: Astori, Nainggola (Cagliari) oraz Kjaer, Lamela, Borini (Roma)



ROMA (4-3-3):
Stekelenburg - Rosi, Kjaer, Juan, José Ángel – Simplicio (Greco), Gago, Pjanic – Lamela (Bojan), Totti, Borini
Ławka: Lobont, Heinze, Taddei, Perrotta, Viviani


CAGLIARI (4-3-1-2):
Agazzi - Pisano, Canini, Astori, Agostini - Dessena, Conti, Nainggolan - Cossu (Ariaudo)- Thiago Ribeiro (Ekdal), Pinilla (Ibarbo)
Ławka: Avramov, Perico, El Kabir, Larrivey

 

Roma do meczu z Cagliari przystępowała z dwoma znaczącymi decyzjami transferowymi. W ostatnich chwilach okienka transferowego potwierdzono dwa wypożyczenia – Davida Pizarro do Manchesteru City i Marquinho z Fluminense. Nowy nabytek Rzymian nie był jednak jeszcze całkiem uprawniony do gry.
Gracze, którzy doczekali się większego niż David Pizarro uznania w oczach Luisa Enrique, udali się w podróż na Sardynię na mecz z wyjątkowo niewygodnym dla siebie rywalem Cagliari. Dość powiedzieć że Roma ostatni mecz przeciwko Cagliari na wyjeździe, wygrała w 1995 roku – wtedy 2:0. Od tamtej pory Giallorossi o 3 punktach mogą zapomnieć. Cagliari ugrywa na Romie minimum punkt – 4 remisy w ostatnich 10 meczach. Apogeum „ucierania nosa” Romie miało miejsce we wrześniu 2010, kiedy to Rzymianie jeszcze pod wodzą Ranieriego, zostali zdemolowani w stosunku 5:1. Roma do meczu przeciwko Cagliari przystępowała po dwóch słabych meczach – zremisowanym u siebie z Bologną i przegranym wyjeździe Coppa Italia. Rzymianie cieszyli się jednak z 31 punktów, podczas gdy rywal miał ich jedynie 23. Roma zajmowała szóstą lokatę, goście czternastą.


Cagliari przystąpiło do gry w najsilniejszym chyba zestawieniu. W samym sercu drużyny – Conti, Dessena i Nainggolan z zadaniami defensywnymi. Rozgrywać mieli Cossu operujący za napastnikami oraz wracający po piłki Pinilla, którego partnerem w ataku miał być Thiago Ribeiro. Boki obrony tworzyli Piano i Agostini. Tuż przed bramkarzem Agazzim operowali środkowi obrońcy Astori i Canini.



Roma jednak z Pjaniciem, o którym mówiło się że może nie wystąpić od pierwszej minuty. Jego partnerem w środku pola ponownie byli Gago i SImplicio. Wbrew przedmeczowym dywagacjom prasy w pierwszym składzie wystąpił Borini który na dobre już chyba wygryzł ze składu Bojana. Interesujące było tym razem zestawienie obrony. Dotychczasowy pewniak do pierwszej jedenastki Rodrigo Taddei, tylko na ławce rezerwowych. Jego kosztem w pierwszym składzie wybiegli Rosi i Jose Angel. Kibiców szczególnie zaniepokoiło że, na środku obrony u boku Juana nie pojawił się Gabriel Heinze, a niefrasobliwy i niepewny w swoich interwencjach, Simon Kjaer. Duńczyk nie zyskał uznania kibiców, razi nerwowością w grze i wnosi ją do poczynań defensywnych. Luis Enrique albo decyduje się przymykać na to oko, albo daje obrońcy szansę, aby przekonać się co do zasadności ewentualnego wykupu go z Wolfsburga.



Mecz rozpoczął się od kontroli sytuacji i posiadania piłki przez Romę. Giallorossi nie potrafili jednak stworzyć sytuacji pod bramką Agazziego, która mogłaby przynieść im gola. Cagliari za to zamiast stwarzać sytuację gola strzeliło. Dwadzieścia kilka metrów od bramki Stekelenburga piłkę od Pinilli dostał Thiago Ribeiro. Brazylijczyk podbiegł z piłką i huknął potężnie lokując piłkę w prawym rogu bramki Romy.
Od tego momentu gra znów się wyrównała, ale już tym razem z małym wskazaniem na Cagliari, które było bardziej zdecydowane w konstruowaniu akcji. Roma próbowała coś konstruować jednak brakowało temu myśli przewodniej, na przykład takiej pod tytułem „chcemy strzelić gola”.
Cagliari nie przebierało w środkach, standardem była piłka do Pinilli, Cossu czy Contiego, a następnie kierowanie jej do znakomicie usposobionego do gry Thiago Ribeiro. Ten miał jeszcze dwie okazje, już jednak nie tak groźne.


