home forum relacje typer logowanie

Login:
Hasło:
zapamiętaj
rejestracja odzyskaj hasło
Poprzedni mecz

Chievo Verona vs AS Roma
Serie A - 38 kolejka
16.05.2010r. | Zobacz raport

Następny mecz

AS Roma vs ???
Koniec sezonu
??.??.2010r., godz. ??:??

Tabela ligowa
P Drużyna M Pkt.
1. Inter Mediolan 38 82
2. AS Roma 38 80
3. AC Milan 38 70
4. Sampdoria G. 38 67
5. US Palermo 38 65
 ---
Zobacz całą tabelę
 
Na forum

druzyna druzyna druzyna druzyna

pogoda w Rzymie

Romolinki fan club

 

"AH1N1"
(07.12.2009)


Za sprawą kłopotów należącej do Roselli Sensi spółki Italpetroli AS Roma od kilku lat walczy z grypą finansową, która poważnie odbiła się na kondycji rzymskiego klubu. Efekty widoczne są nawet dla studenta futbolowej medycyny. Zwężająca się aorta budżetowa uniemożliwia dopływ do serca Rzymu „świeżej krwi” odpowiedniej grupy.

W ostatnim oknie transferowym Roma gwiazd, ani nawet potencjalnych gwiazd nie kupiła i w najbliższym czasie za tej prezesury też tego nie uczyni. Prędzej wzorem Aquillaniego zdecyduje się na sprzedaż kolejnych zawodników by pozyskać środki na bieżące funkcjonowanie klubu. Kłopot w tym, że przepłacanych i niegrających dziś „gwiazd” pokroju Baptisty czy Cicinho w czasach kryzysu pozbyć się nie łatwo. Panowie dużo kosztują a mało robią i choć nowe miejsce pracy mogłoby ten stan zmienić, to nie chcą rezygnować ze swoich ciepłych posadek. W grę wchodzą zatem transfery De Rossiego, Meneza, Vucinica, Riese, a może i samego Tottiego, czyli podstawowych organów odpowiedzialnych, za jako takie funkcjonowanie rzymskiego organizmu. To było by jednak jak leczenie złamanej nogi przez jej amputację i mam nadzieje, że do tego nie dojdzie.

Pieniędzy trzeba będzie jednak gdzieś szukać, a prognozy dla biznesu związanego z ropą (Italpetroli) wciąż nie są jednoznaczne. Co prawda w ostatnim czasie ceny ropy idą w górę za sprawą potężnych zamówień z Chin, ale jednocześnie analitycy z banku HSBC jeszcze nie tak dawno zapowiadali na koniec tego roku powrót do ceny 50 dolarów za baryłkę, przy dzisiejszej 78 dolarów. Spekulacje rynkowe na ropie trwają nie od dziś i jedno jest pewne, że ten biznes dziś zbyt pewny nie jest. A koszty utrzymania klubu nie maleją.
Wyjściem z tej trudnej sytuacji może być sprzedanie klubu, na co zresztą Rosella Sensi wyraziła wstępną zgodę. Pytanie, komu i za ile?
Suma 130 milionów euro proponowane przez potentata farmaceutycznego Francesco Angeliniego na kolana rzeczywiście nie rzuca. Jeśli jednak dodać do tego 300 milionów długu, jakich grupa Unicredit żąda od Sensi, a które miałby rozliczyć Angelini to oferta staje się już godna rozważenia.
Oczywiście nikt nie ma wątpliwości, że klub AS Roma wart jest więcej niż zsumowane 430 milionów euro, ale dziś nikt więcej zapłacić nie chce. Świadomość obu tych faktów ma obecna prezes, ale że będzie walczyć o każdego eurocenta więcej wątpliwości nie mam.
Dla kibiców Romy bardziej istotne niż to za ile kupiony zostanie klub jest to czy nowy właściciel zapewni mu rozwój i powrót do piłkarskiej elity. Czy Angelini rzeczywiście może stać się skutecznym lekiem na A/H1N1 rzymskiego klubu?
Jest kilka argumentów na TAK.

