home forum relacje typer logowanie

Login:
Hasło:
zapamiętaj
rejestracja odzyskaj hasło
Poprzedni mecz

Chievo Verona vs AS Roma
Serie A - 38 kolejka
16.05.2010r. | Zobacz raport

Następny mecz

AS Roma vs ???
Koniec sezonu
??.??.2010r., godz. ??:??

Tabela ligowa
P Drużyna M Pkt.
1. Inter Mediolan 38 82
2. AS Roma 38 80
3. AC Milan 38 70
4. Sampdoria G. 38 67
5. US Palermo 38 65
 ---
Zobacz całą tabelę
 
Na forum

druzyna druzyna druzyna druzyna

pogoda w Rzymie

Romolinki fan club

 

"Gra wstydu?"


Tym razem nie jest to mój autorski felieton, lecz przemyślenia Serafino Ingardii, które zostały zamieszczone na channel4.com. Autor stawia w nim dosyć kontrowersyjną tezę mówiącą, iż AS Roma przynosi wstyd włoskiej piłce w rozgrywkach międzynarodowych.

Ostatnia porażka 1:2 z nikomu wcześniej nieznanym zespołem Cluj z Rumunii zaskoczyła wielu. Jednak na dobra sprawę środowa klęska była tylko niewiele znaczącym epizodem, jeśli weźmiemy pod uwagę inne wielkie porażki Rzymian w europejskich pucharach. Może zabrzmię jak kibic Lazio, ale nie da się zaprzeczyć, że Giallorossi fatalnie reprezentowali Włochy w Champions League w ostatnich latach. Podejrzewam, że wielu z was może mnie zjeść za powyższe sformułowanie, ale pozwólcie mi przytoczyć trzy przypadki.

Pierwszy - okropna noc na Old Trafford w kwietniu 2007 roku. Miliony fanów do dziś wspominają szokującą porażkę 1:7 z Manchesterem United, która doprowadziła do upadku Imperium Rzymskiego w rozgrywkach Champions League sezonu 2006/07.

Drugi - dwumecz z Manchesterem rok później. Po efektownym wyeliminowaniu Realu Madryt Romaniści mieli wspaniałą okazję do wzięcia rewanżu na Anglikach, jednak nawet nie zbliżyli się do poziomu, na którym mogliby pokonać wyspiarzy.

Trzeci - porażka z Cluj.

A teraz spójrzmy prawdzie w oczy: AS Roma jest małym klubem i jeśli nie byłoby afery Calciopoli, Giallorossi co najwyżej walczyliby o czwartą pozycję w Serie A. Wprawdzie Rzymianie grają fascynującą piłkę, mają jedyny w swoim rodzaju charakter oraz wspaniałe talenty, ale w dzisiejszej piłce nożnej, gdzie najważniejszą rzeczą pozostają jednak pieniądze, klub, który nie może sobie pozwolić na wydawanie wielkich sum na transfery co rok, nie może robić sobie większych nadziei na sukcesy. Smutne to, ale prawdziwe.

Każdy na Stadio Olimpico zdaje sobie z tego sprawę, włącznie z Rosellą Sensi oraz Luciano Spallettim. Francesco Totti oraz Daniele De Rossi, ślepi z miłości do swojego klubu, wydają się być jedynymi, którzy tego nie dostrzegają. Alberto Aquilani, niezwykle inteligentny i kulturalny pomocnik, kiedyś stwierdził: "Nie jestem jak Totti czy De Rossi, kocham wprawdzie ten klub, ale nie mogę powiedzieć, że będę tutaj grał do końca kariery". Reprezentant Włoch nie chce, aby jego kariera potoczyła się tak, jak kariera <i>er Pupone</i>. Wielu kibiców ma mu to za złe, ale ja całkowicie zgadzam się z piłkarzem, który chciałby zdobyć coś więcej niż tylko parę Pucharów Włoch. A poza kolejnymi triumfami w Coppa Italia AS Romie żadne inne sukcesy nie grożą.

Możecie mi zarzucić, że nie wierzę w Romę, ale Giallorossi są z pewnością krok w tył za gigantami europejskiej piłki - co do tego nie ma najmniejszej wątpliwości.

Autor:
Serafino Ingardia, Channel4.com
Tłumaczenie
: Bruno
 




 

dla fanow ogłoszenia

fan club

fan club