W dalszej fazie meczu szczęście uśmiechnęło się jednak do Romy. Najpierw w 13 minucie spotkania gola po błędzie Caniniego. Przy rzucie rożnym Włoch pilnował w polu karnym Juana, poślizgnął się jednak i brazylijski stoper Giallorossich znalazł się w wymarzonej sytuacji do strzału. Popatrzył, wybrał róg i uderzył. Piłkę próbował wybić Agazzi, jednak bez powodzenia.


Jeszcze bardziej szczęśliwe dla La Magica było to, co stało się w 34. minucie gry. Stały fragment gry z ponad trzydziestu metrów wykonywał Pjanić. Bośniak nieoczekiwanie strzelił na bramkę. Zaskoczony tak śmiałą próbą Agazzi, zdołał jedynie odbić piłkę przed siebie. Dopadł do niej Borini i pewnie ulokował ją w bramce.

Podrażnione taką niezasłużoną przeciwnością losu Cagliari natychmiast zintensyfikowało swe próby zmierzające do odrobienia strat. Na wyrównanie nie trzeba było czekać zbyt długo. W 41. minucie z w centralnej strefie boiska piłkę dostał Cossu. Wypatrzył „pilnowanego na radar” Pinillę i do niego skierował swoje dokładnie mierzone podanie. Chillijczyk przyjął piłkę i uprzedził Rosiego, strzelając na bramkę Stekelenburga. Piłka odbita jeszcze od słupka, wpadła i wprawiła w radość kibiców Rossoblu.

Remis był po pierwszej połowie wynikiem sprawiedliwym. To Cagliari było lepsze i bardziej pragmatyczne w swoich poczynaniach. Romie dopisało jednak sporo szczęścia. Suma sumarum – remis.

Druga część rozpoczęła się świetnie dla Cagliari. Drugiego gola w meczu a trzeciego dla Rossoblu, zdobył Thiago Ribeiro. Brazylijczyk otrzymał piłkę od Pinilli około połowy boiska. Niepilnowany pobiegł na bramkę Steke. Holender popełnił błąd i zbyt wcześniej wybiegł do piłki. Później zawahał się i cofnął. Poślizgnął się i upadł przedwcześnie na murawę co uniemożliwiło mu udaną interwencję. Ribeiro ze stoickim spokojem obserwował „rozterki” Holendra, nie przestraszył się również wracającego aby naprawić swój błąd w środku pola Simplicio, przymierzył i wpakował piłkę pod poprzeczkę.
Ta szybko stracona bramka uspokoiła, lecz nie uśpiła Cagliari. Sardyńczycy dalej pragmatyczni, mądrze kontrowali Romę, pozwalając jej grać to pod schedą Luisa Enrique, lubi grać najbardziej. Giallorossi więc, bezmyślnie „klepali” piłką na 30 metrów od bramki Cagliari. Gospodarze cofnięci odbierali piłkę i wtedy wychodzili z kontrami. Trzeba jednak przyznać że Roma, dzięki pomysłowości Tottiego, Pjanicia, Lameli czy Angela potrafiła stworzyć kilka groźnych sytuacji. Sytuacje w jakiej znajdowali się kolejno Rosi, Gago, Lamela, Pjanić mogły i powinny przynieść przynajmniej wyrównanie. Niestety, Roma gola strzelić nie potrafiła, a jedynie frustrująco biła jak głową w mur w obronę przeciwnika. Bramka Agazziego była, przy niedokładności w wykończeniu - jak zaczarowana.


