home forum relacje typer logowanie

Login:
Hasło:
zapamiętaj
rejestracja odzyskaj hasło
Poprzedni mecz

Chievo Verona vs AS Roma
Serie A - 38 kolejka
16.05.2010r. | Zobacz raport

Następny mecz

AS Roma vs ???
Koniec sezonu
??.??.2010r., godz. ??:??

Tabela ligowa
P Drużyna M Pkt.
1. Inter Mediolan 38 82
2. AS Roma 38 80
3. AC Milan 38 70
4. Sampdoria G. 38 67
5. US Palermo 38 65
 ---
Zobacz całą tabelę
 
Na forum

druzyna druzyna druzyna druzyna

pogoda w Rzymie

Romolinki fan club

 

"Snajper Totti wiecznie żywy..."


W pierwszej połowie XVIII wieku na ziemiach polskich toczyła się absurdalna bitwa o władzę. Oto z jednej strony stanął Stanisław Bogusław Leszczyński herbu Wieniawa, z drugiej zaś Elektor Saksoński Fryderyk August I z Wettynów, w Polszy zwany Augustem II Mocnym.

Obaj toczyli ze sobą zajadłe boje, dzieląc szlachtę, spiskując z sąsiadami, czy mierząc się (a właściwie swoje watahy, bo o regularnej armii nie można raczej mówić) na polu bitwy. Obaj dzielili również jedną cechę – nieudolność. Panowie ci nadawali się na Króla Polski równie dobrze co parobek we młynie. Dlaczego pozwalam sobie na małą lekcje historii? Już wyjaśniam.

Sytuacja w jakiej teraz znalazł się nasz ukochany Klub szalenie przypomina mi tą sprzed 300 lat. Oczywiście wszystko idzie do przodu wiec i dzisiejsza historia jest nieco inna, zaewoluowana, zmutowana. Oto dziś nie ma dwóch frontów, jest jeden. Nie ma dwóch konkurentów, jest jedna bohaterka. Nie ma zmiany głowy państwa, jest jedynie zmiana na dworze, wymiana zużytego majordomusa. Reszta pasuje idealnie…

Jest nierozgarnięta władczyni, która trzyma się tronu jak mała dziewczynka kucyka gdy trzeba już iść spać. Kompletnie nie wie jak zapewnić dobrobyt w swoim „państwie”, ale nie, nie, korony łatwo nie odda. Na domiar złego poddani się buntują, na co królowa zdaje się nie zważać, a właściwie zważa, lecz ich zdanie mało ją obchodzi (jakieś pastuchy nie będą jej przecież mówiły jak ma rządzić).

Majordomus został wymieniony. Niby na lepszego. Ale mnie zdaje się, że nowy majordom to odpowiednik „Lasa”. Kwestią czasu jest wymiana „Lasa” na „Sasa”. A potem znowu na „Lasa”… I tak przez cały sezon pański 2009/2010. Bo, że nowy zarządca wie jak zaprowadzić ład na dworze śmiem wątpić.

Niezmiennym pozostaje oczywiście armia/wataha, a właściwie wataszkowie. Oto ci niestrudzeni wojownicy, którzy w walce o swoją „ojczyznę” pójdą wszędzie. „Sarmaci” są wszak dumni i silni… Natomiast gdy stają na „ubitej ziemi” naprzeciw internacjonałom to wydają się jacyś wolniejsi od przeciwników, jakby bez pomysłu… Po bitwie jednak znów humor powraca, wszak walczyli godnie, a o porażce zadecydowały przecież epizody…

Nie opuszcza mnie wisielczy humor, mimo bardzo optymistycznej postawy niektórych kamratów z redakcji i kibiców. Przed oczyma pojawia się widmo sezonu 2004/2005 i kolejne przebicie dna…

Historia lubi się powtarzać.

Autor: Kokosowy
 




 

dla fanow ogłoszenia

fan club

fan club