home forum relacje typer logowanie

Login:
Hasło:
zapamiętaj
rejestracja odzyskaj hasło
Poprzedni mecz

Chievo Verona vs AS Roma
Serie A - 38 kolejka
16.05.2010r. | Zobacz raport

Następny mecz

AS Roma vs ???
Koniec sezonu
??.??.2010r., godz. ??:??

Tabela ligowa
P Drużyna M Pkt.
1. Inter Mediolan 38 82
2. AS Roma 38 80
3. AC Milan 38 70
4. Sampdoria G. 38 67
5. US Palermo 38 65
 ---
Zobacz całą tabelę
 
Na forum

druzyna druzyna druzyna druzyna

pogoda w Rzymie

Romolinki fan club

 

"Wrzesień w wykonaniu Romy"


Jako, że mamy 2 – tygodniową przerwę w rozgrywkach klubowych spowodowaną meczami reprezentacji w ramach eliminacji do mundialu, warto podsumować dotychczasowe poczynania ekipy Giallorossich na boiskach Włoch i Europy pod kątem występów poszczególnych zawodników. Mimo, że tytuł tego tekstu brzmi: „wrzesień w wynoaniu Romy” chciałbym się skupić na wszystkich dotychczasowych spotkaniach, a więc także na meczach rozegranych w sierpniu jak i w październiku czyli po prostu na spotkaniach rozegranych przed przerwą na mecze reprezentacji.

W opisywanym okresie Roma rozegrała dziewięć spotkań – 6 ligowych, 2 w Chamipons Ligue i spotkanie o Superpuchar Włoch. Bilans tych spotkań to: 3 zwycięstwa, 4 porażki i 2 remisy (remis z Interem w regulaminowym czasie gry). W zaledwie 9 spotkaniach na boisku pojawiło się aż 22 graczy, co obrazuje niejako ilość kontuzji w zespole. Spalletti nie mogąc skorzystać przed każdym spotkaniem z 5-6 zawodników musiał wstawiać potencjalnych rezerwowych. Tym samym na boisku można było zobaczyć choćby Virgę. Mniejsza jednak o statystyki, czas na przejście do opisu poszczególnych formacji.

Bramkarze:

……a raczej bramkarz, bo w tym sezonie Roma dysponuje tylko jednym dobrym goalkeeperem. Doni (6,2) , bo o nim mowa zagrał dotychczas we wszystkich spotkaniach rzymskiej jedenastki. W dziewięciu oficjalnych spotkaniach puścił 13 bramek, co jak na niego nie jest zbyt dobrym wynikiem. Prawda jest jednak taka, że Doniego za słabe wyniki zespołu można winić w najmniejszym stopniu. Wszystkie bramki zespół stracił z winy obrońców, a przy większości z nich bramkarz nie miał nic do powiedzenia. Nawet, gdyby na bramce stali Buffon, Cech czy inny „borubar” niewiele by to zmieniło.

W 1 kolejce ligowej Doni został wybrany nawet do jedenastki kolejki, i tylko dzięki niemu zespół zdobył jeden punkt w spotkaniu z Napoli. W ligowych wyjazdach nie było najlepiej. Po trzy gole stracone z Palermo i Genoą nie powinny dobrze świadczyć o bramkarzu. Nic bardziej mylnego. Rezerwowy bramkarz Canarinhos to, co mógł – obronił, bramki natomiast tracił w beznadziejnych sytuacjach, najczęściej po niespodziewanych błędach obrońców. Potwierdzeniem tego wszystkiego jest to, że w lidze Doni ma najwyższą średnią notę z zawodników Romy po sześciu kolejkach.

Obrońcy:

Niestety, ale formacja defensywna jak na razie gra przysłowiowy „piach”. W defensywie ciężko znaleźć pozytywy. Każdy zawodnik w tym sezonie zawalił przynajmniej przy jednej bramce. Słaba gra obrońców zaczęła się od spotkania z Interem, gdzie najpierw Juan (5,5) z Mexesem (5,4) na spółkę zawalili przy pierwszym straconym golu, by potem Mexes samodzielnie zaliczył „niedolota” przy długim podaniu Julio Cesara. Zresztą Mexes dodał jeszcze „głupią” czerwoną kartkę w spotkaniu ze Sieną, która podkreśliła jego występy w tym sezonie. Miał co prawda jedno dobre spotkanie z Atalantą, ale to niewiele zmienia. Z kolei Juan „zaliczył” „niedolota” w meczu z Napoli.