Jak strzela się gole pokazali w końcówce gracze Cagliari. Świetne zmiany trenera Massimo Ficcadentiego, czyli wprowadzenie Ekdala i Ibarbo za zmęczonych Ribeiro oraz Pinillę, sprawiły że zmęczona obrona Romy, była jeszcze bardziej niedokładna. Ibarbo miał przynajmniej dwie okazje do strzelenia gola. W 93 minucie jednak asystował. Ograł najpierw Juana, ośmieszył Kjaera i wyłożył do niepilnowanego Ekdala. Szwed podwyższył na 4:2. Akcja ta była ostatecznym ciosem dla Romy.
Sędzia po minucie zakończył spotkanie. Sam mecz nie zachwycił. Szczególnie w pierwszej połowie, gra toczyła się w nudnej, ospałej atmosferze, z kilkoma przerwami na jakieś zagrożenia pod bramką. Cztery gole jednak padły. Role w drugiej części ustaliła szybko strzelona po przerwie bramka Ribeiro. Od tej pory Roma musiała, Cagliari kontrowało i broniło wyniku. Giallorossi po słabym i bezbarwnym meczu, przegrali z mizernym, ale dobrze zorganizowanym Cagliari. Wyglądało na to jakby Roma pojechała na Sardynię żeby pokopać piłką, a gospodarze wyszli na mecz, w którym chcą nastrzelać goli i wygrać. Cel osiągnęli… i o zgrozo, Roma w sumie też… I ten cel naszego taktyka, warto przemyśleć, bo który to już mecz ze średniakiem w którym role faworyta i outsidera odwracają się na skutek braku zdecydowania i pragmatyzmu w grze.

 

Komentarze użytkowników:
Źródło:

Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze

Michał13, dodanych komentarzy (70) / 02.02.2012; 22:12
Chyba ta przerwa dobrze Romie nie zrobiła. Jeszcze teraz mecz z Interem. Ogólnie nie ciekawie to wygląda. Miałem nadzieje, że chociaż zagramy w eliminacjach do ligi mistrzów, a tu możemy nawet nie zagrać w lidze europejskiej pssss
riss, dodanych komentarzy (344) / 02.02.2012; 21:47
Ile jeszcze my kibice musimy czekać, na lepsze czasy :(, od ostatniego mistrza minęło już tylko lat. Nie wiem, nie wiem jak to będzie dalej. Najśmieszniejsze jest to, że taki Juventus, bez gwiazd idzie wg. mnie na mistrza. Wcale nie mają lepszej kadry od nas......

Motał taki z każdej bandy idiotów można zrobić drużynę, trzeba tylko wiedzieć czego się chce. Luis tego nie wie :(.
scythese, dodanych komentarzy (880) / 02.02.2012; 21:24
przebywam :p od 6 lat przyjeżdzam tu regularnie na wszystkie wakacje, ferie i inne długie weekendy, bo moja mama tu pracuje. Jutro niestety już wracam do polski.
ladygaga, dodanych komentarzy (348) / 02.02.2012; 17:17
scythese
Jak długo mieszkasz w Rzymie ?
km36, dodanych komentarzy (47) / 02.02.2012; 16:47
ile jeszcze takich meczów przyjdzie nam przeżywać??to co robi enrique można określić tylko jednym słowem..żal... nasza ROMA z takimi kibicami,pieniędzmi i zawodnikami po prostu musi być wielka!!!ale dopóki ten pan będzie siedział na ławce trenerskiej to będziemy jeszcze długo musieli poczekać..
Wojt_ASR, dodanych komentarzy (152) / 02.02.2012; 15:05
Jesteśmy w głębokiej dupie, powiedzmy to sobie otwarcie. Ten mecz pokazał, że Roma nie zrobiła żadnych postępów od meczów ze Slovanem, czy choćby pierwszego spotkania z Cagliari. Nieudane pułapki ofsajdowe, gość na dwudziestym metrze strzela sobie spokojnie do naszej bramki, jakiś mudżin, robi całą naszą obronę w chu, choć o to nie było trudno skoro w obronie zostali Kjaer i Juan.

