|
"Autoryzowany wywiad z Grzegorzem Mędrzejewskim"
(13.08.2009)
I oto jest! Nasz własny, autoryzowany wywiad z naszym asem –
Grzegorzem Mędrzejewskim – dziennikarzem, reporterem,
prezenterem, a także – może przede wszystkim – kibicem
Giallorossich. Przez tydzień mieliście okazję zadawać
pytania naszemu szacownemu gościowi. Dzięki Waszym wnikliwym
pytaniom powstał bardzo ciekawy wywiad. Zresztą – oceńcie
sami!
POZNAJMY SIĘ
1. Na początek – mógłby Pan napisać kilka zdań o sobie,
przedstawić się czytelnikom serwisu?
- Na początku chciałbym wszystkim podziękować za bardzo miłe
przyjęcie do „rodziny” asroma.pl. Postaram się nie zawieść
oczekiwań i mam nadzieję, że moje teksty wzbudzą niejedną
ciekawą dyskusję.
To teraz już kilka słów o sobie. Mam 33 lata, czyli tak jak
Francesco Totti urodziłem się w 1976 roku. Tyle że w
Warszawie ;). Dziennikarstwem sportowym zajmuje się już 10
lat. Pierwszy poważny jubileusz, który przypadnie dokładnie
na grudzień tego roku. Prezenty mile widziane ;). Przez dwa
lata pracowałem w skromnej, ale bardzo fajnej redakcji
sportowej telewizji TVN. Po dwóch latach narodził się kanał
informacyjny TVN24, który współtworzyłem i w którym
pracowałem do września 2006 roku. Oczywiście w redakcji
sportowej, w charakterze prezentera, wydawcy i reportera
również. Od października 2006 pracuję w telewizji Publicznej
w TVP Sport – pierwszy poważny transfer ;) Tu też pracuję do
chwili obecnej. Koszykówka, zwłaszcza NBA, tenis,
lekkoatletyka, boks i oczywiście włoska piłka to obszary
moich zainteresowań. Tak się jednak złożyło, że od dobrych
kilku lat zajmuje się sportami zimowymi. Obsługiwałem dla
telewizji igrzyska w Salt Lake City i Turynie, podążałem za
Adamem Małyszem, Tomaszem Sikorą czy Justyną Kowalczyk, co
muszę przyznać sprawiało mi wiele satysfakcji, bo wszyscy ci
sportowcy są wyjątkowi.
2. W jaki sposób rozpoczęła się Pana przygoda z
dziennikarstwem? (RoMaO)
- Jak patrzę wstecz to od najmłodszych lat wstawiałem się za
słabszymi i tak też widzę rolę dziennikarza. Powinniśmy być
głosem tych, których głos nie może się przebić przez
zależności i krzyki silniejszych. Dlatego dziennikarstwo mam
chyba we krwi. Ale do zawodu, jak to zwykle bywa trafiłem
przypadkiem. Miałem być prawnikiem, ale nie byłem wstanie
przebrnąć przez te opasłe tomiska kodeksów. ;)
3. Czy odwiedza Pan regularnie stronę asroma.pl? Czy jest
Pan aktywnym członkiem forum serwisu? (pawel-w)
- Odwiedzam w miarę regularnie, ale nie pojawiam się na
forum.
4. Czego oczekuje Pan po współpracy z asroma.pl? Jak długo
zamierza Pan kontynuować tą – nazwijmy to – przygodę? (RoMaO)
- Mam nadzieję, że będzie miła i owocna ;). Co do
„przygody”, to na jej początku nie myślę o zakończeniu. Mam
nadzieję, że nie będzie jednorazowa ;)
5. Czy – jako młody i perspektywiczny dziennikarz – miał Pan
propozycję z innych stacji telewizyjnych? (stachoo81)
- Jako romanista z trudem rozstaje się z „klubowymi
barwami”, ale jak wynika z mojej zawodowej biografii nie
jest to niemożliwe.
6. Czy ma Pan jakąś swoją prywatną wizję jak uzdrowić polską
piłkę? (Beti)
- W teorii to bardzo proste. Wszyscy którzy tworzą polski
futbol muszą działać profesjonalnie. Od ochroniarza na
bramie przez trenera piłkarzy po prezesa. Musimy nauczyć się
rezygnować z doraźnych własnych interesów. Kłopot w tym, że
to nie leży w naszej naturze, ale tego można się nauczyć,
choć to zajmuje więcej czasu. Mam nadzieje ze zmiana
podejścia do swoich obowiązków nadejdzie wraz z Euro 2012.