Miłość do AS Roma

Angelini podkreśla ją na każdym kroku. To bez wątpienia jeden z najważniejszych elementów dla kibiców, stąd wymieniam go na początku. Osobiście tego faktu bym nie przeceniał – Rosella Sensi o miłości do AS Roma mówi w co drugim zdaniu – ale też nie uważam, że jest on bez znaczenia. Wolę prezesa związanego emocjonalnie z klubem niż tylko zręcznego i skutecznego menedżera, którym zresztą Angelini się jawi.

Sprawny menedżer

Angelini Group to już nie tylko firma farmaceutyczna działająca na lokalnym rynku. To wielkie konsorcjum, sprawnie zarządzane i działające w Europie i na świecie. Oprócz rynku włoskiego, na którym zajmuje miejsce w pierwszej piątce firm farmaceutycznych, dział na rynku hiszpańskim, portugalskim, greckim czy na rynkach Europy Środkowo Wschodniej. W Hiszpanii zajmuje 51 miejsce w rankingu firmy działających w tym segmencie, natomiast w Portugali jest na miejscu 18. Angelini Group na zasadzie holdingu związane jest także z firmą Elder Pharma, która na potężnym indyjskim rynku zajmuje 32 miejsce wśród 2500 firm farmaceutycznych. W sumie produkty Angelini Group dostępne są w 60 krajach na całym świecie. Można do tych danych przywiązywać mniejszą lub większą wagę, ale jedno nie ulega wątpliwości, że segment rynku, w jakim działa Angelini Group jest bardzo dochodowy. Powołując się na raport AGB Nielsen Research z sierpnia 2008 roku konsorcjum informuje o dochodach ze sprzedaży swoich produktów na poziomie 1 miliarda 200 milionów euro.

Strategia biznesu

Farmacja i produkty farmaceutyczne to podstawowa gałąź działalności Angelini Group. W tym celu wykorzystuje najnowsze osiągnięcia nauki i techniki. Rozbudowuje także sieć fabryk i laboratoriów na całym świecie, co pozwala na jeszcze większą ekonomikę działalności i przyczynia się do umacniania pozycji grupy na innych rynkach. Innym źródłem dochodów, choć pokrewnym jest segment produktów skierowanych do pielęgnacji i higieny. Stąd ścisła współpraca z dobrze znaną marka amerykańską Procter&Gambel, światowym liderem w tej dziedzinie, z którą na zasadzie join venture współpracuje od 1992 roku. Jeśli system dywersyfikacji dochodów Francesco Angelini przeniósłby do Trigorii z pewnością wyleczyłoby to Romę z wielu uciążliwych przypadłości. Zwłaszcza, że pole do popisu w tej materii jest duże. Roma podobnie jak większość klubów Serie a gros swoich przychodów opiera na wpływach telewizyjnych – ok. 60 procent. Resztę stanowią wpływy sponsoringowe i tak zwane wpływy meczowe. To unaocznia uzależnienie od telewizji a jednocześnie małą aktywność na polu sponsoringu, sprzedaży koszulek, gadżetów, czy chociażby biletów, które z każdym tygodniem sprzedają się coraz gorzej – z wyjątkiem meczu derbowego ;). Większa dywersyfikacja przychodów jest bezpieczniejsza i pozwala łatwiej przechodzić kryzysy. Doświadczenie Angeliniego jak znalazł i jeszcze do tego ogromny rynek indyjski. Żyła złota.

Sport dla umysłu i ciała

Angelini jest miłośnikiem nie tylko piłki nożnej, ale i brydża. Piłka daje mu niezapomniane emocje, a w brydża namiętnie grywa osobiście i to ponoć z sukcesami. Może wreszcie Roma doczeka się napoleona piłkarskiego biznesu.


P.S. Derby nudne jak dawno nie były. Wygrana cieszy ale styl słabiutki. Tęsknie za Spallettim. Roma może wygrywać, przegrywać czy też remisować, ale zawsze ma oczarować!!!

Grzegorz Mędrzejewski, TVP Sport
 




 

dla fanow ogłoszenia

fan club

fan club