Panowie to jest porażka. Abruzzi bardzo dobrze to wszystko komentuje. Na początku wierzyłem w projekt, ale to jest już za dużo. Ponad pół roku pracy z zespołem, żadnych postępów, gra dwójką w obronie, no panowie. Ja na wfie mam lepszą obronę, niż Roma. Statystyki mówią za siebie. Każdy nam strzela jak chce. I nie ma to znaczenia, ile Cagliari miało szans, prócz pierwszego gola to wszystko były setki. A to, że nasi napastnicy nie potrafią strzelić sam na sam to zupełnie inna sprawa.
scythese, dodanych komentarzy (880) / 02.02.2012; 14:43
Wczoraj nie mogłem oglądać...na szczęście. Dziś z samego rana poszedłem po corriere dello sport i sie załamałem. Crollo a Cagliari (4-2), presi gol incredibili. E luis Enrique accusa: Cose patetiche...
"Roma senza difesa" i najbardziej wyjebało mi gały jak zobaczyłem na głównej stronie jeszcze to lazio 2-0 milan wtf. Lazio e Reja alla grande. I tak w Rzymie widać jedynie Rome.
FORZA ROMA! Na LM mamy aktualnie takie szanse jak na mistrzostwo.
dante, dodanych komentarzy (70) / 02.02.2012; 12:47
a moze zacznijmy mecze kupowac jak juve skoro nie mozemy normalnie wygrywac ? ;]
dante, dodanych komentarzy (70) / 02.02.2012; 11:42
ale cały czas pałam nadzieją ,że jeszcze coś z nas bedzie ...
Pamietacie jak szejkowie przejeli city? tez byla porazka za porazką i nieznyt ciekawie to wygladalo ale teraz po jakims czasie zaczynia sie kleic kupy...
ale tam wiadomo poszlo w transfery: kun aguero, dzeko, balotelli , david silva...
to sa nazwiska i pilkarze a marqiunio czy jak mu tam to co to za jeden ? !
rzymska_cyfra, dodanych komentarzy (531) / 02.02.2012; 11:12
Leszczyki z ligi juz się ciesza na spotkania z Romą, bo wiedzą, ze 3 punkty prawie murowane. Wystarczy lekko przycisnąć, zaczekać aż się rzymianie zagubią sami pośród siebie, puścić kontre i gotowe!
Udawany trener musi najwidoczniej jeszcze zaliczyć kolejnych 7 oklepów, by połapał sie, co mu nie chodzi w zespole.
lucasb, dodanych komentarzy (5) / 02.02.2012; 08:41
Kolejna porażka, która w pełni ukazuje obraz gry Luisa Enrique! Jakiś tam pomysł w ofensywie jest, sytuacje są. Ale żeby osiągnąć cokolwiek w Serie A trzeba mieć obrone na poziomie! Luis nie ma kompletnie pomysłu na grę obronną. Mam wielką nadzieję na odejście Luisa po sezonie. Niestety zmarnowany rok. I nie chodzi tutaj tylko o to, że drużyna w tym roku ma się zgrać, rok zmarnowany ze względu na to, że wizja naszego "trenera" się nie sprawdzi i będzie trzeba zaczynać od nowa. Oby już w przyszlym sezonie bez Luisa. Forza Roma
Totnik, dodanych komentarzy (627) / 02.02.2012; 07:06
Bez niespodzianek. Wprawdzie nie 5:1 ale suma sie zgadza.
jaro80, dodanych komentarzy (52) / 02.02.2012; 04:07
jak to jest że roma daje rade juve, milanowi, lazio czy interowi ale w meczach z teoretycznie gorszymi zespołami daje ciała ale aż tak że w dupie strzela. myślę że moja stara nada się zamiast L.E.
abruzzi, dodanych komentarzy (922) / 02.02.2012; 00:04
Cagliari: 6 strzelonych goli w ostatnich 13 meczach ligowych przed Romą.
W tym sezonie u siebie w 10 meczach 6 goli przed Romą.

Od połowy października średnio jeden gol na dwa mecze. W całym sezonie średnio jeden gol na dwa mecze u siebie.

Dziś w jednym meczu 4 - takie rzeczy to tylko z Romą.
sofokles, dodanych komentarzy (32) / 01.02.2012; 23:58
Kajer i Angel w druzynie i od razu widac efekty :D
sofokles, dodanych komentarzy (32) / 01.02.2012; 23:57
ijaaaaaaa... pier.le

ijaaaaaa..ki zal
Omen, dodanych komentarzy (1348) / 01.02.2012; 23:43
Fiorentiny. Oni też kilka lat temu mieli bardzo ambitne plany.
dante, dodanych komentarzy (70) / 01.02.2012; 23:31
po tym sezonie bedziemy sie cieszyc z miejsca w pierwszej piatce
za rok z miejsca na srodku tabeli
za 2 lata z utrzymania w serie A

Panowie i Panie przyzwyczajajcie sie powoli do średniaka Serie A pokroju parmy, atalanty czy sieny
Omen, dodanych komentarzy (1348) / 01.02.2012; 23:22
Rosi - w ataku szybki ale bezproduktywny, zmarnował setkę podaną na tacy przez Tottiego, w obronie leniwy - jak się wróci po piłkę, to się wróci, jak nie to koledzy mają problem bo muszą łatać dziurę po nim.

Kjaer - nie sądziłem że kiedykolwiek to powiem, ale zgadzam się z kolegą, który przyznał że Simone Loria jest lepszym graczem od Duńczyka. Babol za babolem, brak pewności w obronie, głupie wymuszanie fauli na przeciwniku... Ten chłopak gra strasznie, to chodząca katastrofa!