Do tego po mistrzostwach łatwiej będzie dokonać radykalnych
zmian w PZPN. Dziś to UEFA ma asa w rękawie, po
mistrzostwach siły się wyrównają. I sprawa najważniejsza,
niech każdy zmiany zacznie od siebie.
7. Kto i dlaczego zostanie mistrzem Italii w sezonie
2009/10? (RoMaO)
- Roma!!! Bo Liga Europejska nie jest tak wyczerpująca jak
Liga Mistrzów i łatwiej skupić się na rozgrywkach krajowych
– to wersja życzeniowa, choć nie niemożliwa.
Realnie oceniając sytuację uważam jednak, że Inter z Jose
Mourinho na ławce trenerskiej i Samuelem Eto’o w ataku
będzie niezwykle trudny do pokonania.
8. Odejdźmy na chwilę od futbolu, ponieważ jak wiadomo, jest
Pan także kibicem koszykówki oraz NBA. Jak postrzega Pan
dalszy rozwój kariery Marcina Gortata w Orlando Magic? (Bobson)
- Marcin jest do bólu profesjonalny i niezwykle pracowity.
Tacy ludzie są skazani na sukces. Oczywiście już dziś
osiągnął bardzo dużo ale może jeszcze więcej. Może być
czołową postacią każdej drużyny w NBA. Mam nadzieję że w
grudniu Orlando Magic wymienią go na innych zawodników i że
pozwolą mu wyjść z cienia Dwighta Howarda, oczywiście w
nowym klubie. W ekipie Magic nie ma na to szans.
9. Czy reprezentację Polski stać na medal w zbliżających się
ME w koszykówce? (Bobson)
- Po latach zapaści basketu w Polsce medal byłby czymś
niesamowitym. Osobiście liczę na obecność Polaków w
finałowej ósemce. To i tak byłby duży krok w przód.
10. Gdzie Pana zdaniem leży problem braku obiektywizmu
polskich komentatorów podczas transmisji telewizyjnych? Ileż
razy bez trudności dało się „wyczuć”, z jaką drużyną
sympatyzuje komentator. Czy nie jest to zwykły brak
profesjonalizmu?
- Nie oceniam publicznie kolegów po fachu, to przywilej
kibiców.
11. Ostatnio pojawiły się także zarzuty piłkarzy ŁKS Łódź
pod adresem „Przeglądu Sportowego” o brak obiektywizmu (i
tym samym faworyzowaniu Cracovii) w relacjonowaniu sporu
dotyczącego (nie)przyznania łodzianom licencji na występy w
polskiej Ekstraklasie. Nierzetelność prasowa czy jednak
zwykłe rozżalenie łódzkiej drużyny? Jak Pan to widzi swoimi
oczami? (RoMaO, Doro)
- Zadaniem dziennikarzy jest prezentowanie wszystkich stron
konfliktu. Jeśli ten warunek jest spełniony to mamy do
czynienia z obiektywnym dziennikarstwem.
12. Ostatnie pytanie w tej części wywiadu – czytał Pan
pytania wcześniej na forum, czy odpowiadał Pan „z marszu”? (RoMaO)
- Na forum nie zaglądałem. Odpowiadam „z marszu” ;)
NAJ, NAJ, NAJ…
1. Ulubiona oraz najważniejsza bramka Francesco Tottiego?
(Karol/Gruby_ASR)
- Bramka z meczu ligowego z Interem, tuż zza linii pola
karnego. Wszyscy spodziewali się że to będzie bardzo mocne
uderzenie a Totti w ostatniej chwili wstrzymał nogę i posłał
technicznego loba nad bramkarzem. Nie pamiętam roku, na oko
2005.
2. Ulubiony piłkarz Romy?, (AsRomiak, 10Totti10)
- Pytanie retoryczne - Francesco Totti.
3. Pokusiłby się Pan o wybranie drużyny Romy wszechczasów? (Bobson)
- Za trudne ;) Dla mnie najważniejszy jest skład z 2001
roku. Batistuta i Totti to oczywiście najważniejsze postaci.
