home forum relacje typer logowanie

Login:
Hasło:
zapamiętaj
rejestracja odzyskaj hasło
Poprzedni mecz

Chievo Verona vs AS Roma
Serie A - 38 kolejka
16.05.2010r. | Zobacz raport

Następny mecz

AS Roma vs ???
Koniec sezonu
??.??.2010r., godz. ??:??

Tabela ligowa
P Drużyna M Pkt.
1. Inter Mediolan 38 82
2. AS Roma 38 80
3. AC Milan 38 70
4. Sampdoria G. 38 67
5. US Palermo 38 65
 ---
Zobacz całą tabelę
 
Wyniki Serie A (36)
Pozostałe mecze 38 kolejki
Milan 3:0 Juventus
Lazio 3:1 Udinese
Parma 4:1 Livorno
Siena 0:1 Inter
Sampdoria 1:0 Napoli
Atalanta 1:2 Palermo
Cagliari 1:1 Bologna
Catania 1:0 Genoa
Bari 2:0 Fiorentina

druzyna druzyna druzyna druzyna

pogoda w Rzymie

Romolinki fan club

 

Wielkie rozczarowania

Kolejny sezon przeszedł do historii jako rok wielkich rozczarowań. „Scudetto” wygrał Juventus z przewagą 2 pkt nad Romą. Jednak
giallorossim został jeszcze finał Pucharu Mistrzów. W drodze do finałowej rozgrywki, rzymianie uporali się kolejno z: IFK Goeteborg (3-0 i 1-2), CSKA Sofia (1-0 i 1-0), Dynamem Berlin (3-0 i 1-2) i po dramatycznym dwumeczu z Dundee United (0-2 i 3-0). Roma była bardzo zdeterminowana, kibice czekali przecież okrągłe 57 lat na udział ich ulubieńców w finale europejskich pucharów. Drużyna była silna, a poza tym finał odbywał się na... swojskim Stadio Olimpico, co było również poważnym atutem. Giallorossi uznani zostali za faworytów meczu, był to także pożegnalny mecz dla wspaniałego trenera Romy, Nilsa Liedholma. 30 maja 1984 roku na stadionie zasiadło 75.000 widzów (w tym 15.000 z Liverpoolu!). Rzymianie wyszli na najważniejszy mecz w historii klubu w następującym składzie: 1.Tancredi – 2.Nappi, 3.D.Bonetti, 4.Righetti, 6.Nela – 8.Cerezo, 5.Falcao, 10.Di Bartolomei-k, 7.B.Conti – 9.Pruzzo, 11.Graziani. Już w 15 minucie meczu arbiter, Erik Fredriksson, nie dostrzegł faulu na Tancredim, przy próbie wybicia piłki jeden z obrońców trafił nią w bramkarza Romy, futbolówka potoczyła się do Neal’a i reprezentacyjny defensor zdobył gola. Po latach, ówczesny wiceprezydent Romy, Luigi Izzi delikatnie przyznał, że nie zachował miło w pamięci osoby Fredrikssona. Jednak w 43 minucie stadion oszalał z radości! Conti sprytnie dośrodkował piłkę z linii końcowej boiska, a Pruzzo strzałem głową przelobował Grobbelaara. Był to piąty gol Włocha w tamtej edycji PEMK! Do końca meczu już nic się nie zmieniło, dogrywka także nie przyniosła rozstrzygnięcia. Tak więc najlepszą drużynę Europy trzeba było wyłonić w konkursie rzutów karnych! Gracze Liverpoolu wykonywali jedenastki bezbłędnie, po stronie rzymian pomylili się: Conti i Graziani. 4-2 w karnych i Puchar Mistrzów pojechał do miasta Beatlesów. W tym sezonie Roma zdobyła natomiast Puchar Włoch, ale tego osiągnięcia nikt już nie miał zamiaru świętować...

Sezon 1983/84 Roma rozpoczęła pod wodzą Svena Gorana Erikssona, zajmując jednak w rozgrywkach odległą, bo 7. lokatę. Był to czas przebudowy drużyny, z której odszedł m. in. jej kapitan i dusza – Di Bartolomei, który podążył za Liedholmem do Milanu. W 1986 roku wydawało się niemal do samego końca, że „scudetto” znów wróci do Wiecznego Miasta. Na dwie kolejki przed zakończeniem sezonu Roma i Juventus zgromadziły po 41. punktów. W przedostatniej kolejce zjechała do Rzymu zdegradowana już do Serie B drużyna Lecce, zdecydowany outsider zawodów. I wygrała z Romą 3-2!!! Czary goryczy dopełniła porażka w ostatniej kolejce w Como 0-1, pozostał tylko tytuł wicemistrzowski oraz po raz szósty zdobyty Puchar Włoch. Wśród graczy w żółto-czerwonych strojach wyróżniał się biegający z numerem 4 na koszulce Zbigniew Boniek, który przez trzy lata radował swą grą kibiców na Stadio Olimpico. Pobyt „Zibiego” w stołecznym klubie upamiętniła ballada Lando Fioriniego, zaczynająca się od słów: „Więc mamy Bońka, wszyscy szczęśliwi! Któż naszej drużynie na drodze stanie? Skoro dwóch Polaków teraz w Wiecznym Mieście. Jeden z nich w Romie, drugi w Watykanie...” Latem 1988 roku, po zajęciu przez żółto-czerwonych w rozgrywkach trzeciej lokaty, Boniek zakończył niespodziewanie dla wszystkich swą przygodę z Romą i zawiesił buty na kołku. I to w momencie, kiedy miał nowy kontrakt z Romą w kieszeni. Kolejne lata były bezskuteczną próbą powrotu na szczyt. Viola po raz kolejny zaufał Liedholmowi, ale magia tym razem nie zadziałała… Objawił się co prawda w tym czasie jeden z największych talentów giallorossich, Giuseppe Giannini, ale to wszystko, tylko tyle. Koniec Liedholma jako szkoleniowca Romy był taką samą klęską jak postawa reprezentacji Italii na Mundialu w 1990 roku na własnych boiskach. W styczniu 1991 roku zmarł prezydent Romy, Dino Viola, a drużyna znowu rozczarowała. Tym razem prowadzona przez Ottavio Bianchiego przegrała finałowy dwumecz w Pucharze UEFA z Interem Mediolan. Na San Siro rzymianie ulegli 0:2, a na odrestaurowanym Stadio Olimpico nie zdołali już odrobić strat. Roma wygrała tylko 1:0 po bramce Ruggiero Rizzitellego. Jedyny tytuł na pocieszenie to znowu Puchar Włoch. Także w Superpucharze Włoch nie było najlepiej. Porażka z Sampdorią Genua 0:1 znów bolała!





 

dla fanow ogłoszenia

fan club

fan club