Angel - Słaby fizycznie, boiskowe popychadło, jest szybki ale to na nic - gdy go ktoś przyciśnie w mig traci piłkę. W ataku chyba nie pozwalają mu już grać. Miał jedną taką akcję w meczu gdy wszedł z piłką w głąb boiska w pełnym biegu, minął 3 rywali jak pachołki, po czym... zatrzymał się. Stanął. Tak jakby przypomniał sobie nagle słowa trenera " Ty Aniołek, Ty pamiętaj - żadnych mi więcej rajdów z piłką! ".

Juan - wooolny. Gramy z wysoko ustawioną obroną - tutaj padł kolejny celny argument od któregoś z Braci - byle krzepki, zwinny gracz jest w stanie wziąć Juana na szybkość. W dodatku pod koniec meczu zaczął zwyczajnie bzikować. Na plusik bramka, aby nie było że tylko ganię.

Simplicio - ja nie wiem gdzie jest ten nasz stary dobry pączek. Wywracał się, szukał faulu zamiast zachować się jak facet i coś wywalczyć na boisku. Wszystkie podania bardzo czytelne. Powolny!

Greco - tutaj aż brak mi słów. Niepotrzebne kiwki i kilka podań, w tym część oczywiście niecelnych. Oto cały jego dorobek z tego meczu.

Gago - to on dzisiaj grał? ;) Żart oczywiście. Bardzo niewidoczny. W drugiej połowie było jednak widać że pojawiła się u niego sportowa złość, strasznie szarpał, szukał gry - i to jest oczywiście godne pochwały, inni porażkę przyjęli dużo spokojniej.

Pjanić - fajnie bije wolne, dobrze że go Franciszek do nich w końcu dopuścił. Ale z gry - przeciętnie. Nie można powiedzieć że gra słabo, bo piłki w głupi sposób nie traci, ale podobnie jak koledzy nie miał dziś pomysłu na grę.

Lamela - jakaś straszna metamorfoza. Poza jedną akcją, gdzie przebiegł z piłką pół boiska raczej działał na naszą grę ujemnie aniżeli dodatnio. Tak jakby nagle zniknęła cała świeżość w jego grze. Dziwna sprawa. Może odpoczynek coś mu da? Tylko - no właśnie, kim niby go zastąpić na boisku? Virgą? Bojanem? ;)

Bojan - boi się chłopak gry. Dziś tylko grzecznie oddawał piłkę kolegom. Oprócz tego nie było go widać ani słychać. Kompletnie zniszczony psychicznie, boi się podjąć jakąkolwiek własną inicjatywę.

Totti - ja się w przeciwieństwie do Was nie przyczepię. Wyłożył piłkę Rosiemu na tzw " setkę ", kilka ładnych podań, ale z drugiej strony momenty przestoju w jego grze i w ogólnym odniesieniu również brak większego pomysłu na grę. Niemniej na tle całej drużyny nie wyglądał źle.

Borini - wiele razy podczas meczu żałowałem, że odszedł Borriello. Borini miał co najmniej 3 akcje, z których spokojnie mogła paść bramka. Wsadził jedną, za to brawa, ale ze skutecznością u niego raczej słabo. Za to w rozgrywaniu piłki z zespołem nie będzie żadnej pochwały - kompletna bezproduktywność, niestety.