Uwielbiałem Pendolino-Cafu, Candelę, Aeroplanino- Montellę
czy Delvecchio. Emerson też był fenomenalny. A Tommasi? Jak
nie wyróżnić piłkarza, który po kontuzji rezygnuje z części
kontraktu żeby tylko grać w Romie? Samuel, Zebina, Aldair,
bez nich też nie byłoby sukcesu. Musze też wyróżnić mistrza
wpadek w obronie z jednoczesnym odrabianiem ich golami,
czyli Panucciego. Strzelił ich co nie miara.
Z wcześniejszych piłkarzy wybieram Falcao, Bruno Contiego i,
jakżeby inaczej, Zbigniewa Bońka. Jedynie żadnego
wyróżniającego się bramkarza nie mogę odnaleźć w pamięci.
4. Jaki jest Pana ulubiony klub NBA? (Bobson)
- Kibicuje Detroit Pistons i Marcinowi Gortatowi ;)
5. Byłby Pan skłonny zestawić „V” wszechczasów NBA? (Bobson)
- Isiah Thomas, Magic Johnson, Charles Barkley, Larry Bird,
Karl Malone.
Michael Jordan do piątki z innej planety, choć przyznam
szczerze kiedy grał zawsze kibicowałem jego przeciwnikom.
6. Pokusiłby się Pan o wybranie najlepszych strojów piłkarzy
Romy na przestrzeni ostatnich – powiedzmy – 10 lat? (El
Lupo)
- Mam ich kilka, znaczy koszulek ;) bo rozumiem że one są
najistotniejsze. Zatem żółto-czerwona Diadora z krótkim
rękawem i żółtymi kropkami na ramieniu – nieskażona
elegancja. Lubię też białą Kappy z sercem na 80-cio leci
klubu. Najchętniej gram jednak w czarnej Kappy z WIND z
długim rękawem. Najmniej się brudzi ;). I nie ma jak styl
retro, te getry w żółto czerwone paski – rewelacja.
7. Co uważa Pan za największe osiągnięcie Romy w jej
historii? (RoMaO)
- Finał Pucharu Europy z Liverpoolem i mistrzostwo w 2001
roku. Liga włoska była wtedy bardzo silna i wygrać w niej
znaczyło zdecydowanie więcej niż dziś.
8. Największe marzenie? Życiowy cel do osiągnięcia? (Kaisa)
- Chciałbym dostać koszulkę od Francesco Tottiego :) i pójść
z nim na czerwone wino.
9. Najtrudniejszy wywiad, jaki zdarzyło się Panu
przeprowadzić? Dlaczego właśnie ten?
- Rozmowa w Sportowej Niedzieli z szefem Euro 2012 na
Ukrainie Hryhorijem Surkisem. To bardzo trudny i ostry
rozmówca. Do tego okoliczności były mało sprzyjające. Polska
i Ukraina nieformalnie walczyły o jak największa liczbę
miast gospodarzy Euro 2012. Było gorąco…
10. Kto spośród zaproszonych gości wywarł na Panu największe
wrażenie? (Kaisa)
- Było ich wielu i nie chciałbym nikogo urazić wybierając tę
jedną osobę. Każdy człowiek ma w sobie ciekawą historię,
niepowtarzalną cechę. Cała sztuka ją zobaczyć a zwłaszcza
wydobyć podczas rozmowy. Kiedy to się udaje wrażenie zawsze
jest niezapomniane. Musze jednak przyznać że ostatnio jestem
pod wrażeniem Marcina Gortata, duży profesjonalizm na każdej
płaszczyźnie.
11. Największa przygoda, czego Pan nigdy w życiu nie
zapomni? (RoMaO)
- Zawodowych przygód mam bardzo dużo i każda jest dla mnie
ważna. Do końca życia nie zapomnę jednak, jak podczas
igrzysk olimpijskich w Salt Lake City zanegowałem polskie
korzenie mistrzyni olimpijskiej w łyżwiarstwie figurowym
Tary Lipinski. Na dachu jednego z wieżowców nadawałem
relację dla TVN24, ona obok komentowała wydarzenia dla
którejś z amerykańskich stacji. Zaczepiła mnie słysząc
polski język i powiedziała, że też w jakimś stopniu jest
Polką. Zapytałem czy mówi po Polsku. Ona odpowiedziała że
nie. A ja, że skoro nie, to nie może być Polką. W pewnym
sensie przyznała mi rację.