Panucci (6,0) w defensywie wydaje się zbyt wolny. Błędem jest to, że często kryje zawodników zbyt daleko i nie nadąża potem z interwencjami. Loria (5,3) popełniał błąd za błędem w spotkaniu z Palermo, co także dyskwalifikuje go do jakichkolwiek pochwał za grę obronną. Bramkę numer 3 straconą w meczu z Genoą także można zapisać na jego koncie. Swoje 5 minut na środku obrony miał też Cassetti (6,0). W spotkaniu z Cluj spóźnił się z interwencją przy pierwszym straconym golu, a przy drugiej straconej bramce wybił piłkę prosto pod nogi napastnika rumuńskiego zespołu.

Swoje „trzy grosze” przy drugiej straconej bramce dołożył Cicinho (5,6), który pobiegł „na drugiego” do obrońcy krytego przez Cassettiego zostawiając „swojego” napastnika samego; a ten strzelił gola. Zresztą prawy obrońca Giallorossi zdecydowanie nie spełnia pokładanych w nim nadziei. Na prawej obronie gra słabo i często zostaje wymanewrowywany przez skrzydłowych zawodników rywali. Lepszy na tej pozycji jest Cassetti, którego niestety trzymają się kontuzję. Cassetti gra twardo na skrzydle i jest trudny do przejścia. Także Riise (5,4) w dotychczasowych spotkaniach nie zachwyca. Pierwszą bramkę straconą w spotkaniu z Palermo można niewątpliwie zapisać na jego konto. Mimo tego w obronie jest nieustępliwy i w ogólnym rozrachunku można go pochwalić (oczywiście jeśli chodzi o grę obronną).

Jeżeli chodzi o pozytywy w defensywnej grze obrońców, to niestety, ale ciężko je znaleźć. Dotychczas zespół zagrał dwa razy na „zero z tyłu. W meczu z Reginą dokonała tego para Loria-Panucci, w meczu z Atalantą Panucci-Mexes. Szczególnie dobrze w wykonaniu obrońców wyglądał mecz z Atalantą, bo w spotkaniu z Regginą defensywa nie została praktycznie ani razu zmuszona o pracy.

Czas więc na przejście do poczynań ofensywnych obrońców. W tym przypadku za grę w dotychczasowych spotkaniach należy rozliczyć skrzydłowych obrońców. I tu pojawia się problem, gdyż pojawia się pytanie, czy w ogóle skrzydłowi obrońcy istnieją w ofensywie? I Cicinho i Riise w ofensywie grają słabo. Brazylijczyk ma ogromne problemy z dośrodkowaniami, gdyż te zatrzymują się zazwyczaj na pierwszym napotkanym obrońcy. Jedyne dobre spotkanie rozegrał dotychczas przeciwko Atalancie, za które otrzymał notę – 6,8. Podobnie jest z Riise, którego ogólna nota – 5,4 (niższą średnią dysponuje tylko Loria) odzwierciedla dotychczasowe poczynania zawodnika.

Norweg ma inny problem niż Cicinho. O ile prawy obrońca Romy ma problemy z dorzuceniem piłki do pola karnego, o tyle Riise zazwyczaj przerzuca piłki na drugą stronę boiska, za pole karne. Z pierwszych spotkań lewego obrońcę Romy można jeszcze rozgrzeszyć, gdyż z Interem i Napoli za partnera miał Baptistę, który schodził często do środka, przez co ten był osamotniony na lewym skrzydle. Taka sytuacja spowodowała, że dużo biegający zawodnik nie wytrzymywał do końca spotkania. W kolejnych spotkaniach miał jednak partnera na lewej stronie i mimo to nic nie grał. Potwierdzeniem słabej gry Norwega może być fakt, że najwyższą średnią ligową notą, jaką dostał była nota - 5,9 ze spotkania z Atalantą.