To tyle. Wróciła nam Roma z początku tego sezonu. I tak jak już kiedyś pisałem - miejsce za czołówką to na tę chwilę optymalna dla nas pozycja w lidze. Czasami zagramy nieźle, ale generalnie - jak dziś - widać, że tej drużynie brakuje niestety jakości. I nie ma się co czarować, z tymi chłopakami, przy tym trenerze na mistrza nie pójdziemy. Lepiej zawczasu się z tym pogodzić, serio.
completny, dodanych komentarzy (482) / 01.02.2012; 23:19
Powtórzę to jeszcze raz: Roma nie zasłużyła na remis, bo od 3 meczów nie umie strzelić bramki z akcji !!! To jest karygodne. Wszyscy w tym meczu zawiedli, ale jeśli ktoś był u nas najlepszy to chyba tylko Pjanić (ale tylko dlatego że nic nie zepsuł, a długi czas był niewidoczny w drugiej połowie i to może dlatego) no i Juan, ale ostatnia akcja w jego wykonaniu to masakra. Ogólnie każdy powinien dostać ocenę średnią od portali na poziomie 4,5 - 5 i nic więcej! mimo wszystko FORZA ROMA!
carminho, dodanych komentarzy (221) / 01.02.2012; 23:15
jak dla mnie obecne zdjęcie tygodnia powinno zostać już teraz mianowane zdjęciem sezonu... Odzwierciedla nastrój każdego kibica Romy w tym sezonie. I tyle w tym temacie. Nic tylko się za głowę złapać. Zespoły z nawet najbardziej prostacką i nieskomplikowaną piłką są w stanie nas ogrywać i to strzelając tyle goli.
Mastery, dodanych komentarzy (387) / 01.02.2012; 23:06
Najlepsze jest to, że jak Cagliari już trafiało w bramke to był to gol. my takiej skuteczności nie mieliśmy, a moim zdaniem zasłużylismy na remis. Ale co z tego ze dominowaliśmy, jak gospodarze pocisneli nas kontrami.
Diablo, dodanych komentarzy (82) / 01.02.2012; 23:05
... no i kolacja po meczu obowiązkowo
Diablo, dodanych komentarzy (82) / 01.02.2012; 23:04
Myślę, że chłopakom się należy tygodniowy odpoczynek od treningów, a Enrique natychmiastowa prolongata kontraktu na 5 lat.
abruzzi, dodanych komentarzy (922) / 01.02.2012; 22:56
Borini to klasyczny Bojan, umie trafić do pustej bramki, nic poza tym. Greco to klasyczny Greco, bierze się za drybling, gdy trzeba rozegrać i traci.

Kjaer to klasyczny Kjaer, a dziś Juan to też taki klasyczny Kjaer. Do tego drewniany klasyczny Angel.

ALE WIADOMO, mamy skład, ławkę, transferów nam nie trzeba, góra 2-3 latem, jak mawiają też klasycy na stronie.

Wynik też na Sardynii klasyczny, wszystko takie klasyczne, podobnie jak zawieszki transmisji w meczach z ogórkami, też takie klasyczne.

A najgorzej i tak Lamela z Tottim, trochę nieklasycznie, choć klasycznie, jeśli patrzeć na ostatnie trzy mecze.

A ogólnie przegraliśmy, bo po raz kolejny trafiliśmy na lepiej zorganizowanego rywala, jeśli o jakiejś organizacji gry po naszej stronie można mówić, bo to raczej wygląda jak przypadkowe ładowanie piłki oby do przodu.

Roma z meczu z końca roku z Bologną, czy z tego roku z Ceseną umarła przed dwoma tygodniami wraz ze zgonem Tottiego i Lameli.
Kodowanie i podpięcie: Kuba Konieczka Projekt: swpl Logotyp oraz materiały związane z AS Roma (TM) są wykorzystywane za uprzejmą zgodą AS Roma S.p.A.
Copyright © 2003-2012 by Narfi. Wszelkie Prawa Zastrzeżone (All Rights Reserved).
zakłady bukmacherskie | tanie noclegi | wypoczynek | kraków noclegi | noclegi poznań | noclegi w zakopanem | hotels russia | hotels ukraine | hotels netherlands | hotels kiev | hotels in moscow | Hotel Reservation | noclegi łódź | noclegi muszyna | noclegi kościelisko | fotografia reklamowa | Man City | AtleticoMadrid.pl | Chelsea | FC Barcelona | FC Liverpool | Arsenal Londyn | PortalRadiowy | FCB24h.pl | 
cyfra plus | Symfonia program | instalacje tryskaczowe | sudoku | sprzedam psa kota | luksusowe apartamenty | custom animated statues | superio | stairlift | sprzedamy mieszkanie | bronze statues | pozycjonowanie suwałki | rolety zewnetrzne | gabloty | Bukmacher | maszyny budowlane przemyslowe | Oase | Piękna polska | nasza klasa | litery podświetlane | rolety antywłamaniowe | parkiet Hajnówka | bezpłatne ogłoszenia | Kalkulator oc | Messner | adwokat bydgoszcz | Piłka Nożna Głowami | klocki drewniane | BHP | Hostessy | ogrodzenia gliwice | transport specjalistyczny | poker | Skup Złota – Lombard Ursus | sklep zoologiczny | Darmowe wróżby online | Firany | Koszulki z nadrukiem | Rankingi | tworzenie stron poznań | euro 2012 | Agencja reklamowa Adverter | komputery sosnowiec | Windykacja | iRobot Roomba Sklep | vaper-shop inawera group |