W windzie oniemiali ze zdziwienia Amerykanie powiedzieli mi
że rozmawiałem z mistrzynią olimpijską Tarą Lipinski. Hm,
nie poznałem jej, zrobiło mi się trochę głupio ale winda
jechała już w dół…
12. Najgorszy/najlepszy transfer Romy? (Słoma)
- Na przestrzeni ostatnich lat zdecydowanie Cafu był
idealnym transferem. Kompletna klapa to Cicinho.
13. Który z meczów Giallorossich zapadł Panu szczególnie w
pamięci? (Sloma)
- Lazio - Roma 2002. Cztery bramki Montelli i genialna piąta
Tottiego – wisienka na torcie.
NA ŻÓŁTO-CZERWONYM TLE
1. Dlaczego Roma? Co spowodowało, że zaczął Pan kibicować
Giallorossim? Jak długo jest Pan już kibicem rzymskiego
klubu? (AsRomiak, Bobson, El Lupo)
- Romie kibicuję od 1995 roku. Od mojej pierwszej wizyty w
Rzymie. Wszystko za sprawą niejakiego Massimo, z którym
obejrzałem pierwszy mecz Serie A z włoskim komentarzem i
prawdziwie włoskimi emocjami. To był bodajże pierwszy pełny
sezon Tottiego w podstawowym składzie. Ekscytacja Massimo
jego grą też mi się udzieliła. I tak to trwa do dziś.
2. Zakładając, że miałby Pan możliwość nieograniczonego
wyboru - z jakim numerem na koszulce chciałby Pan zagrać w
drużynie Romy? (Bobson)
- 10 :)
3. Jaki ma Pan stosunek do wielkich rywali Giallorossich:
Lazio, Interu, Juve, Fiorentiny czy Milanu? (Totnik)
- W kibicowaniu koncentruję się na sympatii do drużyny, ale
potrafię docenić klasę rywala. Choć najtrudniej przychodzi
mi to w przypadku Lazio.
4. Zna Pan słowa hymnu Romy? (Pietro ASR)
- Nawet je ostatnio wyśpiewałem podczas meczu z Gent (choć
śpiewak ze mnie słaby). W końcu „Roma to serce tego miasta,
wyjątkowa wielka miłość, do której wzdycha tyle ludzi”.
Najbardziej lubię jednak fragmenty o tym że jest „żółta jak
słońce i czerwona jak moje serce” – ładne. Dziękuję
Antonello. (przy okazji na stronie jest literówka w nazwisku
Vendittiego. Ktoś zjadł „n”)
5. Jakimi przymiotnikami określiłby Pan kibiców Romy? (RoMaO)
- Wierni, inteligentni, potrafiący docenić kunszt piłkarski.
Zarówno napastników jak i obrońców. To drugie nie jest zbyt
częste.
6. Szybki „rzut oka” na historię Romy. Kto pana zdaniem miał
większy wpływ na losy rzymskiego klubu – Dino Viola czy
Franco Sensi? (RoMaO)
- Czasy i sukcesy za prezesa Franco Sensiego są mi
oczywiście bliższe. Ujął mnie także sposób w jaki kibice i
piłkarze pożegnali się z nim, co tworzy tę prezesurę jeszcze
bardziej wyjątkową. Mimo wszystko uważam jednak, że Dino
Viola był większym wizjonerem niż Sensi. Był bardziej
zaangażowany w życie klubu i miał na niego własny pomysł.
Pomysł, który zachwycił nie tylko Włochów ale i całą Europę.
Dlatego ta prezesura dla mnie jest ważniejsza dla losów
klubu.
7. Czy śledzi Pan poczynania drużyn rzymskiej szkółki
piłkarskiej? Jeśli choć trochę, to proszę powiedzieć, czy w
obecnej drużynie „Primavery” Romy widzi Pan zawodnika, który
w najbliższej przyszłości może zadomowić się w podstawowej
jedenastce Giallorossich? (Padrino)
- Niestety nie starcza mi czasu by być na bieżąco w tym
temacie. Trudno też oceniać potencjał piłkarza na podstawie
doniesień prasowych. Trzeba mieć okazję poobserwować grę
tych zawodników a takowej nie mam. Niestety. W tej sytuacji
mogę jedynie powtarzać za włoskimi dziennikarzami nazwiska a
to przecież nie oto chodzi. Nie widzę jednak powodu dla
którego nie miałoby pojawić się kolejnych dwóch, trzech
piłkarzy na miarę pierwszego składu Romy. W końcu, Totti, De
Rossi, Aquilani czy Okaka Chuka do pierwszego składu trafili
właśnie tą drogą.