Jedynym pozytywem z gry obrońców w ofensywie może być postawa Panucciego, który dla Romy zdobył w tym sezonie 3 gole, a gdyby nie fatalna pomyłka sędziego w meczu z Genoą miałby na koncie 4 bramki.

Środek pomocy:

Do czwórki środkowych pomocników postanowiłem dodać także Perrottę, bo w chwili obecnej, patrząc na jego grę trudno zakwalifikować go jako gracza formacji ofensywnych.

Najrówniej dotychczas gra De Rossi (6,1). Pomocnik reprezentacji Italii w tym sezonie został ustawiony bardzo głęboko w defensywie, przez co jest mniej widoczny z przodu. Dotychczas zdobył jedną bramkę – z Genoą, ale jak wiadomo spotkania tego nie ukończył regulaminowo, gdyż z powodu czerwonej kartki opuścił boisko. Pomimo to grę De Rossiego cechuje mała liczba strat i syzyfowa praca w defensywie. Natomiast nie można tego powiedzieć o Aquilanim (6,0). Ciągle nazywany „przyszłym talentem” Romy i reprezentacji zawodnik niepotrzebnie bierze się za rozgrywanie. W każdym spotkaniu zalicza bardzo dużo strat. Jego górne podania są niedokładne i powolne, przez co niemal zawsze przejmują je obrońcy.

Dobrym wyjściem dla Aquilaniego jest gra za plecami napastnika, a więc w miejscu Perrotty, gdzie nie musi za bardzo posyłać długich piłek, a może skupić się na krótkich dograniach po ziemi czy też na strzałach z dystansu. W tej właśnie roli sprawdził się w spotkaniach z Napoli i Regginą, w których strzelił po bramce. Niestety im dalej bramki przeciwnika, tym Aquilani jest słabszy. Nie sprawdził się jako partner De Rossiego na środku, co pokazały mecze z Genoą, Atalantą, Sieną czy Bordeaux.

Słabo sezon rozpoczął także Pizarro (5,4), który z Palermo zaliczył jeden z najgorszych występów w Romie. To po jego stracie na własnej połowie padła bramka na 3-1, która dobiła Giallorossich. Tak jak w meczu z Palermo, tak i choćby w spotkaniu z Interem zaliczył kilka ewidentnych strat, co jemu zdarza się bardzo rzadko. Pizarro obecnie leczy kontuzję, ale niebawem powinien być zdolny do gry. Bowiem kibice patrząc na ostatnie mecze w wykonaniu Aquilaniego powoli zaczynają tęsknić za Chilijczykiem.

Z dobrej strony w dotychczasowych grach pokazał się Brighi (6,0), który w pierwszej jedenastce wystąpił dotychczas 3-krotnie (wszystkie występy w Serie A). Brighi swoją grą przy postawie reszty drużyny zdecydowanie zasłużył sobie na miejsce w pierwszym składzie. Niestety powrót Perrotty i przesunięcie na środek Aqilaniego oznacza dla gracza z numerem 33 – ławkę rezerwowych.

Na koniec pozostał Perrotta (5,7). Niestety z gry tego zawodnika nie można wyciągnąć żadnych pozytywów. Wprawdzie strzelił nawet bramkę na 3-0 z Regginą, ale ta bramka w zasadzie przeszkodziła niż pomogła zespołowi. Dla Sapallettiego ten gol był motorem napędowym do wystawiania swojego ulubieńca w pierwszym składzie. Perrotta, który wrócił po kontuzji w dotychczasowych spotkaniach grał po prostu tragicznie. Co prawda technika była od zawsze piętą achillesową zawodnika, ale żeby w meczu nie wykonać jednego celnego podania na dystansie pięciu metrów – to już przesada.