8. Jeśli miałby Pan możliwość wyboru – na której z trybun
Stadio Olimpico zasiadłby Pan na meczu derbowym Roma-Lazio?
(RoMaO)
- Z moją narzeczoną najchętniej na Tribuna d’Onore, z
przyjacielem Adamem tylko na Curva Sud!
9. Jakie są Pana oczekiwania w temacie zmiany właściciela
klubu? Czy taki proces mógłby przynieść wymierne korzyści? (AsRomiak,
El Lupo)
- To z czym zmaga się teraz Roma to odwieczny wybór między
tradycją a ekonomią. Nie jest łatwy, ale jedno jest pewne,
że bez pieniędzy nie da się dominować w europejskim futbolu,
a tych ostatnio w Romie brakuje. Na pocieszenie mogę tylko
przypomnieć, że przed podobnym dylematem nie tak dawno
stanęli kibice Manchesteru United, czy Chelsea Londyn. Na
razie źle na tym nie wychodzą. Warto jednak szukać
inwestora, który szanuje i rozumie specyfikę klubu.
10. Dwa pytania o skrajnym zabarwieniu. Czy pamięta Pan
swoje zachowanie, gdy Roma wygrała w derby z Lazio 5-1? (Jak
Pan wtedy zareagował?) (Bobson)
- Wypiłem dobre włoskie czerwone wino z szerokim uśmiechem
na ustach.
11. Co Pan czuł po porażce Romy z Manchesterem Utd 7-1? (Czy
Pana koledzy „po fachu” czynili jakieś złośliwości?) (Bobson)
- Złośliwości oczywiście były. Skwitowałem je, krótko. - Nie
jest sztuką tego dnia być kibicem Manchesteru United.
Ale rzeczywiście trzeba mocno kochać Romę by po takim meczu
nie zniechęcić się do kibicowania temu klubowi. Oby jak
najmniej takich meczów, chyba że w drugą stronę ;)))
12. Jakie czynniki leżały u podstaw poprzedniego – bądź co
bądź – słabego sezonu w wykonaniu podopiecznych Spallettiego?
(Abruzzi)
- Powodów było kilka. Po pierwsze słabsza dyspozycja
Tottiego, spowodowana także kontuzjami. A nie jest
tajemnicą, że od formy Il Capitano zależy forma Romy. Cenię
De Rossiego za waleczność, ale w kreacji to zaledwie 50%
Tottiego. Kontuzje generalnie utrudniły pracę Spallettiemu.
Ciągłe łatanie dziur w składzie to mało komfortowa sytuacja,
a ławka mimo wszystko nie taka długa i imponująca. A walczyć
trzeba było na dwóch ciężkich frontach. Liga Mistrzów i
Serie A. Żałuję też, że wciąż nie może się pokazać Menez. To
niezwykle kreatywny piłkarz, tyle tylko, żeby to udowodnić
musiałby grać tam gdzie gra Totti, a to jest oczywiście
niemożliwe.
13. A co sądzi Pan o zbliżającym się sezonie, jak Roma
zaprezentuje się w Serie A i Lidze Europejskiej? (Peeter)
- Walka o miejsca gwarantujące grę w Lidze Mistrzów, to
myślę realny cel na ten sezon w Serie A. Na mistrzostwo po
prostu Romy, dosłownie nie stać. Co do Ligi Europejskiej to
jestem przekonany, że Totti zrobi wszystko by ją wygrać. W
jego wspaniałej karierze brakuje klubowych sukcesów poza
Serie A. Wygrać pierwsze rozgrywki to zawsze miejsce w
historii. Motywacja jest, a to dużo.
14. Proszę o kilka słów komentarza odnośnie „allenatore”
Romy i stosowanej przez niego taktyce. (AsRomiak)
- Krawiec kraje jak materii staje. A materia z sezonu na
sezon jest generalnie słabsza. Ile wart był Amantino Mancini
zobaczyliśmy w ubiegłym sezonie. Taki Eto’o w ataku z
podaniami Tottiego dałby Romie 20 bramek w sezonie. Baptista,
Okaka Chuka ani nawet Vucinic tego nie gwarantują. Ale na
Eto’o Roma nie ma pieniędzy. Ani na innych napastników tego
pokroju. Spalletti musi szukać wśród europejskich średniaków
licząc że ten będzie miał sezon życia. Co do taktyki to
Spalletti słusznie chce, żeby Roma grała ofensywnie. Coś w
tym jest. Kto się ciągle broni ten przegrywa. Futbol
ostatnio rozwija się w ofensywie. Zresztą obrona Romy już
dawno nie jest monolitem, dlatego nie ma co nastawiać się na
grę na „0” z tyłu. To się bardzo rzadko udaje. Trzeba myśleć
o strzelaniu goli. Generalnie z taktyki Romy należy być
zadowolonym, kłopot jest tylko z jej pełną realizacją.
Jedyne co bym zaproponował Spallettiemu to zbudowanie
szerszej gamy zagrań bez udziału Tottiego. Roma musi umieć
być groźna nie tylko za sprawą Francesco.
15. Dlaczego, Pana zdaniem, Luciano Spalletti tak rzadko
korzysta z usług młodych zawodników wywodzących się z
rzymskiego środowiska? (stachoo81)
- Bo do tej pory miał lepszych, innych piłkarzy. Nie sądzę
by kierował się innymi względami. W tym sezonie „rzymian”
powinno być więcej. Okaka Chuka już wychodzi w podstawowym
składzie, choć nie jestem przekonany, że z korzyścią dla
Romy.
16. Z pewnością śledzi Pan rynek transferowy w Italii. Jakie
ruchy transferowe powinna poczynić Roma, jakie pozycje
wzmocnić, czy powinna jeszcze kogoś sprzedać? (Peeter, El
Lupo)
- Skuteczny napastnik i kreatywny, ofensywny pomocnik, który
odciążyłby nieco Tottiego. Stworzył zagrożenie na tyle duże
by cała obrona rywala nie skupiała się głównie na wyłączeniu
z gry Francesco. Miałby wtedy więcej miejsca na swoje
genialne zagrania. Szczerze mówiąc nie jestem zwolennikiem
Julio Baptisty, dlatego rozstanie z nim nie byłoby dla mnie
bolesne. Ideałem byłby zakup Eto’o, co w pewnym momencie
chciała uczynić Roma, ale jak już wielokrotnie mówiłem
zabrakło możliwości finansowych. Moja propozycja, z serii
tych realnych to Joseba Llorente z Villareal. Bardzo dobra
skuteczność! I jest obecnie w optymalnej formie.
W pomocy Yoann Gourcuff to ideał. Tu jednak potrzebne są
duże pieniądze. Suma uzyskana za Aquilaniego raczej nie
wystarczy.
17. I na koniec wciąż „gorący” i chyba przykry temat – jakie
są Pana odczucia po sprzedaży Aquilaniego? Czy była ona
koniecznością w imię „wyższych celów”? (Sloma)
- Bardzo żałuję tego transferu. To piłkarz z jednym z
najmocniejszych strzałów w Europie, choć postura raczej
filigranowa ;). Ponad 20 milionów euro to jednak kusząca
propozycja dla klubu w tych nie najlepszych czasach. Z duetu
Aquiliani, De Rossi lepiej jednak, że został ten drugi (obaj
nie mogli). De Rossi daje Romie zdecydowanie więcej. Pracuje
na boisku i to zarówno w obronie jak i ataku, Aquilani nie
był tak zaangażowany. I do tego te ciągłe kontuzje.
Oczywiście jak będzie błyszczał w Liverpoolu, strzelał
bramki i wygrywał ważne mecze wszyscy będą krzyczeć że to
był największy błąd rodziny Sensich. Mimo wszystko życzę
Aquilaniemu wspaniałego sezonu.
Na koniec, jeśli mogę, pozdrawiam Krzycha z podwórka.
Złamane kosze nie poszły na marne ;)
Dziękujemy za ciekawą rozmowę.
|