Skrzydła:

Niestety, ale tutaj też jak na razie nie jest najlepiej. Taddei (5,7) słania się na prawej stronie i niewiele z tego wynika. Brazylijczyk co prawda wrócił po długiej kontuzji, ale przed urazem w poprzednim sezonie też grał słabo. Jego vis a vi czyli Menez (5,9) spisuje się nieco lepiej. Co prawda daleko w tym przypadku od hura optymizmu, ale przynajmniej widać, że młody Francuz się stara. W spotkaniu z Atalantą zaliczył nawet dwie asysty. Jego gra cechuje się szybkimi rajdami i dryblingami, z których co prawda niewiele wychodzi, ale jest to też wina braku reakcji ze strony partnerów.

Do tej grupy zawodników należy zaliczyć także Okakę (5,8). Czarnoskóry piłkarz trafił w tym sezonie nawet do pierwszej jedenastki. W spotkaniu z Palermo zagrał na lewej stronie, ale na ostrych przebieżkach bez piłki się skończyło. Ciężko więc powiedzieć wiele o obecnej formie 19-latka, gdyż predysponowany do gry na środku ataku zawodnik gra ogólnie mało, a gdy już gra wystawiany jest na dziwnych pozycjach.

Atak:

Pod nieobecność Tottiego napastnikiem numer 1 jest Vucinic (5,9). Reprezentant Czarnogóry na początku sezonu nie błyszczał. Zdobył co prawda gola w meczu o superpuchar z Interem, ale poza tym grał samolubnie i często przesadzał w wielu akcjach nie podając do lepiej ustawionych partnerów. Przełom przyszedł w spotkaniach z Atalantą i Bordeaux, gdzie Vucinic zdobył po bramce. Niestety po dobrym okresie gry spotkała go kontuzja, po której lada moment ma wrócić.

Mianem napastnika trzeba też określić Baptistę (5,4). Brazylijczyk w tym sezonie grał już na lewej stronie, jako ofensywny pomocnik, a także jako środkowy napastnik. Najlepsze spotkanie rozegrał w lidze mistrzów przeciwko Bordeaux. W zasadzie dzięki jego wejściu i dwóm bramkom (w lidze zaliczył dotychczas jedno trafienie) zespół wywiózł z Francji 3 punkty. W potyczkach ligowych było już zdecydowanie gorzej. Baptista podobnie jak Perrotta miewa jak na razie problemy z przyjęciem piłki. Jak już wcześniej wspomniałem był już wystawiany na lewej pomocy (z Interem i Napoli), co zdecydowanie nie przypadło jemu do gustu.

Podsumowanie:

W ofensywie zespół gra nie najlepiej. Swoją grą do ataku dostosowała się obrona. W dotychczasowych spotkaniach gra defensywy cechuje się błędami w obronie i słabą postawą bocznych obrońców w ataku. Miejmy nadzieję, że nasze skrzydła w końcu zaczną działać, a środek obrony przestanie popełniać proste błędy

Podsumowując grę środka pomocy można by rzec, że w defensywie nie jest najgorzej. Kuleje natomiast rozgrywanie piłki i tzw. ostanie podania. Z powodu niecelnych podań drużyna zalicza mnóstwo niepotrzebnych strat, a z braku „ostatnich podań” zespół gra dużo piłką w środku pola, ale nic z tego nie wychodzi (jak w meczach z Bordeaux czy ze Sieną). Niby mamy duże posiadanie piłki, ale wszystkie akcje kończą się na 20 metrze od bramki przeciwnika.

Miejmy nadzieję, że kolejne miesiące w wykonaniu zespołu będą zdecydowanie lepsze. Cała ekipa powinna obudzić się z letargu i zacząć grać na wysokim poziomie. Jak będzie naprawdę? – Okaże się za kilka tygodni.

W nawiasach przy nazwiskach zawodników zostały podane średnie oceny z dotychczas rozegranych spotkań (wyłącznie z meczy ligowych) w celu zobrazowania formy zawodników. Na średnią notę składają się noty z 6 rozegranych spotkań. Nota z danej kolejki jest średnią z siedmiu not wystawianych przez gazety włoskie. Noty zostały pobrane ze strony corederoma.it.

Autor: Abruzzi
Noty:
corederoma.it
 




 

dla fanow ogłoszenia

fan club

fan club